Noc długich noży

EK
W ostatnich dniach od ciosów nożem zginęło w Nowej Hucie dwóch młodych ludzi. W nocy z soboty na niedzielę na osiedlu Wysokim znaleziono zmasakrowanego 18-latka. W czwartek wieczorem na osiedlu Albertyńskim został śmiertelnie ugodzony w nerkę jego rówieśnik.

26-letni mężczyzna zaproponował 18-latkowi: "chodź na solo!"; wyszli przed blok...

W ostatnich dniach od ciosów nożem zginęło w Nowej Hucie dwóch młodych ludzi. W nocy z soboty na niedzielę na osiedlu Wysokim znaleziono zmasakrowanego 18-latka. W czwartek wieczorem na osiedlu Albertyńskim został śmiertelnie ugodzony w nerkę jego rówieśnik.

   Wczoraj o godz. 1.50 policja otrzymała telefoniczne zgłoszenie, że na trawniku przed jednym z bloków na osiedlu Wysokim leży młody mężczyzna z podciętym gardłem. Był to 18-letni chłopak, mieszkaniec Nowej Huty. Jeszcze żył. Karetka przewiozła go do Szpitala im. Rydygiera. Mimo natychmiastowej operacji zmarł o godz. 5.10 nad ranem.
   - Podjęte natychmiast działania, m.in. z użyciem psa tropiącego, doprowadziły do zatrzymania 6 osób podejrzewanych o udział w tym zdarzeniu - mówi Katarzyna Padło z zespołu prasowego małopolskiej policji.
   Ze wstępnych policyjnych ustaleń wynika, że ofiara uczestniczyła w nocy w imprezie w mieszkaniu na osiedlu Wysokim. Po północy wszyscy już byli mocno wstawieni. Doszło do kłótni. Ktoś kogoś obraził, potem uderzył w twarz, chociaż w tej chwili już żaden uczestnik imprezy nie bardzo pamięta o co poszło. Z ich relacji wynika, że "obrażony" 26-letni mężczyzna, w pewnej chwili zaproponował 18-latkowi: "chodź na solo!". Wyszli przed blok. 26-latek zabrał ze sobą nóż.
   - Całe zdarzenie rozegrało się błyskawicznie. Gdy uczestnicy imprezy wybiegli przed blok, ofiara leżała już we krwi. Podejrzewany o to zabójstwo uciekł. Policjanci zatrzymali go kilka godzin później. Do wyjaśnienia zatrzymano także 5 pozostałych uczestników imprezy. Wszyscy byli nietrzeźwi. W tej chwili przebywają w policyjnej izbie zatrzymań - mówi Katarzyna Padło.
   Policjanci, pytani o motywy tej zbrodni, wymieniają: "alkohol, być może środki odurzające i przede wszystkim ogromna agresja". Taki sam motyw miało czwartkowe zabójstwo 18-latka na pobliskim osiedlu Albertyńskim. Wczoraj przed południem ujęto jego sprawcę. Ma 17 lat, jest gimnazjalistą, ale prawdopodobnie będzie już odpowiadał za tę zbrodnię, jak dorosły.
   Przypomnijmy; w miniony czwartek, około godziny 21, mieszkańcy osiedla Albertyńskiego znaleźli w pobliżu bloku numer 16 młodego mężczyznę broczącego w krwi. Był to 18-letni chłopak z sąsiedniego osiedla Kalinowego. Dostał cios nożem w nerkę. Mimo wielogodzinnej operacji zmarł w piątek nad ranem w szpitalu.
   Świadków samego napadu policji nie udało się ustalić. Mieszkańcy osiedla widzieli natomiast uciekającego spod tego bloku młodego mężczyznę. Z ich relacji wynikało, że był wyjątkowo pobudliwy i najprawdopodobniej znajdował się pod wpływem środków odurzających.
   - Już następnego dnia policjanci ustalili przebieg zdarzenia, nakreślili portret pamięciowy sprawcy oraz ustalili dane personalne uczestników zdarzenia. Dotychczas zatrzymanych zostało 8 osób, w tym mężczyzna podejrzewany o zadanie ciosu. Jest to 17-letni mieszkaniec Nowej Huty, notowany już za pobicie. Jest uczniem jednej z nowohuckich szkół. Zatrzymany został u swojego kolegi, który przez kilka ostatnich dni ukrywał go - mówi Katarzyna Padło.
   Z ustaleń śledztwa wynika, że w czwartek wieczorem grupa 5 młodych ludzi - w wieku 17 - 22 lata - pojawiła się na os. Albertyńskim, szukając powodów do zadymy. - Zachowywali się agresywnie. Byli pod wpływem alkoholu i marihuany - opowiadają policjanci. Najpierw zaczepili mężczyznę spacerującego z psami. Jednak zwierzęta ich odstraszyły. Potem zaatakowali 18-latka. Jeden z nich zadał mu cios nożem w okolice lewej nerki.
   Cała piątka przebywa w policyjnych aresztach. Dodatkowo trafiły tam 3 inne osoby, m.in. chłopak, który ukrywał podejrzewanego o zabójstwo. Policja zamierza mu przedstawić zarzut zacierania śladów przestępstwa i niepowiadomienia o nim, a także posiadania środków odurzających, które policjanci znaleźli w jego mieszkaniu.
   To nie pierwsze ofiary chuligańskich wybryków w Nowej Hucie. 13 września ub. roku grupa około 40 chuliganów zaatakowała na osiedlu Kalinowym 19-letniego Kamila, studenta AGH. Sprawcy dwukrotnie ugodzili go nożem. Lekarze cudem go uratowali, ale musieli usunąć mu część płuca. Po tym zdarzeniu jego rodzice rozpoczęli zbieranie podpisów pod petycją do Sejmu w sprawie zaostrzenia kar za podobne przestępstwa i obowiązkowej odpowiedzialności karnej dla nieletnich sprawców. Kilkunastu podejrzanych o tamten napad przebywa obecnie w areszcie. Ich los, jak widać, nie był jednak żadną przestrogą dla innych nowohuckich chuliganów. (EK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie