Nocna blokada

Redakcja
- To porozumienie tak naprawdę nie zmieniło realiów - komentuje efekt nocnych negocjacji dyrektor Urzędu Celnego w Nowym Targu Teresa Barnowska.

Na przejściu granicznym w Chyżnem

 (INF. WŁ.) Przez pięć nocnych godzin kierowcy TIR-ów blokowali w czwartek przejście graniczne w Chyżnem. Akcja protestacyjna skończyła się podpisaniem trójstronnego porozumienia między przedstawicielami kierowców a reprezentantami Urzędów Celnych i Straży Granicznej Polski i Słowacji.
 Akcja protestacyjna zaczęła się około godz. 21, jakkolwiek kolejka TIR-ów czekających na odprawy wcale nie była nadzwyczajna. 100-130 ciężarówek na każdym z kierunków to ilość, która mogła być odprawiona w kilkanaście godzin. Akcja protestacyjna jednak zaburzyła ten rytm. Kolejkę wydłużyła też "ucieczka" niektórych przewoźników z przejść w Chałupkach i w Cieszynie, gdzie blokady rozpoczęły się wcześniej. Chyżne tymczasem pracowało normalnie. Jeśli nic nie zakłóca procedury odpraw, przy normalnym ruchu kierowcy ciężarówek oczekują tam 6-8 godzin. Radio podało więc informację, że transport towarowy może kierować się na Chyżne.
 Zorganizowani do protestu kierowcy domagali się m.in. "udrożnienia" przejścia przez skrócenie czasu odpraw, postawienia sanitariatów przy drodze i w okolicach przejścia, osobnych pasów drogowych dla pustych samochodów oraz przewoźników poddawanych kontroli fitosanitarnej i weterynaryjnej, skrupulatnego weryfikowania wszystkich uprawnionych do odpraw poza kolejnością, przyspieszenia wyjazdu samochodów po odprawie i usprawnienia kontroli paszportowej.
 Jeszcze przed północą wszystkie strony zasiadły do stołu rokowań. Kierowcy, wpierw nastawieni bojowo, po przedstawieniu im statystyki znacznie złagodnieli. Dość przytoczyć fakt, że w Chyżnem liczba odpraw z ok. 30-50 na dobę w 1993 roku wzrosła do 400-500 dzisiaj. Przez dziesięć lat natomiast nie zmieniła się infrastruktura na przejściu i wokół niego. Służby celne udowodniły np., że w ich rękach jeden samochód przebywa średnio kilka minut. Przedłużającej się procedurze winni są natomiast również kierowcy, często nie przygotowani do odpraw i opuszczający kabiny. Postulaty "sanitarne" uczestnicy rozmów obiecali przekazać gminie Jabłonka, na terenie której biegnie droga do Chyżnego. Straż Graniczna skrupulatniej będzie sprawdzała dokumenty podjeżdżających do odprawy poza kolejnością, ale usprawnienie procedury paszportowej zależy jeszcze od służb słowackich.
 Po drugiej stronie granicy postulaty kierowców też powinny być wzięte pod uwagę, bo w nocnych negocjacjach reprezentowali sąsiadów szef słowackiej policji paszportowej z Chyżnego i przedstawiciel dyrektora Urzędu Celnego w Trstenie.
 O czwartej nad ranem przejście było już całkowicie odblokowane.

(ASZ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie