Nową sieć szkół w Krakowie będą „przepychać kolanem” [WIDEO]

Anna Kolet-Iciek
Miasto chce przenieść uczniów SP nr 10 do szkoły przy ul. Dietla. Rodzice protestują
Miasto chce przenieść uczniów SP nr 10 do szkoły przy ul. Dietla. Rodzice protestują Fot. Andrzej Wiśniewski
Kontrowersje. Dyskusja nad dostosowaniem sieci szkół do planowanej reformy edukacji dopiero się zaczyna

Do rozmów miasto zaprosiło 61 osób. Mają się spotykać co drugi dzień na kilkugodzinnych posiedzeniach. - To niewykonalne, przecież ludzie muszą chodzić do pracy - denerwują się rodzice zaproszeni do prac zespołu.

Czasu jest mało. Już w grudniu Urząd Miasta musi przedstawić radnym pierwsze projekty uchwał w sprawie dostosowania sieci szkół do planowanej reformy edukacji. Muszą one zostać podjęte na dwóch styczniowych sesjach, by zostały przekazane do kuratorium oświaty najpóźniej 17 lutego. Potem kurator ma trzy tygodnie na wydanie opinii i wprowadzenie ewentualnych zmian. Uchwały muszą być gotowe do końca marca.

J. Buzek: Gimnazja są ważne w małych miejscowościach

Źródło:TVN24

W Krakowie będzie ich kilkaset, więc miasto już pod koniec października przedstawiło swój plan na reformę. Dotąd jednak niewiele się działo. Konsultacje ruszają dopiero jutro. Do udziału w nich zostało zaproszonych 61 osób, wśród nich radni z komisji edukacji, dyrektorzy szkół i przedszkoli, przedstawiciele związków zawodowych i rodzice. „Najważniejszym zadaniem zespołu będzie wypracowanie propozycji nowej sieci szkół w Krakowie i wyznaczenie granic obwodów szkolnych. Na podstawie tych propozycji przygotowane zostaną projekty uchwał dotyczące reorganizacji sieci szkół” - czytamy na miejskim portalu.

- Właśnie dostałam harmonogram prac zespołu - mówi Anna Kozłowska, inicjatorka akcji „Szkoła to nie eksperyment”, powołana do prezydenckiego zespołu. - Mamy się spotykać co drugi dzień, na 5-godzinne sesje. To przecież nierealne, ludzie mają pracę i inne obowiązki. Zastanawiam się, czy Ministerstwo Edukacji zdaje sobie sprawę, że ich „reforma” będzie się opierać na przepychanych kolanem rozwiązaniach.

Podobne uwagi zgłasza Marta Tatulińska z Forum Rad Rodziców, również zaproszona do prac zespołu. - Brakuje szczegółowych dokumentów i pogłębionej diagnozy demograficznej. Jedyne, co mamy, to zaprezentowany ponad miesiąc temu plan nowej sieci szkół. Nie da się w dwa tygodnie przeprowadzić konsultacji, których celem ma być dobra sieć szkół w Krakowie - uważa Marta Tatulińska. Zaznacza, że nie ma pretensji do miejskich urzędników, bo Kraków i tak jako jedno z pierwszych miast w Polsce rozpoczyna rozmowy nad nową siecią szkół, ale raczej do resortu edukacji, który nie dał samorządom dużo czasu na rzetelne przygotowanie się do reformy. - Skoro jednak miasto już miesiąc temu zaprezentowało swe propozycje, konsultacje powinny rozpocząć się od razu - zauważa Tatulińska.

Dlaczego tak się nie stało? - Projekt ustawy oświatowej cały czas ulega zmianom. Nie chcieliśmy zaczynać dyskusji, nie wiedząc, jaki kształt ostatecznie przybierze - tłumaczą urzędnicy. Tego nadal jednak nie wiadomo, bo parlament zajmie się ustawą dopiero na początku grudnia, ale urząd nie może pozwolić sobie na dalszą zwłokę.

Sporo wątpliwości budzi też skład prezydenckiego zespołu. Do dyskusji o zmianach zostali zaproszeni głównie dyrektorzy przedszkoli i podstawówek, których reforma dotknie w mniejszym stopniu lub wcale. W zespole jest tylko trzech dyrektorów gimnazjów. Wśród nich Mariusz Graniczka, dyrektor Gimnazjum nr 1. Miasto planuje, by po reformie jego szkoła przekształciła się w podstawówkę. - Będę walczył o liceum - zapowiada Graniczka.

Dyrektorzy innych szkół, którym propozycje miasta nie przypadły do gustu, już takiej możliwości nie mają. Będą musieli czekać na ustalenia zespołu. - Spotkania mają charakter otwarty, każdy może przyjść i przedstawić argumenty, jeśli przewodniczący udzieli mu głosu - podkreśla Dariusz Domajewski, wicedyrektor Wydziału Edukacji. - Jednak zamiast wykrzykiwać swoje racje na spotkaniach, lepiej wysłać pismo do Wydziału Edukacji i przedstawić propozycje. Dobre rozwiązania na pewno zostaną wzięte pod uwagę. Należy jednak pamiętać, że ostateczną decyzję w sprawie kształtu sieci szkolnej podejmie Rada Miasta.

Już wiadomo, że spotkania zespołu nie będą odbywały się w zaplanowanym wcześniej miejscu, czyli siedzibie WE. - Sala jest za mała, szukamy innej, o zmianie poinformujemy wszystkich zainteresowanych - mówi Dariusz Domajewski.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
anty-pis-arz

Proszę nie mówić ludziom, co mają robić. Chcą wypowiadać się w ten sposób, niech robią. Pisemnie możesz Pan złożyć dymisję.

D
Demonstrantka

Naszych praw nie oddamy!
30 listopada o godzinie 18.00, Kraków, Rynek, od strony Ratusza.

Demokracja jest wtedy, gdy szanowana jest wolność wyrażania poglądów. Gdy rząd pracuje nad ograniczaniem zgromadzeń publicznych to demokracja właśnie się kończy!
To może być ostatnie legalne zgromadzenie – przyjdź i wyraź swój sprzeciw!

Posłowie PiS wnieśli do Sejmu projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o zgromadzeniach. Już 29 listopada odbędzie się pierwsze czytanie tego projektu.

Obecnie o tym, czy odbędzie się manifestacja decyduje władza samorządowa. PiS planuje dodać do grona decydujących wojewodów, czyli swoich przedstawicieli. Wprowadza też hierarchię organizatorów. Pierwszeństwo do organizowania zgromadzeń ...będą miały organy władzy publicznej i kościoły.
Ten projekt to w znacznym stopniu ograniczenie swobody Prawa o zgromadzeniach. Uderza też w wolność do kontrmanifestowania. Bardzo wyraźnie wskazując, których manifestacji nie można zakłócać innymi manifestacjami.

Wolność zgromadzeń gwarantuje art. 57 Konstytucji RP, zgodnie z którym „każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich”. Dziś ustawa daje prawo do organizowania manifestacji każdemu, kto ma pełną zdolność do czynności prawnych, a więc osobom fizycznym i prawnym.

Zmiana ustawy może oznaczać: Koniec legalnych demonstracji, koniec możliwości sprzeciwu wobec brutalnych dla kobiet ustaw, koniec możliwości sprzeciwu nauczycieli i rodziców uczniów, koniec możliwości żądań przez pielęgniarek, górników, rolników. Koniec pikników i marszy KOD i każdej innej grupy obywatelskiej. Koniec legalnego sprzeciwu wobec manipulacji smoleńskich. Koniec społeczeństwa obywatelskiego.

Naszych praw nie oddamy!
BĄDŹ! MOŻE TO BYĆ OSTATNIA LEGALNA DEMONSTRACJA, OSTATNIA POKOJOWA!

S
Staszek.

Za korki przygotowujące do matury (punkty decydują o dostaniu się na studia) cena dochodzi do 150zł /h.

P
Pozór

liczcie, ile głosów zostanie wysłuchanych - nie powinno być tych tzw. debat, bo nie ma jeszcze ustawy. A skoro nie ma czasu - to nie powinno sie tym zajmować, czy to jest jasne?

T
Tik-tak

I tak zrobi jak będzie chciała, nie liczy się z nikim

a
antypsiarnia

to zwykłe chamstwo atakować człowieka a nie polemizować z jego poglądami. Ale ten typ (pisuar) tak ma,

P
POpierdek

Ten nieudolny były (na szczęście) premier,ma jeszcze czelność zabierać głos?

k
kolano

Pani Król zaplanowała po JEDNYM spotkaniu dla każdej dzielnicy. Prezentacja która ma być podstawą do dyskusji nie zawiera podstawowych informacji, jedynie ogólne dane dla całego miasta. Dyskusja ma się zakończyć PRZED uchwaleniem ustawy w Sejmie, czyli nie wiemy o czym chcemy rozmawiać. A skład i liczba osób Zespołu zadaniowego GWARANTUJE że nie uda się ustalić niczego nowego. ...

Dodaj ogłoszenie