Nowa wizja Krakowa. Z metrem, bez korków i z drugimi Błoniami

Rozmawiała Małgorzata Mrowiec
FOT. ANDRZEJ BANAŚ
Planowanie. W środę radni Krakowa mają uchwalić nowe studium zagospodarowania przestrzennego miasta. Określa ono, jak Kraków będzie się zmieniał do 2030 roku. O wizji rozwoju opowiada ELŻBIETA KOTERBA, wiceprezydent miasta, która koordynowała prace zespołu planistów.

– Jak się Pani podoba dzisiejszy Kraków?

– To moje ukochane miasto, ale w organizacji jego przestrzeni widzę minusy. W zmienianym studium dla Krakowa znalazła się odpowiedź na największą, moim zdaniem, jego bolączkę – brak dobrze zorganizowanych przestrzeni publicznych służących mieszkańcom: placów, skwerów, parków, terenów do rekreacji i wypoczynku.

Potrzeba takich miejsc, odpowiedniej jakości, z zielenią, wyposażonych w meble miejskie, na których można usiąść, położyć się, poczytać książkę.

W zmienianym studium dokładnie opisujemy, gdzie mogłyby powstać, rezerwujemy dla nich tereny, jak np. dla Rynku Krowoderskiego. W Krakowie trzeba zdecydowanie kłaść większy nacisk na organizację przestrzeni publicznych. Przykładem godnym naśladowania jest dla mnie Wiedeń. Tam na każdym kroku spotyka się przyjazne miejsca do rekreacji i wypoczynku mieszkańców.

– Miasto ma prawdziwy skarb: Wisłę. Wykorzysta ją?

– Brzegi Wisły od mostu Zwierzynieckiego do stopnia Dąbie zostaną uporządkowane, na bulwarach pojawią się elementy małej architektury – to będzie rekreacyjny salon miasta. Wzdłuż pozostałych odcinków rzeki, zachodniego i wschodniego do granic miasta, planujemy naturalną zieleń nieurządzoną, również służącą wypoczynkowi mieszkańców.

– A czy Wisłą będą pływały promy, które staną się elementem komunikacji w mieście?

– Jak najbardziej. Nasi armatorzy mają już takie pomysły, a studium nie będzie im w tym przeszkadzać.

– Ale przecież tramwaj wodny, który miał uzupełnić miejski transport, zupełnie nie wypalił. Pływa nieregularnie, pusty. Miasto nie poradziło sobie z jego organizacją.

– Miasto zaoferowało taki rodzaj transportu publicznego dla mieszkańców, biorąc również pod uwagę poszerzenie oferty turystycznej. Dlaczego nie cieszy się popularnością wśród krakowian? Może ze względu na pewne przyzwyczajenia. A może zabudowa mieszkaniowa w pobliżu rzeki jest na tyle oddalona od Wisły, że inne środki komunikacji są atrakcyjniejsze.

– Studium przeciwstawi się chaosowi w zabudowie?

– Zdecydowanie, ponieważ daje precyzyjne wytyczne do planów miejscowych. Chcieliśmy uporządkować miasto, dlatego studium m.in. określa dokładnie wysokość zabudowy w różnych częściach miasta, zawiera sztywne wskaźniki co do powierzchni zielonych w obrębie zabudowy.

Uhonorowaliśmy istniejącą zabudowę jednorodzinną, uniemożliwiając w jej bezpośrednim sąsiedztwie budowę wysokich obiektów.

– Czy studium jest w stanie wyeliminować grodzenie osiedli?

– Nie. Mało tego, wielokrotnie w planach miejscowych wpisywaliśmy zakaz grodzenia i zostaliśmy przez sąd pouczeni, że przekraczamy władztwo planistyczne gminy. Właściciel ma prawo do grodzenia swojej własności, plan może jedynie wpływać na formę ogrodzenia.

– Największym zarzutem obrońców przyrody i miejskich aktywistów, którzy ostro krytykują studium, jest zajmowanie pod zabudowę terenów zielonych, także wkraczanie z nią w tereny cenne przyrodniczo.

– Nie zgodzę się z tym zarzutem. Studium ma precyzyjne ustalenia co do ochrony przyrody. To obszerny dokument, jego ustalenia zawarte są w części rysunkowej i tekstowej. Tylko czytanie ich równocześnie odpowiada na wiele wątpliwości.

– A jednak obrońcy zieleni wyliczają, że pod zabudowę studium przeznacza kolejnych 8 proc. powierzchni miasta, 26 km kwadratowych. Sporo.

– Powierzchnia całego Krakowa to 327 km kw. Według przygotowanego bilansu nastąpi zmniejszenie ilości terenów zielonych o ok. 5,5 proc. w stosunku do studium z 2003 roku. Musieliśmy uwzględnić inwestycje zrealizowane w oparciu o pozwolenia na budowę i decyzje o warunkach zabudowy wydawane od stycznia 2003 r. Poszerzenie terenów wskazanych jako te, na których w przyszłości może się pojawić zabudowa, było konieczne.

Nie mogliśmy odmawiać możliwości zabudowy indywidualnym właścicielom, których działki są zlokalizowane w sąsiedztwie terenów wskazanych pod inwestycje i dla których nie ma żadnych ograniczeń przyrodniczych.

Taki krok był również wynikiem spełnienia oczekiwań mieszkańców wyrażonych w licznych uwagach, jakie wpłynęły podczas opracowywania tego dokumentu. Ktoś, kto mówi, że studium jest złe, patrzy na nie tylko pod kątem jednego fragmentu, a nie bierze pod uwagę rozwoju całego miasta.

– Kraków przyszłości odpowiada tendencjom światowym?

– Tak, będzie to miasto zwarte, z właściwymi proporcjami terenów zabudowanych i otwartych terenów zielonych. Miasto, które się „rozlewa”, jest drogie w utrzymaniu, bo musi zostać uzbrojone w długie ciągi infrastruktury technicznej, drogi, sieci kanalizacji, wodociągi itd. Tego Kraków uniknie.

Główne działanie, jakie w tej chwili jest realizowane w miastach, to rewitalizacja obszarów poprzemysłowych, pokolejo­wych, powojskowych. I takie działania modernizacyjne przewidujemy u nas. Zdegradowane tereny przede wszystkim wskazujemy do wykorzystania przez dużych inwestorów – pod biura, obiekty usługowe czy zespoły mieszkaniowe.

– Rewitalizacja ma objąć tereny poprzemysłowe w Nowej Hucie.

– Na – w większości zdegradowanym dziś obszarze – planujemy Nową Hutę Przyszłości. Będzie tam centrum logistyczne (usługi związane z działalnością magazynową, hurtową) oraz miejsce dla firm związanych z wysokimi technologiami i centrów naukowo-badawczych.

Zakładamy, że powstanie tam ok. 30 tys. nowych miejsc pracy. Dalej – obszar Błonia 2.0, przeznaczony na wielkie plenerowe wydarzenia, a także Przylasek Rusiec­ki, urządzony tak, by służył rekreacji mieszkańców. Są też przewidziane tereny, na których może powstać nowa zabudowa mieszkaniowa.

– Kraków ma się już nie rozlewać, tymczasem Nowa Huta Przyszłości, a więc nowa dzielnica na obrzeżach miasta, właśnie „rozciągnie” miasto wszerz. Gdzie tu konsekwencja?
– Nowa Huta Przyszłości to nie jest nowa dzielnica. Powstaje na terenach już zarezerwowanych na inwestycje w obowiązujących dokumentach planistycznych. Nie wyznaczamy nowych terenów, lecz aktywizujemy istniejące, nadając im nowe funkcje. Miasto się nie rozlewa, a rewitalizuje i modernizuje.

– Ile nowych miejsc pracy w całym Krakowie przewidzieli planiści?

– Mogłoby ich powstać 100 tys. do 2030 r.,: w obiektach usługowych, biurowych czy przemysłowych. Ale myślę, że realna jest liczba 40 tysięcy.

– Skorzystają z nich nowi krakowianie, których w związku z tym przybędzie?

– Pragnęłabym, aby jak najmniej absolwentów wyższych uczelni wyjeżdżało z Krakowa, żeby znajdowali tu pracę. Dlatego w mieście nauki, kultury i turystyki teraz stawiamy też na gospodarkę. Kraków będzie się dobrze rozwijał, jeśli krakowianie będą tutaj pracować, prowadzić działalność gospodarczą, płacić podatki. Mieszkańcy, by móc korzystać z tego, co oferuje Kraków, choćby z dóbr kultury, muszą dobrze zarabiać.

– Czy przy okazji wszystkich planowanych zmian również społeczeństwo Krakowa się zmieni?

– Na pewno zmieni się społeczność Nowej Huty, co do tego nie ma wątpliwości. Jeśli Nowa Huta Przyszłości, a szczególnie park naukowo-technologiczny zostanie uruchomiony, to przyjadą tam do pracy specjaliści z różnych branż, potrzebni w firmach i ośrodkach badawczych. Zapewne wielu z nich wybierze Nową Hutę na miejsce zamieszkania.

– W nowej wizji miasta jest miejsce na krakowski Manhattan?

– Płaszów-Rybitwy to jedyny obszar w Krakowie, gdzie wskazujemy możliwość wznoszenia budynków wysokościowych, mających powyżej 55 metrów.

– Pani nie jest ich zwolenniczką.

– Nie. Uważam, że to jakość architektury decyduje o prestiżu miasta, a nie wysokość budynków. Ale odmienne zdanie mają niektórzy inwestorzy, którzy uważają, że wysoki budynek jest bardziej prestiżowy niż niski.

– Niestety, studium przewiduje kolejne galerie handlowe. Nie wystarczy tych, które już mamy?

– Nowe tereny dla tego typu inwestycji wyznaczono na obrzeżach miasta. O tym, czy powstaną tam ostatecznie, zadecydują plany miejscowe. Gdy będą przygotowywane, będzie czas na składanie wniosków, konsultacje społeczne i dodatkowe analizy. Jeżeli nie będzie potrzeby budowy galerii, to na tych terenach będą mogły powstać inne obiekty usługowe.

Warto tu dodać, że pierwszy autor, który podjął się opracowania zmiany studium, z Warszawy, proponował centra lokalne, dzielnicowe na bazie galerii handlowych. My budujemy je na bazie tradycyjnych miejsc, takich jak np. Kleparz czy Rynek Dębnicki. Nadajemy im specjalną rangę.

– Aleje Trzech Wieszczów zamienią się w Pola Elizejskie?

– W Pola Elizejskie nie, ale ruch będzie tam uspokojony, bo zmiana studium wskazuje konieczność realizacji obwodnic.

– Korków w Krakowie w 2030 r. już nie będzie?

– Jeśli powstanie metro, to zdecydowanie się zmniejszą. Myślę, że na realizację jednej linii metra w tym terminie mamy szanse. Będziemy też mieli nowe linie tramwajowe i szybką kolej aglomeracyjną, bo miasto postawiło na transport szynowy jako najbardziej efektywny.

– Czy przygotowanie tego studium można porównać do tworzenia Wielkiego Krakowa sprzed stu lat, kiedy miasto powiększało się, wchłaniając sąsiednie gminy? Dziś też mamy historyczny, przełomowy moment?

– Tak, to wyjątkowy zwrot, ale my nie proponujemy powiększania miasta. Nowością jest łączenie planowania przestrzennego z gospodarką i rozwojem społecznym.

– Czuje się Pani wizjonerką?

– Przyznaję, że prace przy studium bez wizji rozwoju są niemożliwe. Te wizje muszą być bardzo realne, dostosowane do potrzeb miasta – ale trzeba je mieć i tak było w przypadku ekspertów, którzy opracowywali studium. Bo należy powiedzieć, że jest to praca zbiorowa wybitnych specjalistów z wielu dziedzin.

– Na jakie miasto mamy się przygotować?

– Kraków 2030 roku będzie miastem, w którym wygodnie żyje się mieszkańcom, z łatwiejszym dostępem do usług, lepszą obsługą komunikacyjną, w którym jest dużo zieleni publicznej i miejsc rekreacji.

Pobierałeś zasiłki w czasie epidemii? To musisz wiedzieć

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krakowiaczek

zorganizowane miejsca na odpoczynek... dobre sobie..
Są takie miejsca w Krakowie gdzie Mieszkańcy obecnie odpoczywają (łąki) a biuro planowania przestrzennego, za pełna aprobatą pani "vicepresident" - wprowadza tam zmiany do MPZP pod zabudowę.. Faktycznie devloperzy zadbaja o rekreację.. w postaci pięciopiętrowców bez windy.. :-)))))))))))))))

k
krk

Metro to konieczność dla tego miasta! I nie sądzę, głosując za metrem, żeby mną ktoś sterował...proszę nie sądzić wszytskich jedną miarą- możemy mieć różne zdania ale mamy demokrację, mieszkańcy się wypowiedzieli w większości za, więc proszę się wziąć do roboty i przygotować inwestycję związaną z metrem- to ostatnie do Urzedników było

K
Krakus

Ciekaw jestem czy Ty masz nieruchomość ?!
Żyjemy w takim kraju i wsród takich ludzi, że brak ogrodzenia sprowadza się do dewastacji i kradzieży..
Niestety , takie sa fakty. Sam kiedyś miałem w Krakowie dom z ogrodzona działką poprzez mały żywopłot. Działka była przy ładnym zbiorniku wodnym. Codziennie pojawiali si na niej chetni do załatwienia "potrzeb fizjologicznych", pozrywania sobie owoców, a w nocy często dobijano sie do okien.. Kiedy takowym zwracano uwagę to usłyszano przeważnie wyzwiska..
Tak więc, jeżeli masz coś w Polsce to musisz to ogrodzić !
Krytykują to przeważnie osoby które chciałyby na cudzej własności urządzać sobie grilla, szalet itd.
Prawo własności powinno być respektowane. Oczywiście mozna zmienić zapisy o ogrodzeniach, ale Właścicelom należy dać takie instrumenty które pozwola na ochronę swojej własności.

m
marzenie

zeby witali petentow w urzedach .

k
krak

na tym zachodzie ? Nasza ci sie nie podoba ? Wez sie za historie .

w
wizjoner

z nami , a bankierzy nadrukuja pieniedzy i dadza kase.

p
przedwyborcza bzdura

czekaj tatka latka. Dziur w ulicach zalatac nie moga a za metro chca sie brac.

k
krakus

na tych ogrodzeniach i ma w tym pewien cel.

n
neo-fitka

Pomysł z metrem to absurd, ale przypominam, że to sami mieszkańcy zdecydowali, że chcą je mieć. Więc teraz pretensje trzeba wnosić do samych siebie.
Całe to referendum pokazało, że ludzie w tym mieście nie myślą samodzielnie, tylko zachłystują się "wolnością" i głosują tak, jak im kampanie/gazety zagrają.

G
Gość

czyżby poprzednie wizje były z korkami i bez błoń, bo chyba należy rozumieć, że te błonia powstaną w miejsce betonowych osiedli, bo jeśli tak gdzie jest zieleń, to różnicy chyba nie będzie. Na marginesie - kilometr metra to ca roczny budżet miasta - sama budowa (3 miliardy). O utrzymywaniu nikt nie myśli ale gdybyśmy mieli metro utrzymywać teraz to przy obecnych cenach bilet tramwajowy musiałbym kosztować 8 złotych. Kto przy takiej relacji ceny biletu do ceny benzyny jeździłby tramwajem lub - jeszcze droższym metrem i jaki miałoby to wpływ na korki? ;-)

b
bromba

Czekamy na realizację. Oby tylko się jacyś aktywiści nie rzucili w krzyk.

- precz z zasiekami

Coś trzeba będzie zmienić w polskim prawie dt. ogrodzeń. W przeciwnym razie Polska będzie przypominać pewną republikę bananową, gdzie wszystko jest ogrodzone zasiekami, kolczatkami, wysokimi dwu metrowymi ogrodzeniami - od nadmorskiej plaży po wierzchołek najwyższej góry. Czy Polacy naprawdę chcą żyć w krainie zasieków i ogrodzeń ??? Nasz kraj ma przypominać przestrzennie bantustan czy cywilizowany zachodni kraj ???

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3