Nowe leki na cukrzycę będą refundowane

DOROTA STEC-FUS
ZDROWIE. Po dwunastu(!) latach walki prowadzonej przez lekarzy, chorzy na cukrzycę będą płacić za levemir, tj. insulinę długodziałającą, "tylko" 30 procent ceny. Dotąd musieli pokrywać pełny koszt leku, ale nie wszystkich było na to stać. W efekcie zadowalali się przestarzałymi medykamentami.

Prof. Jacek Sieradzki z Collegium Medicum UJ, jeden z orędowników boju, nie kryje satysfakcji. Równocześnie podkreśla, że Polska jest... ostatnim krajem Unii Europejskiej, w którym insuliny te trafiły na listy refundacyjne. Nasz resort zdrowia przez lata przekonywał, że mogą być rakotwórcze i dlatego konieczne są badania. Europejska Agencja Leków zaprzeczała tym informacjom, ale ministerstwo powtarzało swoje.

Insuliny długodziałające wyrównują cukier na kilkanaście godzin. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko nieodwracalnych uszkodzeń w nerkach, tętnicach, oczach (przy zbyt wysokim cukrze) lub nieodwracalnych uszkodzeń w mózgu (kiedy cukier jest za niski). Są one konieczne dla tych pacjentów, u których po zastosowaniu "zwykłych" insulin nie udaje się wyrównać poziomu cukru. W Polsce jest ich ok. 80 tysięcy.

Obecnie opakowanie levemiru kosztuje 261 zł. Od 1 listopada chorzy zapłacą za lek 89 zł. Pierwszy typ insuliny długodziałającej , tj. lantus, został wprowadzony na wykazy refundacyjne już we wrześniu z odpłatnością dla pacjenta w wysokości 73 zł za opakowanie. Wcześ- niej płacił on 244 zł.

Ale to nie koniec walki lekarzy diabetologów. Nadal - jak podkreśla prof. Jacek Sieradzki - trwa batalia o gliptyny, nowoczesne doustne leki przeciwcukrzycowe, od lat refundowane w cywilizowanym świecie.

Na wprowadzanych od 1 listopada wykazach znajdzie się także lek zawierający azacytydynę, stosowany w chemioterapii. Dotąd był on dostępny jedynie w ramach chemioterapii niestandardowej, co oznacza, że zgodę na jej podawanie musiał wyrażać NFZ. Oczekiwanie na decyzję urzędników nierzadko trwało dość długo, poza tym nie zawsze była ona pozytywna.

To samo dotyczy leku zawierającego lenalidomid, potrzebnego w leczeniu chorych na opornego i nawrotowego szpiczaka mnogiego, a także preparatów sunitynib i ewerolimus, koniecznych w terapii nowotworu trzustki. Pacjenci zyskają też dostęp do leków zawierających infliksimab, wskazanych dla chorych z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Basia
Kupilam Komboglyze po 249pln /dawka miesieczna/ okazja bo na ogol drozej. to cena na chodzenie po swiecie na obu wlasnych nogach. Refundacji oczywiscie brak bo Polska do cywilizowanych krajow nie nalezy. Info dla osob niewtajemniczonych- leki inkretynowe sa JEDYNA alternatywa wobec insuliny. Ale tu tez refunduja insuline najgorszej jakosci, potem amputacja oczywiscie na proteze taka najtansza sie czeka i czeka bo limity... Potem zejscie z ziemskiego padolu, a tu tez nie ma lekko bo rzad Tuska obnizyl zasilek pogrzebowy do 4 tysiecy pln. a ulegajac lobbingowi firm pogrzebowych usunal z projektu ustawy funeralnej mozliwosc rozsypania prochow zmarlych w ogrodach pamieci czy morzu... Niech rodzina po zmarlym diabetyku tez nie ma za dobrze. Tak to wyglada,smutne nie???
Dodaj ogłoszenie