Nowe przepisy. Bardzo oczekiwane zmiany i (zbyt) dużo niepewności

Zbigniew Bartuś
Fot. Joanna Urbaniec
W aurze politycznej wojny trudno się przebić wieściom naprawdę dobrym. A jest takich sporo!

Zgodnie z obietnicami wicepremiera Mateusza Morawieckiego złożonymi m.in. na spotkaniu z przedsiębiorcami w naszej redakcji, kierowany przezeń resort rozwoju wprowadza rozwiązania korzystne dla małych i średnich firm. Część właśnie weszła w życie.

Rząd mówi o domniemaniu niewinności, a tymczasem urzędnicy zatrzymują zwrot podatku VAT uczciwemu przedsiębiorcy, bo podejrzewają o coś jego klienta

Od początku stycznia obowiązuje około jednej trzeciej przepisów zapowiadanych w ramach pakietu „100 zmian dla firm” (o którym pisaliśmy na łamach „Forum”). Organizacje przedsiębiorców są zgodne, że na większość z nich od dawna czekaliśmy, choć niektóre budzą wątpliwości - nie tyle jednak z powodu samych zapisów, co z obawy, jak będą stosowane przez urzędników.

Wielkie zadowolenie w gronie MŚP wzbudziło podniesienie rocznego limitu przychodów, do którego podatnik PIT może prowadzić księgi przychodów i rozchodów - z równowartości 1,2 mln do 2 mln euro. Przy obecnym kursie jest to niemal dwa razy więcej niż w zeszłym roku. Ze 150 do 250 tys. euro wzrósł limit rocznych przychodów pozwalający opodatkowywać działalność gospodarczą w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych.

W ramach pakietu ułatwień, firmy zatrudniające do 49 pracowników (a nie do 20, jak dotąd) zwolnione są z obowiązku tworzenia zakładowego funduszu świadczeń socjalnych i ustalania regulaminu wynagradzania i regulaminu pracy.

Poprawiono sytuację mniejszościowych wspólników w spółkach: łatwiej teraz zwoływać WZA i ustalać ich porządek, a wszystko pod ochroną sądu.

Nie trzeba występować o pozwolenie na budowę niewielkich budynków gospodarczych. Urzędowi zgłaszamy jedynie zamiar wykonania takich robót, a ten ma 21 (a nie 30) dni na ewentualny sprzeciw.

Prawo i praktyka

Przedsiębiorcy z nadzieją patrzą też na zmiany, które na razie brzmią bardziej jak deklaracje władzy niż twarde prawo. Chodzi o zasady przecierające szlak zapowiadanej przez wicepremiera Morawieckiego „Konstytucji dla biznesu”, jak domniemanie niewinności przedsiębiorcy i idące za tym ograniczenie kontroli w firmie wyłącznie do sytuacji, gdy urząd stwierdzi prawdopodobieństwo naruszenia prawa. Poza tym możliwa będzie tylko jedna kontrola w danej sprawie, a kilka instytucji będzie mogło kontrolować przedsiębiorcę w tym samym czasie jedynie za jego zgodą.

- To działania w pożądanym kierunku - uważa szef BCC Marek Goliszewski. Podoba mu się, że rząd podkreśla wysokie znaczenie takich zasad, jak domniemanie niewinności przedsiębiorcy; co prawem nie zabronione, to dozwolone; rozstrzyganie wątpliwości na korzyść podatnika; uprzedzenie o zamiarze przeprowadzenia kontroli.

- Zasady te cywilizują wzajemne relacje państwo-biznes z korzyścią dla przyszłości gospodarki - mówi. Zwraca jednak uwagę, że aby nowości zadziałały w praktyce, trzeba zmienić wiele przepisów niższego rzędu, a przede wszystkim - mentalność i praktykę urzędników, widzących w każdym „oszusta i złodzieja”.

- Rząd mówi o domniemaniu niewinności, a tymczasem urzędnicy stosują solidarną odpowiedzialność za zapłatę VAT sprzedających i kupujących, zatrzymują bezterminowo zwrot podatku VAT uczciwemu przedsiębiorcy, bo podejrzewają o coś jego kontrahenta lub klienta, potrafią sprytnie obejść przepisy ograniczające kontrolę - wylicza Goliszewski. Potężne wątpliwości biznesu budzi też pomysł przejmowania firmy przez państwo (zarząd komisaryczny) w przypadku, gdy organy ścigania będą ją podejrzewać o przestępstwo.

Nie utopić uczciwych

- Przestępców z pewnością należy ścigać i karać. BCC współpracuje z resortem finansów, głównym inspektorem kontroli skarbowej w zwalczaniu szarej strefy, nieuczciwej konkurencji wobec legalnie działających firm. Ale polskie prawo jest skonstruowane nieprecyzyjnie, urzędnicy omylni i przepisy niejednokrotnie prowadzą do szykanowania niewinnych firm - ostrzega szef BCC i zapowiada złożenie w tej sprawie rządowi poprawek i propozycji.

Jego zdaniem, dobrze się stało, że PiS zrezygnował z realizacji „rujnujących budżet obietnic wyborczych”, jak kwota wolna od podatku czy wprowadzenie jednolitego podatku, który wywoływał skrajny niepokój wśród przedsiębiorców.

zbigniew.bartus@dziennik.krakow.pl

Wzrasta sprzedaż "małpek" ale kosztem dużych formatów

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gosc

Platnicze trzeba zlikwidowac,to duzy problem w stabilnym prowadzeniu firmy,powinno sie nie oplacac przedluzac termin.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3