Nowe wyróżnienie dla poetyckich debiutantów

Nowe wyróżnienie dla poetyckich debiutantów

Wacław Krupiński

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

fot.  Milda Szleżajte, archiwum

fot. Milda Szleżajte, archiwum ©Patryk Czarkowski i Anna Świrszczyńska

Poezja. Nagrodę im. Anny Świrszczyńskiej dostał Patryk Czarkowski za tom „Precyzja roślin”.
fot.  Milda Szleżajte, archiwum

fot. Milda Szleżajte, archiwum ©Patryk Czarkowski i Anna Świrszczyńska

Podczas najbliższej, piątej edycji Nocy Poezji w Krakowie, w sobotę 3 października, wręczona zostanie pierwsza nagroda w Konkursie Poetyckim im. Anny Świrszczyńskiej na debiut poetycki. Jej laureatem został Patryk Czarkowski.

Nagroda to profesjonalne wydanie zgłoszonego do konkursu tomiku, jego promocja i spotkanie autorskie. Odbędzie się ono w sobotę o godz. 15.30, wtedy też zostanie zaprezentowana nagrodzona książka Patryka Czarkowskiego „Precyzja roślin”, wydana przez Universitas. Poprowadzi spotkanie Bronisław Maj, zarazem przewodniczący jury, w którym zasiadali także m.in. prof. Krzysztof Biedrzycki oraz córka zmarłej w 1984 r. patronki nagrody - Ludmiła Adamska.

33-letni Patryk Czarkowski, pochodzi z Białej Podlaskiej, w Krakowie ukończył polonistykę na UJ. Pracuje w księgarni Matras.

- Bardzo się cieszę, bo to duże wyróżnienie - i to w po raz pierwszy ogłoszonym Konkursie im. Anny Świrszczyńskiej. Przy tym, co bardzo ważne, nagrodą jest wydanie książki, która już jakiś czas czekała na druk. Miała się ukazać w Biurze Literackim, ale poprzestało na włączeniu moich 10 wierszy do wydawanej przez siebie corocznie antologii - powiedział nam laureat.

- Wspaniale, że została ustanowiona taka nagroda, bo będzie wspierać młodych poetów, a zarazem przypomni wybitną, wielką krakowską poetkę, którą nadzwyczaj cenił Czesław Miłosz. Nie tylko poświęcił jej książkę, która ukazała się w Ameryce, a później w Polsce, ale i przetłumaczył i wydał jej wiersze, zmieniając jedynie nazwisko na Anna Swir, bo oryginalne na rynku anglosaskim byłoby nie do wymówienia - mówi poeta Bronisław Maj.

Jak dodaje, zdaniem Miłosza była Świrszczyńska poetką zasługującą na światową karierę, o wiele ciekawszą niż współczesne autorki amerykańskie. Jej wiersze to nie tylko poezja kobieca, ale i uniwersalnie ludzka, czerpiąca z niezwykłych, tragicznych doświadczeń II wojny. Była wszak poetka sanitariuszką w czasie powstania warszawskiego.

- Faktycznie, takie tomiki jak „Jestem baba” czy „Budowałam barykadę” są wstrząsające, wyprzedzające całą poezję feministyczną - dodaje Bronisław Maj.

On też dokonał wyboru poetyckich tekstów Świrszczyńskiej, które zostaną zaprezentowane 11 października w Salonie Poezji Anny Dymnej w Teatrze im. Słowackiego. Czytać będą: Anna Polony, Anna Dymna i Paulina Puślednik.

W ramach sobotniej Nocy Poezji zaplanowano kilkadziesiąt wydarzeń, w tym kolejne widowisko na Rynku Głównym - „Neomonachomachia”, w której do dzieła Ignacego Krasickiego nowe treści dopisał Bronisław Maj. Reżyserem widowiska będzie i tym razem Jerzy Zoń. Początek - godz. 18.

Pojawią się też trzy zakony - Czarnych, Czerwonych i Białych...

Spośród spotkań poetyckich polecamy te z Marzanną Kielar (kawiarnia BONA, ul. Kanonicza 11, godz. 17); „Który był” - wieczór z poezją Rafała Wojaczka, z udziałem: Józefa Barana, Jakuba Kornhausera, Juliana Kornhausera, Ryszarda Krynickiego, Jerzego Kronholda, Bronisława Maja, Leszka A. Moczulskiego, Jana Polkowskiego, Stanisława Stabry, Adama Ziemianina (godz. 19.30, Urząd Miasta Krakowa) oraz w Nowej Prowincji o 21.15 wieczór z Agnieszką Kuciak.

waclaw.krupinski@dziennik.krakow.pl

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo