Nowy rekord paczek, brakuje kurierów. Mało kto chce roznosić...

Nowy rekord paczek, brakuje kurierów. Mało kto chce roznosić za grosze 200 przesyłek dziennie w śniegu i mrozie

Zdjęcie autora materiału
Zbigniew Bartuś

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

By poradzić sobie z lawiną paczek z Chin - 5 mln Polaków kupuje tam towary, głównie przez AliExpress, a liczba zamówień co roku się podwaja - Poczta

By poradzić sobie z lawiną paczek z Chin - 5 mln Polaków kupuje tam towary, głównie przez AliExpress, a liczba zamówień co roku się podwaja - Poczta Polska otworzyła ostatnio nowoczesny oddział celny w swej sortowni w Lublinie. Chodzi o kontrolę przychodzących paczek i walkę z coraz częstszymi oszustwami podatkowymi i celnymi. W tym celu zamontowano m.in. specjalny rentgen. ©Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press

Do polskich domów trafi w tym roku rekordowa w dziejach liczba paczek. Lawinowo rośnie popularność sklepów internetowych, więc firmy doręczycielskie pracują pełną parą. Sama Poczta Polska dostarczy ok. 140 mln paczek i przesyłek e-commerce.
By poradzić sobie z lawiną paczek z Chin - 5 mln Polaków kupuje tam towary, głównie przez AliExpress, a liczba zamówień co roku się podwaja - Poczta

By poradzić sobie z lawiną paczek z Chin - 5 mln Polaków kupuje tam towary, głównie przez AliExpress, a liczba zamówień co roku się podwaja - Poczta Polska otworzyła ostatnio nowoczesny oddział celny w swej sortowni w Lublinie. Chodzi o kontrolę przychodzących paczek i walkę z coraz częstszymi oszustwami podatkowymi i celnymi. W tym celu zamontowano m.in. specjalny rentgen. ©Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press

Szeregowi krakowscy kurierzy twierdzą, że muszą rozwieźć 150, a nawet 200 paczek dziennie - dwa razy więcej niż w listopadzie. Największe sklepy internetowe mają coraz większe problemy z terminową realizacją zamówień.

- Bo nie wyrabiamy! Przeciętny kurier ma średnio trzy minuty na dowiezienie przesyłki. W korkach, śniegu, mrozie. A wszystko to za 2,5, góra 3 tys. zł na rękę. Nic dziwnego, że chętnych do tej roboty brakuje – mówi Kamil Stachowiak, mikroprzedsiębiorca pracujący dla znanej zagranicznej sieci kurierskiej. Za grudzień dostanie 6 tys. zł brutto, ale samochód jest jego, wszelkie koszty (nawet firmowego uniformu) pokrywa sam.

Kurierzy żalą się, że przez cały dzień nie mają czasu skorzystać z toalety. To samo mówią doręczyciele pracujący dla Poczty Polskiej – etatowi i wynajęci z firm zewnętrznych. „Poczta oferuje na start poniżej 2 tys. zł na rękę. O świątecznych premiach można zapomnieć” – piszą w liście do redakcji.

Zwracają uwagę, że od 2015 r. Poczta pozyskała masę nowych klientów, a jednocześnie – decyzją rządu – przejęła na powrót (od InPostu, który musiał się wycofać z rynku listów) całą korespondencję urzędową, sądową, prokuratorską, ZUS itp. A pracowników jest dużo mniej niż kiedyś.

Justyna Siwek, rzecznik Poczty Polskiej, zapewnia, że przed świętami firma zatrudniła rekordową w historii liczbę kurierów. W sumie paczki dostarcza ponad 6 tys. osób, pracujących od świtu do zmroku, także w soboty.

- Prezenty na święta zamawiajmy jednak najpóźniej do połowy grudnia – radzi Justyna Siwek.

Świąteczna gorączka


Kurier to w połowie grudnia najbardziej poszukiwany pracownik w Polsce. Ofert pracy są tysiące, stawki nie przyciągają jednak wystarczającej liczby chętnych. Sytuację, choć nie do końca, ratują Ukraińcy.

Firmy kurierskie i Poczta Polska mają coraz większe problemy z dostarczeniem zamówionej przez Polaków fury paczek. Tydzień przed świątecznym szczytem na opóźnienia w dostawie zamówionych (i często opłaconych) towarów skarżą się m.in. klienci popularnego krakowskiego sklepu Morele.net. Portal wyjaśnia, że „zamówienie zostało spakowane i przygotowane do wysyłki, jednak firma kurierska go nie odebrała”. Przyznaje, że „problem dotyczy większej liczby przesyłek”.

Zasypana Poczta


Oblężenie przeżywa także Poczta Polska. Z jednej strony chwali się dużym wzrostem liczby kontraktów z firmami prywatnymi (w tym na doręczanie ulotek i innych przesyłek promocyjnych), a z drugiej, w wyniku działań rządu, odzyskała z rąk prywatnego InPostu całą korespondencję urzędową, sądową, prokuratorską, ZUS itp.

- Oni się tam w Warszawce cieszą i chwalą wzrostem przyychodów, ale tu na dole ktoś to wszystko musi roznieść – mówi nam doświadczony listonosz operujący w centrum Krakowa.

Twierdzi, że kilka lat temu, gdy liczba przesyłek gwałtownie spadła, grono etatowych doręczycieli stopniało o ponad połowę. Teraz jednak przesyłek jest na powrót tyle samo co kiedyś, przy czym lawinowo rośnie liczba paczek, a ludzi jest nadal jak na lekarstwo. – Widać to zwłaszcza w okresie przedświątecznego szaleństwa – mówi listonosz.

Jego koledzy przyznają, że firma od ponad roku próbuje łatać dziury kadrowe, nieustannie rekrutując nowych pracowników. – Ale kto przyjdzie do takiej roboty za 2,5 tys. zł brutto miesięcznie? – pytają listonosze. I dodają, że większość z tych, którzy mimo wszystko się zdecydują, wykrusza się po tygodniu, dwóch, albo miesiącu. Czasem nawet po paru dniach.

Rzeczniczka Poczty, Justyna Siwek, apeluje, by na wynagrodzenia pracowników spojrzeć bardziej całościowo, bo „goła pensja” to nie wszystko.

- Ostatnią podwyżkę pracownicy otrzymali w lipcu. Łącznie w latach 2016-2018, ich pensje wzrosły prawie o 700 zł brutto, a z uwzględnieniem premii - o ok. 1200 zł brutto – wylicza Justyna Siwek. Dodaje, że w samym tylko 2018 r. wzrost rok do roku wyniósł 7,15 proc., do daje „średnio 270,12 zł z uwzględnieniem wzrostu wartości pochodnych składników płacowych”.

Rzeczniczka przyznaje, że najniższe wynagrodzenie zasadnicze (także listonoszy) po okresie próbnym wynosi w Poczcie 2500 zł brutto, czyli mniej niż 2 tys. zł na rękę. Ale po roku pracy zatrudnieni nabywają prawo do tzw. łącznościówki, czyli trzynastej pensji (uwzględniającej premie), a po trzech latach przysługuje tzw. dodatek stażowy - od 3 proc. do 20 proc. pensji zasadniczej.

- Pracodawca musi mieć na uwadze zarówno oczekiwania pracowników, jak i możliwości finansowe firmy, w tym także jej stabilność finansową – podkreśla Justyna Siwek. Nie odnosi się przy tym do krążących po Poczcie pogłosek, jakoby „w przyszłym roku podwyżek nie planowano”.

Ukraińscy kurierzy i... Mikołaje


Listonosze zwracają uwagę, że – nawet po uwzględnieniu premii i trzynastek – oferta poczty jest mało konkurencyjna w stosunku do stawek proponowanych ostatnio przez firmy prywatne. Duże sieci kurierskie kuszą wynagrodzeniem zaczynającym się od 3 tys. zł brutto (plus „pakiet multisport, elastyczne godziny pracy, szkolenia, możliwość rozwoju i awansu”), a rosnące dynamicznie internetowe sklepy z żywnością – od 3,9 tys. zł, a i tak są to propozycje mało atrakcyjne dla Polaków. Wśród nowozatrudnionych kurierów dominują Ukraińcy. Jak wynika z analiz firmy Personnel Service, zawojowali oni w grudniu także polski rynek kelnerów, cukierników, sprzedawców choinek oraz… Świętych Mikołajów.

Ile zarabiają kurierzy, a ile inni poszukiwani na polskim rynku pracownicy


Kurierzy i doręczyciele zarabiają w Polsce średnio 3,5 tys. zł brutto. To znacznie poniżej średniej krajowej wynoszącej 4,8 tys. zł brutto (w Małopolsce 4,7 tys. zł), ale sporo więcej niż wynosi średnie wynagrodzenie w mikro i małych firmach (3 tys. zł brutto).

Pensje oferowane innym najbardziej poszukiwanym pracownikom w Polsce są podobne: w przypadku robotników budowlanych (których brakuje w kraju najbardziej) jest to dokładnie 3,5 tys. zł, podobnie w przypadku sprzedawców i kasjerów (niektóre sieci oferują więcej, bo ponad 4 tys. zł, ale małe sklepy poniżej 3 tys. zł), elektryków, spawaczy, tokarzy. Oferty dla mechaników zaczynają się od 4,5 tys. zł, a dla magazynierów oraz piekarzy – od 2,4 tys. zł.



KONIECZNIE SPRAWDŹ:


Komentarze (4)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
:)

Tomasz (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Na szczęście ja nie zauważyłem żadnych problemów w dostawie, a sam zajmuję się sprzedażą przez Internet. Z tym, że ja nadaję przesyłki za pośrednictwem brokera kurierskiego, który oferuje przesyłki...rozwiń całość

Na szczęście ja nie zauważyłem żadnych problemów w dostawie, a sam zajmuję się sprzedażą przez Internet. Z tym, że ja nadaję przesyłki za pośrednictwem brokera kurierskiego, który oferuje przesyłki w niższej cenie. Zazwyczaj korzystam z Sendit, bo umożliwia załatwienie wszelkich formalności online – włącznie z opłaceniem przesyłki przez bankowość elektroniczną. zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Darmozjady zza biurek - na kurierów!

Zgłoś naruszenie treści / 9

Potrzeba kurierów, budowlańców itd., to niech darmozjady zza biurek zmienią swoje zajęcie i zaczną wykonywać jakąś pożyteczną pracę a nie przekładanie papierów za rażąco wysoką pensję. Pozwalniać...rozwiń całość

Potrzeba kurierów, budowlańców itd., to niech darmozjady zza biurek zmienią swoje zajęcie i zaczną wykonywać jakąś pożyteczną pracę a nie przekładanie papierów za rażąco wysoką pensję. Pozwalniać urzędników!!!
zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
z

Z (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 5

Kogoś boli że nie ma pracy za dobrą wypłatę? To idź zatrudnij się człowieku tam skoro uważasz, że robota żadna a pensja przez sufit, zobaczymy.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
ZAPRASZAM NA SPACER

ROZNOSICIEL MAKULATURY (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6

DAWAJ CWANIACZKU, ZAPRASZAM NA 6-7 GODZINNY SPACER Z OBCIĄŻENIEM 20 KG NA MROZIE/DESZCZU/WIETRZE, EWENTUALNIE JAK SŁOŃCE DAJE Z 30 STOPNI BEZ CIENIA, DO TEGO 40% TEGO CZASU WSPINASZ SIĘ PO...rozwiń całość

DAWAJ CWANIACZKU, ZAPRASZAM NA 6-7 GODZINNY SPACER Z OBCIĄŻENIEM 20 KG NA MROZIE/DESZCZU/WIETRZE, EWENTUALNIE JAK SŁOŃCE DAJE Z 30 STOPNI BEZ CIENIA, DO TEGO 40% TEGO CZASU WSPINASZ SIĘ PO SCHODACH, MASZ ZE SOBĄ KOŁO 30 000 PLN, ZA KTÓRE ODPOWIADASZ OSOBIŚCIE, KAŻDA POMYŁKA Z TWOJEGO PORTFELA, DO TEGO LISTÓW POLECONYCH KOŁO SETKI, ZA ZGUBIENIE JEDNEGO Z NICH, PŁACISZ OSOBIŚCIE 150 PLN, A DO TEGO OKOŁO 20-30 LISTÓW 'NA TABLET', ZA ZGUBIENIE KTÓREGO JEST 1500 SŁOWNIE TYSIĄC PIĘĆSET ZŁOTYCH KARY Z KIESZENI PRACOWNIKA ZA ZAGUBIENIE 1 SZTUKI, I TO WSZYSTKO ZA SZALONE 1980 ZŁ NA RĘKĘ OD FIRMY, -150 JEŚLI ZACHORUJESZ 1 DZIEŃ. POLECAM! PO 2 LATACH PRACY, W WIEKU 29 LAT NAPIEPRZAJĄ MNIE NA ZMIANĘ PANEWKI MIEDNICY I ŁOPATKI, JAK KTOŚ CHCE SIĘ ROZJEBAĆ I IŚĆ NA RENTĘ PO 5 LATACH PRACY TO POLECAM, NIE-FRAJEROM KTÓRYCH INTERESUJE W ŻYCIU COKOLWIEK POZA WÓDĄ W PIĄTEK POLECAM TRAKTOWAĆ OGŁOSZENIA O PRACĘ POCZTY JAK REKLAMY I IGNOROWAĆzwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo