Nowy trener Beskidu zaczął układać zespół

Redakcja
Beskid Andrychów wcześnie rozpoczął okres przygotowawczy do nowego sezonu. Pierwszy tydzień nowy trener Krzysztof Wądrzyk poświęcił na poznanie zawodników i przyjrzenie się kadrze, jaką będzie dysponował w rozgrywkach.

Andrychowianie (pasiaste stroje) zadomowili się w trzeciej lidze Fot. Michał Klag

III LIGA PIŁKARSKA. Andrychowianie chcą współpracować z mniejszymi klubami

- Wiadomo, że nasza współpraca z każdym dniem będzie się coraz bardziej zazębiać. Jestem optymistą, bo szybko złapaliśmy z piłkarzami wspólny język. Zawodnicy pracują z pełnym zaangażowaniem - mówi Wądrzyk.

Andrychowianie w pierwszych dniach unikali sparingów, inauguracyjny kontrolny mecz planują na najbliższą sobotę - rywalem będzie drużyna Młodej Ekstraklasy Podbeskidzia Bielsko-Biała. - Na razie mieliśmy dużo zajęć typowo piłkarskich, gierek i tym podobnych ćwiczeń - podkreśla Wądrzyk.

Beskid powoli kompletuje kadrę na nowy sezon. Pozyskano już bramkarza Marka Kudłacika z Przeciszovii. Z wypożyczeń wrócili Dawid Panek, Artur Kuczaj i Piotr Sobala oraz utalentowany Paweł Zając, który ostatnie pół roku terminował w Widzewie Łódź. Z zespołem od początku trenuje także Damian Kowalczyk, którego szkoleniowiec zna z Iskry Klecza Dolna. - To ciekawy gracz, z dużym potencjałem ofensywnym - przedstawia trener Beskidu. Oprócz niego o kontrakt walczy Krzysztof Jurczak, grający ostatnio w BKS Bielsko-Biała.

Po stronie strat trzeba zapisać odejście zaciągu śląskiego. Beskid chce być bardziej powiązany z regionem i mają w nim grać piłkarze z najbliższej okolicy. Co nie oznacza, że kadra będzie słabsza. - Zostaje utrzymany trzon drużyny - podkreśla Wądrzyk. - Dodatkowo mamy w planach 2-3 mocne transfery zawodników pochodzących z Andrychowa i okolic, którzy wróciliby do klubu po dłuższej przerwie. Wolę jednak nie zapeszać, więc nie zdradzę ich nazwisk, ale byliby to gracze, którzy znacząco podnieśliby poziom drużyny - zaznacza Krzysztof Wądrzyk.

Wśród zawodników zasłużonych dla Beskidu odejście jest awizowane tylko w przypadku Mariusza Sobali. - Był na testach cały miniony tydzień w Zagłębiu Sosnowiec. Zobaczymy, jak się potoczy sprawa jego transferu. Bardzo chciałbym, żeby został, jeśli jednak odejdzie, to musimy poszukać kogoś na jego miejsce - twierdzi trener.

Beskid to klub, w którym w ostatnich latach dochodziło do sporych zawirowań, teraz sytuacja ma się ustabilizować, co ma mieć też przełożenie na postawę zespołu. - Cel na ten sezon to spokojna gra na tym poziomie rozgrywek, ale w oparciu o zawodników z naszego regionu. Dlatego chcielibyśmy nawiązać współpracę z mniejszymi klubami z okolicy - kończy Wądrzyk.

Michał Lipka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie