MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Nowy Zielony Ład dla klimatu brzmi pięknie

Grzegorz Tabasz
Matematyka, prócz historii powinna być nauczycielką narodów. Gdyby ludzie liczyli, kalkulowali i szacowali swe zamiary, świat pewnie byłby nieco lepszy i na pewna bogatszy.

WIDEO: Krótki wywiad

Nowy Zielony Ład dla klimatu brzmi pięknie. Przynajmniej do chwili, gdy wykona się wstępne szacunki. Gdzieś w mediach niczym meteoryt na niebie błysną nagłówek z wyliczeniem kosztów transformacji naszej gospodarki na niskowęglową. Czyli przyjazną klimatowi. Mniej więcej pięćset miliardów złotych.

Ot, taką drobną sumę trzeba nam wyłożyć, by szczytny cel osiągnąć. To jeszcze nic wobec innego, globalnego pomysłu adaptacji do zmian klimatycznych. Jak wiadomo, ocieplenie stopi lody Arktyki, a rosnący poziom wody w oceanach zatopi lądy. Planeta będzie wyglądać jak w filmie Wodny Świat z Kevinem Costnerem w roli głównej.

Pewien wizjoner wymyślił, iż starczy wybudować dwie wielkie tamy, aby zatopieniu Europy zapobiec. Jedna pomiędzy południem Norwegii a północą Szkocji, zaś drugą od wybrzeży Bretanii a południowym skrawkiem Anglii. Budowla znacznie krótsza od Chińskiego Muru jest w zasięgu technicznych możliwości człowieka i nawet uwzględnia największe, prawie czterystumetrowe głębiny Atlantyku.

Kosztorys sięga pięciuset miliardów euro, ale co tam. Byłem pewien, iż nic bardziej mądrego dla ochrony klimatu, ponad łapacze krowich bąków z metanem, jakie miano instalować w bydlęce zadki nie da się wymyśleć. Myliłem się. Fantazja w ludzkim rodzaju jeszcze nie umarła.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski