O bitwie - bez bitwy

MM
Udostępnij:
Ma około 70 cm średnicy, wykonana jest z żelaza, srebrzona i złocona, z pewnymi elementami z brązu; opowiada historię spotkania wojsk chrześcijańskich cesarza Konstantyna Wielkiego z wojskami poganina Maksencjusza w bitwie, która miała miejsce 28 października 312 r. przy moście Mulwijskim nieopodal Rzymu. Przy tzw. tarczy wróżebnej króla Jana III Sobieskiego - bo o niej mowa - w Muzeum Książąt Czartoryskich (ul. św. Jana 19) zatrzymali się tym razem uczestnicy sobotnich spotkań z komentarzem kustosza, w ramach cyklu "Lato w muzeum".

Uznana za wróżbę

   Jak przypomniał kustosz zbrojowni muzeum, Tomasz Kusion, tarcza jest renesansowa, XVI-wieczna, wykonana najprawdopodobniej w Mediolanie (jak wskazują pewne przesłanki w wykonaniu), została znaleziona w 1679 r. podczas restaurowania kaplicy Krzyża Świętego na Wawelu. Prawdopodobnie została tam ukryta w czasach najazdu szwedzkiego. Odnalezioną przekazano królowi Janowi III Sobieskiemu, który podobno zabrał ją pod Wiedeń, jako tarczę paradną. - Określono temat przedstawiony na tarczy jako starcie chrześcijanina z poganinem (zwycięskie dla chrześcijanina), a ponieważ król Jan III Sobieski prowadził właśnie rokowania państw chrześcijańskich przeciwko Turkom, dlatego uznano znalezisko za wróżbę zwycięstwa. To dlatego tarczę nazwano wróżebną - wyjaśniał kustosz. Tarcza była bardzo ceniona, przechowywano ją w skarbcu Sobieskich w Żółkwi.
   Jest wybijana od wewnętrznej strony, a po zewnętrznej - obrabiana, cyzelowana. Jak zwrócił uwagę Tomasz Kusion - płaskorzeźba nie pokazuje samej bitwy. - W pasach poziomych mamy od dołu: Konstantyna na koniu i jego wojsko, w bardzo fantazyjnych strojach w stylu bizantyjskim, w ostro zakończonych hełmach i__z migdałowatymi tarczami (to stylizacja, takich strojów ani oręża wtedy nie było). Z drugiej strony jest Maksencjusz i jego wojsko, też na koniach, ale mniej okazali. Powyżej jest jakieś zamieszanie, wyjęte miecze - to spotkanie straży przednich. Mamy też Tybr i widok Rzymu, ale z innej strony niż ta, gdzie wojska spotkały się w rzeczywistości. Powyżej zaś jest przedstawiony Chrystus na krzyżu, w otoczeniu płomieni, główek aniołów, ale też bogini zwycięstwa, trzymająca tablicę z wierszem łacińskim, zapowiadającym wygraną - wskazywał kustosz.
   Przypomniał także kilka legend o proroctwach, dotyczących wygranej Konstantyna. Jedna z nich - i ta tylko znalazła odbicie na tarczy - mówiła o śnie Konstantyna, w którym zapowiedzią zwycięstwa było ukazanie się Chrystusa na Krzyżu.
   Płaskorzeźbę na tarczy otacza wąski pas ze zdobieniami. Głównym elementem jest tu herb Janina - herb rodu Sobieskich. - Można przypuszczać, że tarcza została w ten sposób "ulepszona", by ją powiązać z Sobieskim, którego zasługą była obrona Polski, Wiednia - obrona chrześcijaństwa - kwitował Tomasz Kusion. (MM)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie