O jedną kropelkę za mało...

ziob
Dr inż. Adam Ogrodnik, sam chorując na cukrzycę, zaobserwował przed laty, że produkowane wstrzykiwacze są niedokładne w dozowaniu insuliny. Odchylenia między planowanymi dawkami a faktycznie wstrzykiwanymi wynoszą, wg inżyniera, od 0,4 do 4,0 jednostek.

TARNÓW. Uznany projekt wciąż bez zainteresowania

Tarnowski inżynier, Adam Ogrodnik, który kilka lat temu zaprojektował i wykonał bardzo precyzyjny wstrzykiwacz insuliny dla cukrzyków, tzw. pen, ciągle nie może doczekać się zainteresowania ze strony producentów. Mimo że wiele uznanych autorytetów z respektem odnosi się do zaproponowanego przez konstruktora rozwiązania.

Zmieniwszy konstrukcję tłoczka wstrzykiwacza, A. Ogrodnik uzyskał oczekiwany pod tym względem wynik. Chorzy dzięki tej konstrukcji mogliby otrzymywać znacznie dokładniejsze dawki leku.
- To dla pacjentów bardzo istotna sprawa - _uważa Adam Ogrodnik. - _Każde niezamierzone zmniejszenie dawki insuliny to niekontrolowany i szkodliwy dla organizmu wzrost glikemii, mogący powodować różne zmiany w organizmie.
Od długiego czasu nowatorską konstrukcją penu inż. Ogrodnik stara się zainteresować placówki medyczne, instytuty naukowe, producentów wstrzykiwaczy, dystrybutorów insuliny, władze państwowe. Rezultaty tych starań są dalekie od spodziewanych. "Dziennik Polski" wielokrotnie pisał już na ten temat.
Instytut Leków, jakkolwiek potwierdził trafność badań inżyniera z Tarnowa dotyczących braku precyzji ze strony obecnie stosowanych penów, wydał opinię, iż "występujące zjawisko (...) w żadnym stopniu nie dyskwalifikuje wstrzykiwaczy". _Negatywnie też oceniono konstrukcję Adama Ogrodnika, ale z oceną tą nie zgadza się nie tylko on. W tej sprawie zabrał ostatnio głos prof. dr hab. inż. Stanisław Gumuła z krakowskiej AGH. Stwierdza on, że negatywna ocena Instytutu Leków wynikała z błędnych, nieudokumentowanych i opartych na nietrafnych przypuszczeniach wnioskach. Profesor w swojej opinii pisze też: "(...) przedstawione argumenty i dowody jednoznacznie wykazują, że stosowane w Polsce i na całym świecie peny posiadają poważną wadę (...). W interesie chorych, jak i finansów państwa, wada ta powinna zostać jak najrychlej usunięta. A zadanie to nie jest trudne do zrealizowania, bo koreferent (dr inż. A Ogrodnik - przyp. W.Z.) _opracował już nie jedno, lecz kilka rozwiązań konstrukcyjnych, które tę wadę likwidują. A na dwa z nich, zgłoszone w 1998 i 2000 r., Urząd Patentowy udzielił już patentów, a tym samym potwierdził, że są to nowe i oryginalne w światowej skali rozwiązania. (...)"
Mimo wielu bardzo przychylnych opinii dotyczących penów Ogrodnika, ponad 80-letni inżynier z Tarnowa wciąż nie może doczekać się zastosowania wynalazku na powszechną skalę.
(ziob)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie