O lokalnym transporcie

Redakcja
W związku z artykułem pt. "Dyskryminowani?" z 7 października 2004 r.

MPK wyjaśnia

MPK wyjaśnia

W związku z artykułem pt. "Dyskryminowani?" z 7 października 2004 r.

   Zgodnie z zapisami art. 7 ust. 1 pkt 4 ustawy o samorządzie gminnym z dn. 8 marca 1990 r. władza lokalna zobowiązana jest do zaspokojenia zbiorowych potrzeb wspólnoty w zakresie lokalnego transportu zbiorowego. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne SA w Krakowie, będące spółką miejską, zajmuje się wypełnianiem tych zadań na terenie Gminy Kraków w wyniku stosownej umowy Gmina-MPK. W pozostałych gminach przewoźnik wyłaniany jest na podstawie przetargów, organizowanych przez władze poszczególnych gmin.
   W przeciwieństwie do prywatnych firm przewozowych, z cytowanej ustawy oraz Ustawy o transporcie Drogowym z 6 września 2001 r. wynika szereg obowiązków i norm koniecznych do spełnienia przez MPK SA. przewoźnik musi m.in. honorować nadane przez Sejm ulgi na przejazdy komunikacją miejską oraz przestrzegać uchwalonej przez Radę Miasta taryfy przewozowej i szeregu wynikających z niej ulg dla określonych grup pasażerów. I tak np. do darmowych przejazdów na podstawie Uchwały Sejmu uprawnieni są: uczniowie szkół specjalnych i ich opiekunowie, inwalidzi wojenni i wojskowi I grupy wraz z opiekunami oraz posłowie i senatorowie, do ulgowych (z ulgą 50 proc.): studenci polskich szkół wyższych oraz kombatanci i osoby represjonowane. Dużo większą grupę stanowią osoby uprawnione do ulg na podstawie Uchwały Rady Miasta Krakowa. Z bezpłatnych przejazdów korzystać mogą bowiem: osoby po ukończeniu 70. roku życia, inwalidzi dawnej I grupy z opiekunem, inwalidzi narządu ruchu dolnych kończyn dawnej II grupy, dzieci do lat 4, ociemniali wraz z przewodnikiem, honorowi dawcy krwi I grupy, dzieci i młodzież do 16 roku życia dotknięte niepełnosprawnością ruchową lub umysłową wraz z towarzyszącym im opiekunem, dzieci niedosłyszące do 16 roku życia oraz inwalidzi z niedorozwojem umysłowym z orzeczeniem ustalającym stopień niepełnosprawności. Do ulgowych zaś: uczniowie, emeryci, inwalidzi grupy II, dzieci między 4 a 7 rokiem życia, inwalidzi słuchu oraz dzieci do lat 18 nieobjęte obowiązkiem szkolnym wskutek choroby lub niepełnosprawności.
   Tymczasem prywatni przewoźnicy (z małymi wyjątkami) nie są w żaden sposób zobowiązani do honorowania ulg (i w zdecydowanej większości tego nie czynią), a taryfę przewozową ustanawiają sami indywidualnie. Wobec braku zniżek, zarówno osoby starsze jak i dzieci czy studenci kupują bilet po takiej samej cenie. Oprócz prywatnych jednoosobowych firm funkcjonują także duże firmy transportowe - polskie i zagraniczne - dotowane przez państwo, które co prawda stosują ulgi ustawowe, ale taryfę ustalają same. Prywatni przewoźnicy (w przeciwieństwie do MPK) nie mają również w swojej ofercie biletów abonamentowych (miesięcznych, rocznych), które zawierają rabat i sprawiają, że jednostkowy koszt przejazdu jest dużo mniejszy niż cena biletu jednoprzejazdowego. Cena jednego przejazdu na bilecie abonamentowym, proponowanym przez MPK SA w Krakowie, wynosi od 24 do 86 gr - w zależności od rodzaju biletu. Prywatni przewoźnicy sami ustalają przebieg trasy tak, by czerpać z kursów jak największy zysk. MPK z kolei nie ustanawia ani cen biletów, ani przebiegu tras, przez co zobowiązane jest do obsługi także tych niedochodowych, o małym natężeniu ruchu. MPK SA w Krakowie, tak samo jak inni przewoźnicy, zobowiązane jest do pozyskiwania pozwoleń, licencji (np. na obsługę linii komunikacyjnych), i podlega takim samym procedurom administracyjnym (również jeśli chodzi o korzystanie z przystanków, co reguluje Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach z dnia 13 września 1996 r.).
   Należałoby raczej zadać sobie pytanie o to, jakie są przyczyny owej "dyskryminacji" przewoźników prywatnych przez gminnych organizatorów komunikacji miejskiej. Czy u jej podstaw nie leżą przypadkiem różnice w standardzie oferowanych usług, niezawodność taboru, fakt, że MPK nie stosuje oleju opałowego zamiast napędowego itp.
   Przede wszystkim zaś nie zapominajmy o odróżnieniu pojęć komunikacji miejskiej od podmiejskiej. To gmina zapewnia funkcjonowanie transportu publicznego dla swojej społeczności i to ona ma prawo decydować, jak wygląda rynek usług transportu publicznego na jej terenie. Jeśli przetarg wygra ktoś z prywatnych przewoźników, on także zostanie zobowiązany do honorowania ulg, których konieczność regulują ww. przepisy. Ciekawe tylko, czy wtedy będzie to nazywane dotacją do monopolisty, czy wykupem ulg?
   Jak widać, prawodawstwo polskie, dotyczące poruszonego tematu, nie traktuje wszystkich podmiotów gospodarczych jednakowo, a najbardziej "dyskryminowanymi" firmami są właśnie firmy komunalne.
BoŻena PĘkala
rzecznik prasowy MPK SA
w Krakowie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie