O obrotach nastrojów

ORZE
Niedzielny koncert połączony był z premierą kolejnego autorskiego poematu Basi Stępniak-Wilk - Martwa natura z kobietą, tym razem w oryginalnej interpretacji Marka Bałaty. Zaproszony gość, wspierany przez pianistę, w stronę którego raz po raz rzucał na głos uwagi co do interpretacji (tu proszę z pewnym zdziwieniem, to znowu - tu z pewnością siebie) w niezwykle ciekawej, łączącej recytację ze śpiewem formie, w zaskakującym stylu, zaprezentował nowy poemat.

   W niedzielny wieczór "Piwnica" przy ul. Wiślnej 12 rozbrzmiała piosenkami recitalu O Obrotach artystki związanej z Lochem Camelot - Basi Stępniak-Wilk. Towarzyszył jej znakomity pianista i kompozytor Marcin Partyka. W subtelny świat piosenek Basi wtargnął również niepokojąco ekspresyjny i szalony głos męski - wokalisty jazzowego Marka Bałaty, dzięki czemu spotkanie zyskało dodatkowy wymiar ekspresji.
   Dla Basi Stępniak-Wilk wersja Marka Bałaty była niespodzianką: - To była druzgocąca interpretacja - mówiła nam ze śmiechem. - Marek dołożył odrobinę ironii, która jest zakamuflowana w tekście; odkrył ukryte między wersami znaczenia. Poza tym, nie tworzyłam poematów z myślą o ich śpiewaniu, ale okazało się, że się myliłam.
   Artystka planuje obecnie zebranie autorskich poematów w zbiorku pt. Historie z nieczytelnych fresków.
   Dlaczego "O obrotach"? - Ponieważ wszystko się kręci. Kręcimy się wokół swoich spraw, kręci się nasz glob, kręcą się nasze miłości - z uśmiechem mówiła Basia. I przez godzinę z okładem wprowadzała nas do wzruszająco delikatnego i subtelnego świata swoich tekstów - pełnych ciepła i łagodnych emocji, snując tkliwą opowieść o różnych obliczach miłości, małych radościach, przemijaniu. Usłyszeliśmy więc piosenki z pierwszego autorskiego albumu Basi Stępniak-Wilk O obrotach, m.in.: O obrotach sfer niebieskich, Magnolie, Dyrygentka, jak również nowe kompozycje, jak choćby nostalgiczne Jeszcze się ciebie doczekam, z towarzyszeniem gitarzysty Krzysztofa Cyrana. I jeszcze wspólnie z Markiem Bałatą wykonała piosenkę Pies, w której gość wieczoru, operując skatem, dał popis możliwości wokalnych.
   Z publicznością artystka pożegnała się życzeniami najprostszymi, ale zarazem najbardziej treściwymi - dobrej miłości!
(ORZE)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie