O północy wieś stanie się miastem

O północy wieś stanie się miastem

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Radość z tego przełomowego, historycznego momentu zamanifestuje Radłów sylwestrowym pokazem sztucznych ogni. A tuż przed północą, Zbigniew Kowalski (dotychczasowy wójt, a od 1 stycznia 2010 burmistrz Radłowa) złoży mieszkańcom życzenia noworoczne na centralnym pl. Kościuszki.

RADŁÓW. Jutro, na przełomie 2009/2010 mieszkańcy podtarnowskiego Radłowa zostaną, na mocy rozporządzenia MSWiA, mieszczanami. Wójt chłodzi już szampana na toasty...

- To dla nas wszystkich szczególna chwila. Cieszymy się z tej niewątpliwej nobilitacji, na którą zapracowały pokolenia radłowian. Ich dorobek i znaczące osiągnięcia w wielu dziedzinach (w tym kulturalnej i naukowej) zostały dzisiaj nagrodzone przyznaniem praw miejskich. Szampan już chłodzi się i w sylwestrową noc wzniesiemy toasty za pomyślność miasta i gminy Radłów - oznajmia burmistrz Kowalski.


Z nieco mniejszym entuzjazmem wypowiada się Kazimierz Urbanek, od siedmiu lat sołtys Radłowa, który niebawem pożegna się z funkcją przewodniczącego Rady Sołeckiej. Uważa, że nie należy oczekiwać radykalnych zmian od stycznia 2010, choć status miasta powinien dać... dodatkowy impuls do działań. Zwraca przy tym uwagę, że zdania na temat miejskości są podzielone. Jedni są "za", inni "przeciw", a pewnej grupie mieszkańców jest to, po prostu, obojętne. To głównie ci, którzy traktują Radłów jako wygodną sypialnię i specjalnie nie interesuje ich to, co dzieje się poza domem.


Pan Kazimierz przypomina, że Radłów dawno już zatracił rolniczy charakter i traktowany był przez mieszkańców jako miejskie centrum gminy. Posiada właściwą miastu zabudowę, infrastrukturę i wiele innych miejskich atutów. Jest uporządkowana sieć ulic, powstają przy nich nowe domy, sklepy, małe osiedla, obiekty szkolne itp. - To może cieszyć, ale z drugiej strony gospodarstw rolnych u nas coraz mniej, brak też zakładów dających zatrudnienie i ludzie wyjeżdżają w poszukiwaniu pracy. To powinno martwić - dodaje ostatni sołtys Radłowa.


***


Premier podpisał rozporządzenie MSWiA w sprawie nadania sześciu miejscowościom statusu miasta. Tym samym liczba polskich miast wzrośnie od przyszłego roku do 898. Prawa miejskie otrzymują od stycznia 2010 roku: Łaszczów, Szepietowo, Kołaczyce, Przecław, Tychowo oraz Radłów w powiecie tarnowskim w Małopolsce.


Radłów, liczący nieco ponad 2.800 mieszkańców, będzie z kolei sześćdziesiątym miastem w Małopolsce i siódmym w powiecie tarnowskim. W latach 1866-1934 rządził się już prawami miejskimi i miał przywilej organizowania jarmarków na rozległym Rynku - dzisiaj pl. Kościuszki. Istniały tu m.in. Powiatowy Sąd Grodzki i Urząd Ksiąg Gruntowych. W "Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich" napisano, że "Radłów nie ma przywileju, mocą którego miałby prawo do tytułu miasteczka, używa go jako siedziba władz sądowych i rynek targowy". Miejscowa tradycja wierna była przez lata przekazom o miejskim charakterze Radłowa; teraz zostały one prawnie usankcjonowane. Oficjalny wniosek do MSWiA o przyznanie Radłowowi statusu miasta poprzedziły konsultacje społeczne, w których większość mieszkańców poparła inicjatywę samorządu. Wniosek wraz z uchwałą Rady i dodatkowymi załącznikami (wśród nich rekomendacjami prof. Franciszka Ziejki, starosty tarnowskiego Mieczysława Krasa, marszałka Marka Nawary) trafił najpierw do Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie. A stamtąd do ministerstwa.


W międzyczasie trwały starania o akceptację projektu herbu Radłowa. Odwołuje się on do elementów zdobniczych, widniejących na fryzie miejscowego XIV-wiecznego kościoła pw. św. Jana Chrzciciela, na które składają się lilie oraz sylwetki koni i gryfów. W herbie umieszczono spokojnie kroczącego lwa romańskiego, bez grzywy i z ogonem w kształcie liry. - Ministerialna komisja heraldyczna zaakceptowała niedawno nasz radłowski herb, zalecając jedynie drobne poprawki. Wyróżnia się on zasadniczo wśród innych występujących w powiecie. Symboliką zwraca uwagę na historię Radłowa, sięgającą swymi początkami średniowiecza. Wówczas nasze ziemie były posiadłością biskupstwa krakowskiego - przypomina Maria Baran, sekretarz miasta i gminy.


***


Istotnym atutem promocyjnym jest także dwutomowa monografia "Radłów i gmina radłowska", wydana w samą porę - w latach 2008-2009. To wielki wydawniczy sukces, zarówno kolegium redakcyjnego, jak i radłowskich władz samorządowych. Ta zbiorowa praca pod redakcją prof. Feliksa Kiryka z Akademii Pedagogicznej w Krakowie jest dziełem o charakterze naukowym. Przedstawia historię ziemi radłowskiej od pradziejów do czasów współczesnych. Powstała w oparciu o najstarsze dokumenty, relacje świadków i inne wiarygodne źródła. Przypomina o wybitnych, a niekiedy zapomnianych postaciach związanych z Radłowem, nie tylko urodzeniem.


Prof. Franciszek Ziejka, związany rodzinnie z Radłowem, pisze w słowie wstępnym do monografii m.in.: "Zaiste, wyjątkowo bogata to książka, pełna fascynujących faktów, informacji o nieznanych nam przodkach, a także znakomitych gościach, którzy w ten czy inny sposób związali swój los z Radłowem". Przedmowę kończy trawestacją słynnych słów Mikołaja Reja: A niechaj sąsiedzi wżdy postronni znają, że radłowianie nie gęsi i swoją historię mają!


Obok cytowanego powyżej profesora Ziejki (byłego rektora UJ, a obecnie przewodniczącego Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa), Radłów może pochwalić się kilkunastoma innymi profesorami. Gdyby powstała tu wyższa uczelnia, nie byłoby kłopotów z pozyskaniem dla niej kadry naukowej. Aż kilkunastu czynnych zawodowo profesorów pochodzi z tej wiejskiej gminy. Nie ukrywają chłopskiego rodowodu, odwiedzają często krewnych i darzą niekłamanym sentymentem rodzinne strony. To swoisty fenomen, nie tylko w skali regionu.


- Zawsze możemy liczyć na pomoc naszych profesorów w lokalnych inicjatywach wymagających fachowych rad i ekspertyz, w promocyjno-wydawniczych i innych przedsięwzięciach... - z dumą podkreśla burmistrz Zbigniew Kowalski.


Oprócz Franciszka Ziejki, obecną dwunastkę profesorów pochodzących i związanych rodzinnie z ziemią radłowską tworzą: Adam Sanek, Stanisław Brożek, Edward Mleczko, Leszek Mikulski, Ewa Danowska, Franciszek Kluza, Władysław Kędzior, Gabriel Nowak, Andrzej Patulski oraz Janusz Kurtyka i Andrzej Kurtyka. Najmłodszym stażem w tym szacownym gronie jest Leszek Mikulski, prorektor Politechniki Krakowskiej. Nominację profesorską odebrał pod koniec 2008.


***


Uroczysta sesja Rady Miasta i Gminy Radłów, na której wręczony zostanie akt nadania praw miejskich, planowana jest na 14 stycznia 2010. Wśród zaproszonych gości nie zabraknie oczywiście grona "radłowskich profesorów", z których tak dumni są mieszkańcy miasta i gminy.


MAREK BARAN


marek.baran@dziennik.krakow.pl

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo