O solidarną Polskę

Redakcja
Prezydent Lech Kaczyński uświetnił 625. rocznicę nadania Brzesku praw miejskich. W niedzielę spotkał się z mieszkańcami miasta i powiatu.

BRZESKO. Prezydent Lech Kaczyński na urodzinach miasta

Jak mówi poseł Edward Czesak, miał on pojawić się tutaj już w ubiegłym roku, we wrześniu. - Przygotowywaliśmy jego wizytę z okazji Diecezjalnego Święta Chleba. Wszystko było uzgodnione, w ostatniej chwili dowiedzieliśmy się, że do wizyty nie dojdzie, bo do Polski przyleciał były już prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko - wspomina poseł Edward Czesak. Spotkanie w Brzesku prezydent rozpoczął od wizyty w brzeskim magistracie. W ten sposób Lech Kaczyński uświetnił 625. rocznicę nadania osadzie praw miejskich. Tutaj spotkał się z radnymi i kombatantami. Prezydent interesował się miastem. Mówił, że odrodzony w Polsce samorząd odnosi sukcesy i jest jednym z elementów rozwoju kraju. Prezydent wpisał się do Księgi Pamiątkowej. - Brzesko obchodzi jubileusz 625-lecia nadania praw miejskich przez królową Jadwigę. Rok 2010 jest czasem uroczystych obchodów. Wielki to dla nas zaszczyt gościć Prezydenta RP w tak ważnym dla nas czasie - mówił na powitanie Lecha Kaczyńskiego w Brzesku Grzegorz Wawryka. Po spotkaniu w magistracie prezydent udał się na Plac Kazimierza Wielkiego. Ku zaskoczeniu niejednego przybyło tutaj wielu mieszkańców Brzeska i okolicznych gmin. - To niebywały dzień, sam prezydent u nas gości. Jest to wielkie święto naszej społeczności - mówił jeden z uczestników. Dodajmy, że na spotkanie z głową Państwa przybyli także parlamentarzyści, wojewoda Stanisław Sorys. Prezydentowi towarzyszyli ministrowie Maciej Łopiński i Andrzej Duda, a także doradca prezydencki - Jan Krzysztof Ardanowski. Podczas spotkania na placu Kazimierza Wielkiego Prezydent Lech Kaczyński mówił, że Polska jest własnością wszystkich jej obywateli, a nie "biznesmenów od interesów szczególnego rodzaju, którzy mają dobry kontakt z tym czy innym politykiem". - Trzeba być dumnym z tego, że jesteśmy Polakami, ale trzeba też pamiętać o tym, że nasz kraj trawi ciągle niejedna choroba - zaznaczył. Lech Kaczyński skomentował słowa wypowiedziane niedawno przez byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, który mówił, że "Polska jest w dalszym ciągu dzikim krajem". - Nie może być tak, że ktoś, kto zajmował w Polsce bardzo wysoką pozycję, mówi o swojej ojczyźnie, że to kraj dziki. To nie Polska jest dzika, to tylko niektórzy ludzie, którzy w tej Polsce doszli do wpływów. Z tymi wpływami trzeba skończyć - mówił prezydent Lech Kaczyński. - Ja będę teraz mówił o tym głośniej, bo wydarzenia ostatnich miesięcy wskazały na to, że zjawiska, które wydawałoby się, że są już zwalczone, z powrotem wracają i trzeba to obserwować z wielką uwagą. Lech Kaczyński podkreślał, że ostatnie 20 lat to pasmo wielu sukcesów, ale też spektakularnych porażek. - Trzeba być dumnym z tego, że jesteśmy Polakami, ale trzeba też pamiętać o tym, że nasz kraj trawi ciągle niejedna choroba - mówił. Zdaniem prezydenta trzeba skończyć z układami. I taką Polskę, wolną od układów, trzeba budować. - Do takiej Polski chciałbym dążyć. Dla takiej Polski zrobiłem tyle, ile mogłem i byliśmy już na dobrej drodze - tłumaczył L. Kaczyński. Jego zdaniem silne miejsce Polski w Europie zależy od tego, czy potrafimy być krajem solidarnym.

Mirosław Kowalski

miroslaw.kowalski@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie