O wolność obywatela i niepodległość państwa

Redakcja
Mjr Adam Lazarowicz, członek IV Zarządu Głównego WiN, stracony 1 marca 1951 r.
Mjr Adam Lazarowicz, członek IV Zarządu Głównego WiN, stracony 1 marca 1951 r.
W 59. rocznicę stracenia IV Zarządu Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość"

Mjr Adam Lazarowicz, członek IV Zarządu Głównego WiN, stracony 1 marca 1951 r.

Krakowski Oddział IPN i "Dziennik Polski" przypominają

1 marca 2010 r. mija 59. rocznica stracenia w więzieniu mokotowskim w Warszawie siedmiu członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" z prezesem ppłk. Łukaszem Cieplińskim na czele. Wraz z nim zostali zastrzeleni jego najbliżsi współpracownicy: mjr Adam Lazarowicz, mjr Mieczysław Kawalec, kpt. Józef Rzepka, kpt. Franciszek Błażej, por. Józef Batory, por. Karol Chmiel. Wszyscy po zakończonej II wojnie światowej kierowali się tą samą zasadą działania: "Bez walki i przemocy", która wbrew tragicznym okolicznościom miała w finale przynieść wolność i niezawisłość Rzeczypospolitej.

Dzień Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemia

1 marca to również dzień, w którym należy zadać pytanie o motywy podejmowanych decyzji i działań członków ugrupowań podziemia niepodległościowego, tzw. drugiej konspiracji. Szczególnie ważna jest wiedza na ten temat w momencie, gdy z inicjatywą uznania 1 marca przez Sejm RP Dniem Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemia wystąpiły do parlamentarzystów samorządowe władze Opola oraz tamtejsi kombatanci z kilku organizacji niepodległościowego podziemia antykomunistycznego, m.in. ze Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych i Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej a poparcie dla sejmowej uchwały zadeklarowały już kluby parlamentarne Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości.

Odpowiedź na imperatyw ze strony Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" zawarta została w programie Głównego Komitetu Wykonawczego WiN ogłoszonym 15 września 1945 r., pod tytułem "O wolność obywatela i niezawisłość państwa", w którym stwierdzono: "Przeszło 5 lat walczyła Polska Podziemna - trzon Narodu - o pełną wolność i niezawisłość, opierając się wyniszczającej okupacji niemieckiej. Zbrojne ramię polskiego Państwa Podziemnego - Armia Krajowa w walce tej szczególnie dotkliwe poniosła ofiary, ofiary, które duchowych jej spadkobierców zobowiązują do dalszej, uporczywej walki nad realizacją ideału, który przyświecał naszym poległym towarzyszom broni. Szósty rok wojennej zawieruchy przyniósł nam wprawdzie uwolnienie z nienawistnego niemieckiego jarzma i wprowadził wielkie zmiany w międzynarodowym położeniu Polski i w jej stanie wewnętrznym, tworzone przez nie warunki życia obywatela polskiego dalekie są do od tego obrazu, który mieli przed oczyma ginący żołnierze Polski Podziemnej. Wierni jej testamentowi podejmujemy polityczną walkę o jego urzeczywistnienie."

Pomimo, że Zrzeszenie "Wolność i Niezawisłość" miało zdecydowanie AK-owski rodowód (założycielami byli wyżsi oficerowie Komendy Głównej AK oraz późniejszej Delegatury Sił Zbrojnych z pułkownikiem Janem Rzepeckim na czele, który objął funkcję prezesa Zarządu Głównego WiN), nie było organizacją o charakterze militarnym. Od początku jego utworzenia wyraźnie określano cywilny i jednocześnie niepodległościowy kierunek działań, a zatem nie było już mowy o podziemnym wojsku, ale też nie mówiono o działającej w sposób tajny partii politycznej. W programie napisano: musimy przygotować się i przystąpić do walki w odmiennej, nowej formie, o niezmienne, podstawowe cele, o pełną suwerenność, rzeczywistą demokrację w duchu zachodnioeuropejskim. Wytyczne ideowe wskazywały na konieczność zapewnienia w Polsce pełni praw obywatelskich, a dokładniej: wolności słowa, przekonań politycznych, zrzeszania się oraz realizacji drogich dla każdego Polaka ideałów chrześcijańskich. Domagano się ochrony prawnej przed samowolą urzędu bezpieczeństwa, kierowanego przez obce czynniki, wyjścia obcych wojsk z kraju, zaprzestania represji politycznych, niezależności prasy, możliwości zrzeszania się w partie polityczne. Wskazywano, iż cofnięcie uznania rządowi RP na uchodźstwie sprawia, że ciężar odpowiedzialności za losy narodu musi spoczywać w większym stopniu na samodzielnie działających strukturach krajowych. Rzepecki pisał: "Nie jest naszą winą, że podstawowe prawa wolnego obywatela w demokratycznym państwie - prawo zrzeszania się - musimy realizować w postaci tajnej."

W pętli bezpieki

Rozwój organizacyjny WiN-u nieustannie hamował Urząd Bezpieczeństwa poprzez rozbijanie struktur Zrzeszenia. Już w kilka miesięcy po założeniu organizacji aresztowani zostali członkowie I Zarządu Głównego. Kierownictwo nad odtwarzanym Zrzeszeniem objął, pozostający jako jeden z nielicznych z poprzedniej kadry kierowniczej pułkownik Franciszek Niepokólczycki. Jako prezes II Zarządu pogłębił polityczno-ideologiczny charakter ruchu oraz rozszerzył jego działalność o aspekt społeczno-wychowawczy. Istotnym osiągnięciem drugiego prezesa było również ukształtowanie i ustabilizowanie form organizacyjnych ruchu.

Pętla działań bezpieki wokół II Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" zaciskała się coraz bardziej. W październiku 1946 r. został aresztowany Niepokólczycki; jego następcą i zarazem prezesem III Zarządu został Wincenty Kwieciński. Trzeci Zarząd przetrwał niewiele ponad dwa miesiące, do początków stycznia 1947 r., gdy zatrzymano Kwiecińskiego. 10 stycznia 1947 r. na zwołanej przez prezesa Obszaru Południowego Cieplińskiego konferencji postanowiono kontynuować pracę i przystąpiono do odtwarzania struktur centralnych. Prezesem IV Zarządu został wspomniany Łukasz Ciepliński, który główne komórki Zrzeszenia oparł na swoich sprawdzonych i niezdekonspirowanych współpracownikach z Rzeszowszczyzny.

W zgodnej ocenie historyków działalność IV Zarządu była najbardziej heroicznym okresem w historii WiN. Przypadł on bowiem na czas załamania się postaw społeczeństwa po sfałszowanych przez komunistów wyborach do Sejmu oraz na czas szerokich i krwawych represji wobec legalnie działającego Polskiego Stronnictwa Ludowego. Równolegle zintensyfikowane zostały działania ze strony Urzędu Bezpieczeństwa w kierunku likwidacji IV Zarządu. Niesprzyjająca była także sytuacja międzynarodowa, spowodowana wzrastającą izolacją państw Środkowej Europy i tworzeniem się trwałego podziału politycznego i gospodarczego na Wschód i Zachód.

Brak nadziei na szybkie zmiany spowodował, że prezes IV Zarządu zamierzał zawiesić działalność Zrzeszenia, zachowując jego szkielet w nienaruszonej formie. Po fali kolejnych aresztowań oraz po analizie informacji przywiezionych z Londynu przez kuriera Jerzego Woźniaka, postanowiono 10 października 1947 r. na spotkaniu Zarządu Głównego w Zakopanem zawiesić kontakty organizacyjne. Jednak było już za późno na jakiekolwiek działania, machina represji powoli dochodziła do najwyższych gremiów kierowniczych Zrzeszenia. Pomiędzy październikiem a grudniem 1947 r. zostali aresztowani prawie wszyscy członkowie IV Zarządu Głównego oraz prezesi obszarów. Ostatni ujęty został 1 lutego 1948 r. Mieczysław Kawalec próbujący na nowo budować zręby organizacji.

Mimo początkowych zapewnień ze strony najwyższych funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa o chęci rozładowania podziemia bez wielkich represji, w zamian za "ciche ujawnienie", aresztowanych poddano okrutnemu dwuletniemu śledztwu z wykorzystaniem najbardziej drastycznych metod śledczych, w tym środków psychotropowych.

Testament pokolenia

5 października 1950 r. w Warszawie rozpoczął się proces IV Zarządu Głównego WiN. Komunistyczna prasa pisała o zdrajcach narodu i szpiegach na żołdzie amerykańskim. Los oskarżonych był przesądzony jeszcze przed rozpoczęciem procesu. Nie zwrócono w jego trakcie uwagi na takie "drobiazgi" jak zakwestionowanie przez Cieplińskiego krwawych metod działania funkcjonariuszy państwa. Sędziów nie interesowały jego stwierdzenia: "W czasie śledztwa leżałem skatowany w kałuży własnej krwi. Mój stan psychiczny był w tych warunkach taki, że nie mogłem sobie zdawać sprawy z tego, co pisał oficer śledczy. Zeznania te nie są moje." 14 października Prezes IV Zarządu Łukasz Ciepliński został skazany na pięciokrotną karę śmierci. Również pozostali najbliżsi współpracownicy, poza Ludwikiem Kubikiem (dożywocie) oraz łączniczkami Janiną Czarnecką i Zofią Michałowską (wieloletnie więzienie) "zasłużyli" według sądu na najwyższy wymiar kary. Apelacja oraz prośby o łaskę do prezydenta "ludowej" Polski Bolesława Bieruta nie przyniosły żadnego efektu.

Po ponad czteromiesięcznym oczekiwaniu w celi śmierci, wieczorem 1 marca 1951 r., siedmiu członków IV ZG WiN zostało zamordowanych strzałem w tył głowy w kilkuminutowych odstępach czasu.

Pozostało przesłanie - treść grypsów pisanych przez Łukasza Cieplińskiego w celi śmierci do trzyletniego syna, w których zawarł duchowy testament swojego pokolenia: Kochaj Polskę i miej Jej dobro na uwadze zawsze. Ona musi zająć w świecie właściwe miejsce i uzyskać dobrobyt oraz szczęście wszystkich obywateli.

ELŻBIETA JAKIMEK-ZAPART

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie