Obiecaliśmy naszej Sylwii, że będziemy się za nią modlić

Obiecaliśmy naszej Sylwii, że będziemy się za nią modlić

MACIEJ HOŁUJ

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Państwo Zofia i Kazimierz Jaśkowcowie z pucharem córki FOT. MACIEJ HOŁUJ

Państwo Zofia i Kazimierz Jaśkowcowie z pucharem córki FOT. MACIEJ HOŁUJ

- Moje serce i dusza były przed biegiem w Oberstdorfie spokojne. Wiedziałam, że Sylwia osiągnie na tych zawodach dobry wynik. Teraz, przed jej występami w Soczi na igrzyskach, czuję ten sam spokój - to słowa pani Zofii Jaśkowiec, mamy naszej znakomitej biegaczki z Osieczan Sylwii Jaśkowiec.
Państwo Zofia i Kazimierz Jaśkowcowie z pucharem córki FOT. MACIEJ HOŁUJ

Państwo Zofia i Kazimierz Jaśkowcowie z pucharem córki FOT. MACIEJ HOŁUJ

Państwo Zofia i Kazimierz Jaśkowcowie z pucharem córki FOT. MACIEJ HOŁUJ

LUDZIE. W maleńkiej wiosce Osieczany pod Myślenicami rodzice Sylwii Jaśkowiec z nadzieją czekają na dobre wiadomości z Soczi

Już we wtorek zawodniczka stanie na starcie pierwszego biegu rozgrywanego w Soczi.
Emocje, zdaniem pani Zofii, przyjdą dopiero tuż przed rozpoczęciem biegu. - Będziemy kibicować Sylwii całą rodziną w domu przed telewizorem. Ja, mój mąż Kazimierz i nasze dzieci, a rodzeństwo Sylwii. Trzymanie kciuków to jedno, ważniejsza będzie modlitwa. Sylwia jest osobą mocno wierzącą i oczekuje od nas tej modlitwy w czasie swoich występów na igrzyskach.

Krawcowa - zawód tak dobry, jak każdy inny



Od najmłodszych lat Sylwia Jaśkowiec, dzisiaj 27-letnia reprezentantka Polski w biegach narciarskich, trzecia zawodniczka zawodów Tour de Ski rozgrywanych w Oberstdorfie wykazywała zainteresowanie sportem. - Pierwszą jej miłością była piłka nożna. Wolała ją od lalek. Kiedy nie było piłki, pytała mnie: to co ja mam, mamusiu, robić? - mówi pani Zofia.

Sylwia uwielbiała także zabawy na trzepaku. Huśtanie się na nim, zwisy i przewroty stanowiły jej ulubione zajęcie. Kiedy trafiła do szkoły podstawowej w swoich rodzinnych Osieczanach, szybko wzbudziła zainteresowanie trenera Stanisława Gubaly. To on uznawany jest dzisiaj za odkrywcę talentu zawodniczki. Dzięki niemu i jego metodom prowadzenia lekcji WF-u, Sylwia osiągnęła dużą wszechstronność fizyczną. Skakała w dal, wzwyż, grała w piłkę nożną. Pod okiem Stanisława Gubały po raz pierwszy wzięła udział w zawodach narciarskich, zajmując w nich czwarte miejsce. Kiedy po zawodach z radością pochwaliła się dyplomem, usłyszała od nauczycielki, że dzieci nie powinny uczestniczyć w tego rodzaju imprezach bo w przyszłości zostaną ... krawcowymi. Sylwia miała na to odpowiedzieć nauczycielce, że krawcowa to zawód dobry, jak każdy inny.

Piłka nożna czy narty?



Piłkarski talent Sylwii zwrócił na nią uwagę trenera jednej z drużyn grających i trenujących w Gnieźnie. - Trener tej drużyny chciał zabrać Sylwię do Gniezna, aby grała w jego zespole - mówi pan Kazimierz, tata Sylwii. Było to już po tym, jak Sylwia trafiła do Gimnazjum w Wiśniowej, gdzie istniał klub z legendarnym, nie żyjącym już od kilku lat trenerem Kazimierzem Bubulą. - Sylwia miała już jednak na swoim koncie pierwszy tytuł mistrzyni Polski i ostatecznie nie przyjęła propozycji trenera piłkarskiego, a skoncentrowała się na nartach - wspomina tata.

Niedługo potem w domu rodzinnym Państwa Jaśkowców pojawili się przedstawiciele Polskiego Związku Narciarskiego i mama Sylwii - w jej imieniu - podpisała zgodę na to, aby córka mogła należeć i trenować w kadrze polskich biegaczek. Sylwia rozpoczęła naukę w Liceum w Szczyrku, gdzie mogła nie tylko się uczyć, ale przede wszystkim trenować biegi.

Pani Zofia wspomina dzisiaj tamten czas. - Sylwia należała wówczas do tego rodzaju osób, które miewały trudności z odnalezieniem się w grupie nowych znajomych, preferującą spokój, lubiła zamykać się w swoim własnym świecie, rozmyślać. Było jej bardzo trudno zaaklimatyzować się w nowej szkole, zaakceptować nowe warunki.

Dwa złote medale i ...


1 »

Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
O Sylwii

Belfer (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

Dziewczyna z charakterem. Już wtedy wiedziała że "skórokopy" to cieniasy.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Znajomi (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Dziękujemy Rodzicom za tak wspaniałą córcię, a Sylwii życzymy zwycięstwa, mocno kibicujemy.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

koleżanka (gość)

Zgłoś naruszenie treści

BRAWO Sylwia

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

Kraków czy Warszawa? Odróżnisz je bez problemu? [QUIZ]

Kraków czy Warszawa? Odróżnisz je bez problemu? [QUIZ]

OSOBOWOŚĆ ROKU 2018 | Kto zasługuje na ten tytuł?

OSOBOWOŚĆ ROKU 2018 | Kto zasługuje na ten tytuł?

Ogłoszenia matrymonialne z dawnych lat

Ogłoszenia matrymonialne z dawnych lat

Świat może istnieć bez tytoniowego dymu

Świat może istnieć bez tytoniowego dymu