reklama

Obrotny kulomiot

Rozmawiał Jan Otałęga Zaktualizowano 
Michał Haratyk przyjechał do Krakowa po naukę i medale
Michał Haratyk przyjechał do Krakowa po naukę i medale fot. Anna Kaczmarz
Rozmowa z MICHAŁEM HARATYKIEM z AZS AWF Kraków, nowym młodzieżowym mistrzem Polski w pchnięciu kulą.

– 19,95 m i złoty medal w Inowrocławiu. Spodziewał się Pan takiego finału mistrzostw?

– W kategorii młodzieżowej miałem przed mistrzostwami Polski trzeci wynik w kraju. Pracowałem jednak ciężko, chciałem pokazać: teraz albo nigdy. Konkurs toczył się pod moje dyktando, od drugiej kolejki prowadziłem z rekordem życiowym 19,27, a w szóstej poprawiłem się na 19,95. I z tego wyniku cieszę się bardzo, jest najlepszy w Europie wśród młodzieżowców. Jak zaczynał się ten rok, rekord życiowy miałem 17,70. W hali minionej zimy pchałem ponad 18. W lecie wraz z trenerem Piotrem Galonem liczyliśmy na postęp. Myślałem, że osiągnę może 19,50, a tu jestem blisko magicznej granicy 20 m.

– Stosuje Pan technikę obrotową, inaczej niż nasz mistrz olimpijski Tomasz Majewski.

– Trenuję szósty rok, a zmieniłem technikę trzy lata temu, bo szukałem nowych rozwiązań. Obrót stosują Amerykanie, nieraz podpatruję ich występy w internecie, choćby mistrza świata, dynamicznego Reese’a Hoffę. Z Tomaszem Majewskim spotykam się na zawodach. Choć on nie stosuje techniki obrotowej, to jako doświadczony kulomiot nieraz coś mi doradził.

– Marzy Pan, by zostać jego następcą?

– Hm, on planuje start na igrzyskach w Rio i jeszcze szybko nie zejdzie z lekkoatletycznych aren. Poza tym Majewski jest tak wybitnym sportowcem, że trudno będzie komukolwiek przebić jego osiągnięcia. Niemniej chciałbym jak on startować na najważniejszych zawodach. Za rok mamy mistrzostwa świata w Pekinie. Złoto wśród młodzieżowców dodało mi apetytu.

– Jest szansa na ten wyjazd?
– Zobaczymy jakie minimum wyznaczy nam PZLA. Pewnie będzie to 20,50 m. Brakuje mi ponad pół metra, ale biorąc pod uwagę tegoroczny postęp, jestem w stanie powalczyć o wyjazd do Chin. To byłaby wspaniała przygoda. Mój nowy rekord życiowy jest w tym sezonie trzecim rezultatem wśród seniorów w kraju. Poza Majewskim przede mną jest Jakub Szyszkowski, a pojechać na MŚ może trzech zawodników. Muszę solidnie pracować na treningach. Mam 22 lata, więc może efekty przyjdą.

– Jak Pan trafił do lekkoatletyki?

– Pochodzę z Górnego Śląska, niedaleko Beskidów, rodzina mieszka w Kiczycach. Mój brat uprawiał przez kilka lat pchnięcie kulą, zdobywał medale w kategorii juniorów, ale potem z powodów zawodowych musiał skończyć ze sportem. Jednak dzięki niemu ja też zabrałem się za kulę. Szkoli mnie Piotr Galon, trener AZS AWF Kraków. Trafiłem tu za nim z klubu Sprint Bielsko-Biała. W Krakowie dostałem pokój w Domu Studenckim, mam nadzieję na klubowe stypendium na przyszły rok. Na razie sponsorują mnie ojciec, dziadek i babcia. Ponadto uczę się w Krakowie w policealnym Centrum Kształcenia Ustawicznego, jestem na specjalizacji BHP. Zajęcia mam w weekendy, więc w tygodniu mogę spędzać czas w siłowni. Moje początki w sporcie nie były zachęcające, nie miałem wyników, pojawiły się trudne chwile. Dopiero ten rok jest przełomem, a medal w Inowrocławiu pierwszym trofeum. Do tej pory nie miałem nic. Wystartowałem też w mistrzostwach Polski seniorów, ale kontuzja palca uniemożliwiła dobry wynik.

– Jakie są „parametry” krakowskiego kulomiota?

– Zadowalające. Mierzę 194 cm wzrostu – czyli jestem niższy od Majewskiego, ale wyższy od Hoffy – ważę 130 kg. Trzeba mieć krzepę, na treningu muszę nieraz dźwignąć pięć ton, sama kula waży 7,26 kg. A na zawodach jest jeszcze cięższa, bo dochodzi odpowiedzialność za wynik, stres, napięcie… Ale lubię ten sport.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Obrotny kulomiot - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3