18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Ocalona pamięć o tułaczach

SUB
Dr Hubert Chudzio prezentuje archiwalną mapę Polski, którą Sybiracy z Australii przekazali do zbiorów Centrum Zsyłek, Wypędzeń i Przesiedleń w Krakowie Fot. Piotr Subik
Dr Hubert Chudzio prezentuje archiwalną mapę Polski, którą Sybiracy z Australii przekazali do zbiorów Centrum Zsyłek, Wypędzeń i Przesiedleń w Krakowie Fot. Piotr Subik
Udostępnij:
HISTORIA. Pamiątki, fotografie i dokumenty dotyczące losów polskich Sybiraków przywieźli z Australii historycy z Centrum Dokumentacji Zsyłek, Wypędzeń i Przesiedleń oraz Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

Dr Hubert Chudzio prezentuje archiwalną mapę Polski, którą Sybiracy z Australii przekazali do zbiorów Centrum Zsyłek, Wypędzeń i Przesiedleń w Krakowie Fot. Piotr Subik

Pięcioosobowa ekipa młodych naukowców z dyrektorem centrum dr. Hubertem Chudzio na czele przebywała w Perth, mieście w zachodniej Australii, przez trzy tygodnie. Wczoraj w siedzibie centrum przy ul. Brackiej zaprezentowali pamiątki, fotografie i dokumenty przywiezione przez siebie z antypodów. Wśród nich m.in. ok. 2 tysiące fotografii z czasów II wojny światowej i późniejszych - m.in. żołnierzy II Korpusu gen. Władysława Andersa. Podczas pobytu w Australii nagrali też ponad 50 godzin wspomnień kilkudziesięciu Sybiraków.

- Przyjęli nas bardzo serdecznie, bo Perth to jest "mała Polska". Dzięki nim do zbiorów centrum trafią m.in. pamiętniki, mapy, książeczki modlitewne, wojskowe - wylicza Anna Hejczyk, doktorantka historii UP, a zarazem sekretarz Centrum.

Jak podkreśla dr Hubert Chudzio, pamiątki mają być eksponowane w Muzeum Zsyłek, Wypędzeń i Przesiedleń. Wkrótce powstanie ono prawdopodobnie w forcie w Skotnikach, który centrum ma zamiar udostępnić wojewoda małopolski Stanisław Kracik. Wojewoda wraz z rektorem UP prof. Michałem Śliwą wsparli też ekspedycję do Australii.

14 lutego 1950 r. na statku o nazwie "General WC Langfitt" do portu Frementle w Australii przypłynęło ok. 1,2 tys. Polaków. Były to osoby, które po wysiedleniu z Kresów II RP w 1940 r. trafiły do Kazachstanu, a po układzie Sikorski - Majski w 1941 r. wraz z wojskiem gen. Andersa wyszły z Sybiru do Persji. Obecnie Związek Sybiraków Zachodniej Australii skupia ok. 120 osób.

(SUB)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie