Od Boga do Człowieka

Redakcja
Udostępnij:
Podczas drugiego wieczoru naszego wielkanocnego święta muzyki, poprzedzona dwoma fragmentami oratorium "Christus" F. Liszta, zabrzmiała słynna beethovenowska "Eroica" - III Symfonia Es-dur op. 55. W ten oto symboliczny sposób podkreślona została więź pomiędzy sacrum i profanum, dwiema nieustannie stykającymi się sferami, które stymulują naszą aktywność. Doskonałość jest domeną Boga, ale także jest ona celem bezustannych dążeń Człowieka. W historii cywilizacji, niewielu artystom dane było stworzyć dzieła największego formatu, ponadczasowe świadectwa ludzkiego geniuszu. W tym najwspanialszym panteonie sztuki poczesne miejsce zajął Beethoven i jego "Eroica".

III Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena

Jak wspomniałem, najpierw słuchaliśmy fragmentów oratorium Liszta. "Stabat Mater" to jedna z najpiękniejszych i najbardziej poruszających łacińskich sekwencji. Z muzyką Liszta przypomina ona powracające fale religijnej żarliwości. Dynamika pobożnej egzaltacji ("Quae moerebat...", "Fac, ut portem Christi mortem") przeplatana jest tutaj lirycznymi błaganiami o prawo dzielenia matczynego bólu ("Eia Mater, fons amoris", "Iuxta Crucem..."). Z kolei wykonane attacca "Resurrexit" głosiło radość ze zmartwychwstania i zwycięstwa Chrystusa.
Antoni Wit, jeden z wybitniejszych polskich dyrygentów starszego pokolenia, wyeksponował całą romantyczną emocjonalność utworu, umiejętnie unikając kuszącego "przeinterpretowania", a Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach jak zwykle precyzyjnie zrealizowała koncepcję swojego szefa. Bardzo dobrze zabrzmiał kwartet solistów - Tatiana Zacharczuk (sopran), Małgorzata Walewska (mezzosopran), Zachos Terzakis (tenor), Jyrki Korhonen (bas). Był to kwartet zestrojonych i wyśmienicie ze sobą współpracujących głosów, z których każdy odznaczał się szlachetnością barwy i doskonałością wokalnej emisji. Na uznanie zasłużył także warszawski Chór Filharmonii Narodowej, znakomicie przygotowany przez Henryka Wojnarowskiego.
Powstała przed niemal 200 laty "Symfonia bohaterska" zaskoczyła współczesnych swoim niezwykłym nowatorstwem. Warto przypomnieć, że Beethoven zamierzał dedykować ją Napoleonowi, w którym widział męża opatrznościowego Europy. Jednak gdy ten ogłosił się cesarzem, rozczarowanie kompozytora nie miało granic. W efekcie partytura została poświęcona "pamięci wielkiego człowieka", co dzisiaj, wobec wielkości tego dzieła stanowi fakt marginalny.
"Eroica" pod batutą Antoniego Wita zabrzmiała w całej swojej okazałości, a orkiestra z Katowic jeszcze raz pokazała swoją klasę (znów miałem okazję, by skonstatować przepaść, jaka dzieli od niej naszych krakowskich filharmoników). Dla mnie osobiście nie było to jednak wykonanie, które wspominać będę przez długie lata. Dyrygent prowadził orkiestrę z pamięci, pewną ręką kształtując formę dzieła. Niestety, odniosłem wrażenie, że jego gesty są w dużej mierze rutynowe i że nie jest to wieczór, podczas którego pokusi się on wykreować "symfonię swojego życia".
Nie miało to oczywiście wpływu na ponadczasową wymowę utworu. Ta nabrała wręcz nowego znaczenia, co odczułem słuchając drugiej części symfonicznego cyklu, jaką jest posępny, dramatyczny "Marsz żałobny". Słuchaliśmy go w chwili, gdy zaledwie 600 kilometrów od nas spadały kolejne bomby na Belgrad...
I jeszcze jeden, tym razem drobny epizod sprawił, że w tej "Eroice" pojawił się niespodziewanie znak naszych czasów. W czwartej części utworu, podczas krótkiego piano ("Poco andante") usłyszeliśmy sygnał komórkowego telefonu. Powtórzę więc tylko za Cyceronem - "o tempora, o mores!"
ZBIGNIEW LAMPART

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie