Od czasu do czasu pakuję w sieć natrętną muchę. Zemsta jest...

Od czasu do czasu pakuję w sieć natrętną muchę. Zemsta jest słodka…

Grzegorz Tabasz

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Pajęczyna powstała w jeden wieczór. Być może nie jest godna Księgi Rekordów Guinnessa, ale daję słowo: większej w życiu nie widziałem. Dwa metry kwadratowe wliczając razem linki naciągowe, komunikacyjne i zasadniczą sieć łowną. Pomiar precyzyjny, gdyż konstrukcja wisi pomiędzy poręczą tarasu a dachem.
Od czasu do czasu pakuję w sieć natrętną muchę. Zemsta jest słodka…
Pułapka tkwi pod dachem, więc nawet silny deszcz konstrukcji nie zniszczy. Wystawiona na ogród, z tyłu balkonowe okno. Jeśli wieczorem zaświecę lampy, to blask wabi masę owadów. Za dnia też sprawdza się znakomicie. Domowe zapachy ściągają zastępy muchy.

Miejsce idealne na łowy, o czym zresztą dobitnie świadczy okazała postura spasionego pająka krzyżaka. Po zachodzie słońca łowca przesiaduje w środku siatki. Za dnia znika pod okapem dachu. Zawsze czujny, zawsze gotowy. Najsłabsze drgnięcie i natychmiast biegnie do ofiary. Mniejsze owady zabija bez ceregieli jednym ukąszeniem. Większe wpierw krępuje kilkoma zwojami nici.

Tak czy owak marnie kończą. Pod dachem ma spiżarnię pełną białych kokonów. Zapas na czarną godzinę niepogody czy silnych wiatrów. Od czasu do czasu pakuję w sieć natrętną muchę. Zemsta jest słodka…

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Pajaczek

ewa (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Też mam krzyżaka przy oknie. leniwego z mojego powodu. Łapię mu muchy w domu i zanoszę na sieć. Muchą nalezy nieco potrząsnąć i spektakl wchłonięcia muchy rozgrywa sie w kilka sekund.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo