Od przybytku głowa (nie) boli

Redakcja
Udostępnij:
W środę dla piłkarskiej reprezentacji Polski na stadionie Legii znowu zaświeciło słońce. Pokonaliśmy wicemistrza Europy, drużynę klasyfikowaną obecnie na 5. miejscu na świecie w rankingu FIFA. I choć czeskie gwiazdy nie za bardzo przykładały się do gry, a niektórzy piłkarze jak Nedved czy Poborsky wręcz spacerowały po boisku, wynik ma swoją wymowę. Nasi piłkarze po meczu nie kryli, iż to zwycięstwo było im bardzo potrzebne w sferze psychicznej. - Po porażkach z Anglią i Szwecją znowu posypały się na nas gromy, znaleźliśmy się w sytuacji zerowej. Ta wygrana pozwala nam znowu uwierzyć w siebie - mówił Tomasz Iwan.

Po meczu Polska - Czechy w Warszawie

Trener Janusz Wójcik wobec kontuzji kilku przewidzianych do gry graczy (Brzęczka, Czerwca), słabszej formy innych (Juskowiaka, Kowalczyka) nieco przemeblował skład i wyszło to nieoczekiwanie na korzyść reprezentacji.
Zestawiona ad hoc druga linia (Hajto, Iwan, Nowak, Michalski, Siadaczka), zwłaszcza w I połowie, radziła sobie nadspodziewanie dobrze. Graliśmy bez faktycznego reżysera gry, a jednak cała piątka nieźle uzupełniała się. Miłym zaskoczeniem była postawa Krzysztofa Nowaka. Nie jest to piłkarz błyskotliwy, widowiskowy, potrafi jednak dobrze panować nad piłką, ma przegląd sytuacji, gorzej było u niego ze strzałami. Jego zejście po kontuzji w 70 min (wybicie barku, leczenie potrwa co najmniej 2-3 tygodnie, czy będzie w pełni sił na 4 czerwca na mecz z Bułgarią?) osłabiło nasz zespół. Jak zawsze waleczny, ruchliwy był Iwan, nieźle grał Michalski, poza jednym fatalnym błędem w 35 min, kiedy to o mało co nie strzelił samobójczego gola. Siadaczka, Hajto - twardzi, nieustępliwi, choć za konstruktywni w ofensywie. Ten drugi przesadza jednak z ostrą grą, na konferencji prasowej trener Janusz Wójcik przyznał, że czasem cierpnie mu skóra po zagraniach Hajty. - Widać chce prześcignąć Effenberga w liczbie żółtych kartek - żartował nasz szkoleniowiec.
Pierwszoplanową postacią w naszym zespole i na boisku był Mirosław Trzeciak. Trudno sobie w tej chwili bez niego wyobrazić naszą reprezentację. Kiedy Trzeciak jest dobrze przygotowany fizycznie, szybkościowo, a tak było w środę, jest graczem niezastąpionym. Potrafi udanymi rajdami, "kiwkami" wypracować pozycje kolegom, umie sam celnie strzelić (w środę w 17 występie w reprezentacji strzelił 8 gola).
W ataku trener postawił też na Artura Wichniarka i Tomasza Frankowskiego. Okazało się, że warto stawiać na młodych graczy, którzy w lidze wykazują wysoką formę. Wichniarek kilka razy "szarpnął", szukał pozycji, przy strzelonym golu zachował się jak prawdziwy "sęp". Myślę, że już w tej chwili nie jest na pewno gorszym graczem od Juskowiaka. A może grać lepiej od gracza Wolfsburga. Frankowski był na boisku krócej, przez 26 minut. Nie widać było w jego poczynaniach tremy, parę razy ładnie zagrał piłkę partnerom, raz groźnie strzelił. Jak wywnioskowałem ze słów Wójcika, zamierza nadal stawiać na duet Wichniarek - Frankowski i myślę, że dobrze na tym wyjdzie.
Można więc mówić w kontekście meczu z Czechami o podwójnym sukcesie, odnieśliśmy nie tylko zwycięstwo, trener Wójcik z pozytywnym skutkiem sprawdził kilku piłkarzy. Poszerzyła się reprezentacyjna kadra, przybyło kandydatów na eliminacyjne mecze w czerwcu z Bułgarią i Luksemburgiem. Ale to może tylko cieszyć, bo nic lepiej nie służy budowaniu silnej reprezentacji jak ostra i zdrowa konkurencja. Od przybytku głowa nie boli. Choć z drugiej strony trener Wójcik będzie się musiał dobrze nagłówkować, by wybrać najlepszych.
A musimy mieć na Bułgarię mocną drużynę. Jestem przekonany, że pojedynek 4 czerwca w Warszawie będzie dla naszej reprezentacji znacznie trudniejszy niż środowe spotkanie z Czechami. Dla Bułgarów, podobnie zresztą jak i dla nas, będzie to mecz o wszystko. Obie drużyny zadowoli tylko zwycięstwo, każdy inny rezultat będzie porażką.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie