Odkryj Beskid Wyspowy. W sobotni deszczowy wieczór pokonali...

Odkryj Beskid Wyspowy. W sobotni deszczowy wieczór pokonali Korab, a w niedzielny słoneczny poranek wspięli się na Jaworz

Marek Długopolski

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Odkryj Beskid Wyspowy. W sobotni deszczowy wieczór pokonali Korab, a w niedzielny słoneczny poranek wspięli się na Jaworz
1/123
przejdź do galerii

©odkryjbeskidwyspowy.pl

- Choć deszcz dał się wszystkim we znaki wyprawa była bardzo udana – tak Czesław Szynalik, pomysłodawca akcji „Odkryj Beskid Wyspowy”, mówi o sobotniej wędrówce na Korab. Nie minęło kilka godzin, a odkrywcy beskidzkich tajemnic gotowi byli, by ruszyć na Jaworz. W niedzielę pogoda im dopisała. Pokonali i tę „wyspę”. - Są niesamowici – zaznacza.

Nocą na Korab


W niepowtarzalnej nocnej wyprawie na Korab wzięło udział ponad 200 osób. Choć droga nie była zbyt trudna, to jednak deszcz dał się wszystkim we znaki. – Prawdziwemu turyście żadna pogoda nie straszna – przekonywali jednak odkrywcy Beskidu Wyspowego. I maszerowali na spotkanie nocy…

Tradycyjną mszę św. odprawił o północy ks. Marek Kita, proboszcz parafii Przemienienia Pańskiego w Jaworznej. Z Jaworznej była też parafialna Orkiestra Dęta, która muzycznie towarzyszyła wędrowcom na szczycie 727-metrowej „wyspy”.

9-letni Patryk Smoroński z Krakowa został najmłodszym, a 74-letni Stanisław Pałka z Nowego Sącza najstarszym zdobywcą malowniczej wyspy.
Najmilszymi piechurami wybrano zaś Jolantę Bukowiec z Jaworzna i Józefa Bukowca z Librantowa. Do grona osób dysponujących największą wiedzą o Beskidzie Wyspowym dopisano: Stanisława Stalmacha z Lipnika, Mateusza Jędrzejka i Stanisława Cepielika z Laskowej.

W dzień na Jaworz


Już kilka godzin później piechurzy byli gotowi do podboju Jaworza. W niedzielny poranek pogoda dopisała. – Tym razem słoneczko pięknie się do nas uśmiechnęło – mówili turyści. A na szczycie zameldowało się ich ponad 700. Najmłodszy z nich - Michał Bukowiec z Laskowej - miał 6 miesięcy, a najstarszy, Jan Kmak z Londynu, 94 lata!

Były oczywiście konkursy, zabawy, a także koncert zespołu „Kijom worci” z Pisarzowej. Z najdalszego miejsca świata na Jaworz przybyły Emilia i Martyna Matuszyk – z Houston w Stanach Zjednoczonych. Na beskidzkiej wyspie stawiła się też grupa członków Bolszewskiego Klubu Rowerowego „Cyklista” z Wejherowa.

W konkursie wiedzy o Beskidzie Wyspowym i gminie Limanowa, która była gospodarzem spotkania, równych sobie nie mieli Marcin Kowalski z... Wejherowa, Magdalena Banach z Lipowego i Ryszard Musiał z Kokotowa. Najmilszymi wybrano zaś Marlenę Myszkę z Chicago i ks. Stanisława Pachowicza z Chomranic. Za rodzinne odkrywanie wyróżniono dziewięcioosobową rodzinę Śliwów ze Skawiny. O duchową stronę wędrówki na Jaworz zatroszczył się ks. Stanisław Pachowicz, proboszcz parafii Najświętszej Maryi Panny w Chomranicach, a o podniebienia piechurów Koło Gospodyń Wiejskich z Męciny.

Wiśniowa zaprosiła zaś turystów w niedzielę na Festiwal „Beskidzkie Rytmy i Smaki”. – To był kolejny niesamowity weekend w Beskidzie Wyspowym – zaznacza Czesław Szynalik.

ZOBACZ KONIECZNIE:



WIDEO: Co Ty wiesz o Krakowie

Źródło: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

NAUCZYCIEL ROKU | Wielki finał wojewódzki

NAUCZYCIEL ROKU | Wielki finał wojewódzki

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?