Odkryj Beskid Wyspowy. Zbójnickimi ścieżkami po wyspach

Odkryj Beskid Wyspowy. Zbójnickimi ścieżkami po wyspach

Marek Długopolski

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Odkryj Beskid Wyspowy. Zbójnickimi ścieżkami po wyspach
1/9
przejdź do galerii

©ODKRYJBESKIDWYSPOWY.PL

Zbójowali w dolinach. Schronienia szukali w górach. W nich też ukryli skarby - tak przynajmniej twierdzą miejscowi. Teraz tropem zbójnickiej fortuny ruszą odkrywcy Beskidu Wyspowego. W sobotni wieczór będą wspinali się na Korab, a w niedzielny poranek na Jaworz. - Nagrodą za trud będą wspaniałe widoki - zapewnia Władysław Pazdan, wójt gminy Limanowa, a jednocześnie gospodarz niedzielnego spotkania na Jaworzu.

Noc na Korabiu


- Szlak jest łatwy i bezpieczny - zapewniają organizatorzy sobotniej nocnej wędrówki. Droga, choć wąska, jest wyasfaltowana. Gdy ta się skończy, do szczytu niewiele już pozostanie.

Choć Korab nie należy do najwyższych gór, warto pamiętać nie tylko o dobrych butach, paru kanapkach i wodzie do picia, ale także o latarkach i czołówkach. Mogą się też przydać płaszcze przeciwdeszczowe.

Kolejna wyprawa z cyklu ,,Odkryj Beskid Wyspowy” odbędzie się bowiem bez względu na pogodę. Udział w niej jest bezpłatny i nie wymaga rejestracji. Wystarczy dzisiaj przyjść na miejsce zbiórki. To zaś znajduje się przed kościołem w Laskowej. Wędrowcy wyruszą o godz. 21.

Na górze odprawiona zostanie msza św. Nie zabraknie też konkursów, m.in. wiedzy o Beskidzie Wyspowym. Odkrywcy wyłonią ze swego grona m.in. najmilszego, najmłodszego i najstarszego piechura. Nagrodzeni zostaną również turyści, którzy pokonali najdłuższą drogę. Zejście do Laskowej - również szlakiem czarnym.

Dzień na Jaworzu


- Jeśli jest niedziela, to zdobywamy Jaworz - mówi Władysław Pazdan, wójt gminy Limanowa. - Zapraszamy do wspólnej wędrówki - dodaje. Nie ukrywa jednak, że choć góra do najwyższych nie należy, to ścieżka wiodąca na szczyt potrafi wycisnąć parę kropel potu.

I w tym przypadku wyprawa odbędzie się bez względu na pogodę. Udział w niej jest bezpłatny i nie wymaga rejestracji. Wystarczy pojawić się na miejscu zbiórki, a to znajduje się na placu przed stacją kolejową PKP w Pisarzowej. Piechurzy wyruszą o godz. 9.

Szlak zielony doprowadzi ich najpierw na Sałasz, a szlak żółty na Jaworz. Niespieszny spacer nie powinien zająć więcej niż dwie godziny. Szczyt wznosi się na 921 m n.p.m.

Niegdyś na tej trudno dostępnej górze schronienia szukali wyjęci spod prawa. I to po nich miały tutaj pozostać - wspomniane wcześniej - olbrzymie zbójnickie skarby. Pamiątką po rabusiach jest m.in. wciąż tajemnicza Jaskinia Zbójecka.

Na szczycie, obok wieży widokowej, zostanie odprawiona msza św., wykonane wspólne zdjęcie, zaś GOPR pokaże, jak powinno się pomagać poszkodowanym w górach. Oczywiście będą też konkursy, m.in. wiedzy o Beskidzie Wyspowym.

I na Jaworzu wędrowcy wyłonią ze swego grona najmilszego, najmłodszego i najstarszego piechura. Nagrodzeni zostaną także turyści, którzy pokonali najdłuższą drogę. O pokrzepienie sił utrudzonych piechurów zadba Koło Gospodyń Wiejskich z Męciny. Turystom towarzyszyć też będzie kapela zespołu „Kijom Worci” z Pisarzowej.

Zejście szlakiem niebieskim. Najpierw na Babią Górę, później na drodze piechurów pojawi się Skrzętla Rojówka. Stąd, ścieżka oznakowana kolorem żółtym, doprowadzi do Męciny.

- I w dolinach warto się zatrzymać. Atrakcji nam nie brakuje - zapewnia Władysław Pazdan, wójt gminy Limanowa.

***


A przecież są jeszcze „Beskidzkie Rytmy i Smaki”. W niedzielę na plac przed Gminnym Ośrodkiem Sportu i Kultury zaprasza Wiśniowa.

ZOBACZ KONIECZNIE:



WIDEO: Barometr Bartusia. Piękna twarz polskiego kapitalizmu

Źródło: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo