Odnaleźć ginący gatunek nim nowoczesne rolnictwo wybije go...

Odnaleźć ginący gatunek nim nowoczesne rolnictwo wybije go na amen

Grzegorz Tabasz

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Biegam po polach i miedzach. Przepatruję łany dojrzałego zboża. W skwarze i znoju szukam sporyszu. To wielka, przyrodnicza rzadkość. Pasożytniczy grzyb setek gatunków dzikich i uprawnych traw znany jest też pod nazwą buławinki czerwonej.
Odnaleźć ginący gatunek nim nowoczesne rolnictwo wybije go na amen
Parę dekad temu cyklem rozwojowym grzyba nauczyciele maltretowali kolejne roczniki szkolnej dziatwy. Sporysz wygląda niczym powiększone ziarno żyta. Ciemnej barwy rożek sterczący z kłosów zbóż. Ma przyjemny, grzybowy zapach, ale biada temu kto nie oczyści ziarna ze sporyszowego dodatku.

Chleb wypieczony z takiej mąki w najlepszym wypadku wywoła omany i iluzje, w najgorszym zaś delikwenta zabije. Buławinka czerwona ma na sumieniu tysiące ofiar. Otrutych jak i spalonych na stosie.

Trzy wieki temu bredzący głupoty osobnik był podejrzewany o czary i trafiał do lochu. Jeśli nawet objawy zatrucia minęły, to po spotkaniu z katem każdy zeznawał to, co sędziowie usłyszeć chcieli.

Chemicy wykryli w sporyszu kilkadziesiąt alkaloidów oraz słynny, halucynogenny LSD. Nie powiem, żebym za sporyszem specjalnie tęsknił. Chcę odnaleźć ginący gatunek nim nowoczesne rolnictwo wybije go na amen.

ZOBACZ KONIECZNIE:



Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo