reklama

Odnowione planty, odświeżona pamięć

(WCH)Zaktualizowano 
Na sądeckich plantach postawić replikę przedwojennego pomnika Mickiewicza, a obecny oddać szkole jego imienia - taka jest w skrócie teza autorów listu otwartego do prezydenta Nowego Sącza. Prezydent odpowiada: Czemu nie.

NOWY SĄCZ. List otwarty w sprawie przywrócenia w parku przedwojennego pomnika Adama Mickiewicza

Pod listem, którego odpis trafił do "Dziennika Polskiego", podpisali się Antoni Radecki i Wojciech Waliszewski. Pierwszy, przed laty znany prawnik jest szacownym obywatelem Starego Sącza. Jak podkreśla, Stary i Nowy Sącz są mu jednakowo bliskie. Jego resentymenty historyczne są jak naj bardziej uzasadnione, gdyż - co na boku nam zdradził - za półtora roku ma zamiar obchodzić swoje setne urodziny. Wojciech Waliszewski jest redaktorem pisma "Nasz Beskid", co w oczywisty sposób wyjaśnia zainteresowanie takimi właśnie tematami, jak przedwojenna historia Nowego Sącza.
"My niżej podpisani, zwracamy się z propozycją przywrócenia na plantach w Nowym Sączu repliki przedwojennego pomnika Adama Mickiewicza - piszą obaj panowie. - Jesteśmy przekonani, że pięknie odnowione planty powinny być, tak jak w okresie dwudziestolecia Rzeczpospolitej, gospodarzem pomnika Mickiewicza w przywróconym pierwotnym kształcie i wielkości. Oddawał cześć Wielkiemu Polakowi i powinien on powrócić na dawne miejsce. Osoby, które wówczas były uczniami szkoły imienia Adama Mickiewicza, darzyły go dużym sentymentem. Przedwojenna postać poety była wykonana z kamienia i miała wysokość około trzech metrów."
Antoni Radecki wiąże swoją edukację w mickiewiczowskiej szkole i obecność w jego pobliżu szlachetnego monumentu z późniejszymi swoimi zainteresowaniami historycznymi. Ukierunkowały się bardzo ciekawie, bo pa sją zbierania starych widokówek i fotografii. To właśnie z jego zbiorów pochodzi publikowane zdjęcie. Pomnik stał na plantach od strony ulicy Konarskiego, w miejscu, gdzie obecnie jest duży krąg zieleni z kwietnymi rabatami.
- Chcielibyśmy - mówi pan Radecki - by nasz list stał się początkiem szerszego zainteresowania mieszkańców tą sprawą. Być może powinno powstać jakieś stowarzyszenie, które postawi sobie za cel odbudowę pomnika.
Do prezydenta Ryszarda Nowaka nie dotarł jeszcze cytowany list. O pomyśle dowiedział się od nas.
- Czemu nie - mówi prezydent. - Gdyby taką wolę wyraziło jakieś większe grono miesz kańców i to w sposób zorganizowany, to bylibyśmy skłonni wesprzeć inicjatywę.
Nowy Sącz miał wyraźną słabość do wieszcza Adama. Jego imieniem nazwano szkołę, a w 1898 roku, w setną rocznicę urodzin, odsłonięty został na plantach jego pomnik dłuta Stanisława Wójcika. Wcześniej wspomniana szkoła, dziś Gimnazjum nr 11, miała już popiersie twórcy "Pana Tadeusza". Na pomnik sądeczanie zbierali pieniądze kilka lat. Miejsce pod nim w okresie międzywojennym było wykorzystywane na uroczystości patriotyczne. Kilkadziesiąt metrów obok rósł już posadzony w 1918 roku Dąb Wolności.
Rzeźbę i cokół usunęli Niemcy w czasie II wojny światowej. Co się z nim stało? Ponoć widziano go przed obecną siedzibą straży pożarnej przy ulicy Grybowskiej, a potem został potłuczony na kawałki. Ale jest wersja bardziej intrygująca, że został gdzieś zakopany.
Tuż po wojnie zastąpiono go drewnianą konstrukcją z orłem i napisem, ale szybko się rozpadła. Wieszcz nie dawał jednak spokoju. W 1962 roku na obchody 670-lecia miasta odsłonięty został obecnie istniejący pomnik. Pomysł repliki przedwojennego, został wówczas zignorowany. W konkursie wygrał projekt najmniej ciekawy, jednak jego autor, prorektor krakowskiej ASP Jerzy Bandura miał wtedy wzięte nazwisko. Realizacja artystyczna przypadła w udziale Mieczysławowi Bogaczykowi.
- Jest świadectwem ówczesnych czasów - mówi Wojciech Waliszewski - Być może znalazłoby się dla niego inne miejsce, gdzieś przy szkole imienia Mickiewicza, bo trudno sobie wyobrazić, by na plantach stały dwa pomniki wieszcza Adama.
Dyrektorka Gimnazjum nr 11, Jolanta Bodziony, nie widzi możliwości postawienia pomnika przy szkole.
- Jest za duży, a my mamy małe podwóreczko, na którym młodzież musi mieć tro chę miejsca na przerwie. Mimo wszystko, taki pomnik musi mieć godne miejsce.
"Dziennik Polski" otwiera nad tym pomysłem publiczną dyskusję.
(WCH)

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3