Odważnie o prywatyzacji

AM
Czy Kraków będzie pierwszym miastem w Polsce, które odważy się sprywatyzować żłobki? Z raportu przygotowanego na ten temat w Urzędzie Miasta wynika, że nie jest to wykluczone. Być może już w przyszłym roku jedna placówka zostanie poddana takiemu eksperymentowi.

Czas na żłobki?

   Na razie w Krakowie zostało sprywatyzowanych 5 przedszkoli. W nowej formie działają od września tego roku i nie narzekają na brak chętnych. Przekształcenie odbyło się w tych placówkach, których dyrektorki same wyraziły na to zgodę. W nagrodę za swoją odwagę to one stały się właścicielkami firm, prowadzących placówki.
   Ze żłobkami sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. - W przypadku żłobków przepisy nie pozwalają na to, aby placówki przeszły w ręce poprzedniej dyrekcji bez organizowania konkursu ofert. Teoretycznie mogłoby więc dojść do takiej sytuacji, że samorządowy żłobek zostanie zlikwidowany, a na jego miejsce nie powstanie inny, ponieważ nikt nie zgłosi się do konkursu - mówi Jan Żądło, wicedyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miasta.
   Średni koszt utrzymania jednego dziecka jest w żłobku najwyższy ze wszystkich placówek oświatowych: wynosi w tym roku 710 zł miesięcznie, podczas gdy w przedszkolu to 395 zł, w szkole podstawowej 362 zł, zaś w liceum 337 zł. Koszt pobytu w żłobkach jest także bardzo zróżnicowany, waha się od ok. 5,4 tys. do 13 tys. rocznie za jedno dziecko (dane z roku 2003).
   Zespół powołany do rozpracowania problemu prywatyzacji (składający się z pracowników Urzędu Miasta i przedstawicieli żłobków)**proponuje, aby przekształcić placówkę, w której koszty są najwyższe. - Wysokie koszty utrzymania wynikają przede wszystkim z tego, że w tych placówkach jest za mało dzieci. Prowadzący taki żłobek musieliby więc wymyślić atrakcyjną ofertę, aby zainteresować rodziców - tłumaczy Jan Żądło.
   Nie wiadomo jeszcze, ile miasto dopłacałoby do takiego sprywatyzowanego żłobka. W przypadku przedszkoli to 75 proc. kosztów utrzymania jednego dziecka (taka dopłata wynika z ustawy). Żłobków jednak te przepisy nie dotyczą.
   Zespół proponuje, aby przekształcony żłobek otrzymywał dofinansowanie równe średniej, rocznej kwocie utrzymania żłobka, płaconej przez miasto, czyli ok. 8,1 tys. zł. Rozważana jest też inna kwota, oparta na kaluklacji dotyczącej hipotetycznej placówki, z 80 dziećmi, podzielonymi na cztery grupy. W tym przypadku kwota dotacji wyniosłaby 8,5 tys. rocznie na jedno dziecko.
   Aby nie dopuścić do zbyt dużego podniesienia czesnego (które teraz wynosi ok. 100 zł, do czego dolicza się jeszcze stawkę żywieniową), gmina zagwarantowałaby w umowie z firmą prowadzącą żłobek, że czesne może maksymalnie wzrosnąć o 25 proc.
   Na razie jednak żadne decyzje w sprawie ewentualnej prywatyzacji nie zapadły. Od stycznia przyszłego roku żłobkami będzie zajmował się Wydział Spraw Społecznych i to tam zostaną przekazane wnioski z raportu na temat przekształceń żłobków.
   W Polsce prawdopodobnie nie ma ani jednej takiej placówki dla najmłodszych, która zmieniła swój status z samorządowej na prywatną. - Z tego, co wiemy, jeden niepubliczny żłobek działa pod Warszawą - informuje Jan Żądło.
(AM)

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie