Odzyskać równowagę

Redakcja
Szefowie teamów uświadomili sobie nagle, że umiejętności kierowcy nawet wybitnego nie gwarantują już sukcesu. O pomoc zwrócono się zatem do inżynierów. Najpierw eksperymentowano z napędem na cztery koła. Niewiele później pojawiły się bardzo wysokie tylne płaty dociskowe, które utrzymały się tylko przez jeden sezon. Na dalsze korzystanie z nich nie wyraziły bowiem zgody władze FIA. Nie zrażeni zakazami konstruktorzy nadal poszukują rozwiązań, pozwalających "urwać" kolejne sekundy. Ich pozycja w wyścigowych teamach systematycznie się umacnia. Dla szefa zespołu nieporównywalnie ważniejsze staje się zaangażowanie zdolnego inżyniera niż utalentowanego kierowcy.

KM

W 1966 roku międzynarodowa komisja sportowa zatwierdziła zwiększenie pojemności skokowej silników używanych w Formule 1 z 1500 ccm do 3000 ccm. Nikt wtedy zapewne nie przypuszczał, że ta zmiana regulaminowa będzie punktem zwrotnym w dziejach tego sportu. Dwukrotny wzrost pojemności sprawił, że motory F1 szybko osiągnęły granicę 500 KM i kierowcy zaczęli mieć spore problemy z efektywnym wykorzystaniem tej potwornej mocy. W efekcie wyścigówki ślizgały się bezradnie w trakcie przyspieszeń, tracąc cenne sekundy.
 W 1977 r. pojawiło się tzw. aerodynamiczne podwozie pomysłu brytyjskiego konstruktora Colina Chapmanna, zastosowane po raz pierwszy w lotusie ’79. Boczne części nadwozia były tak ukształtowane, by powietrze przepływając pod nimi wytwarzało podciśnienie. Umożliwiało to pokonywanie zakrętów z prędkościami większymi o 15 procent niż normalnie. Aby efekt był większy, stosowano tzw. spódniczki, które uszczelniały przestrzeń pod samochodem. Wynalazek ten wywołał gwałtowny sprzeciw kierowców. Wystarczyło bowiem drobne zderzenie w trakcie pokonywania zakrętu, by samochód utracił sterowność. Kierowcy skarżyli się również na to, że po kilku okrążeniach nie byli w stanie prosto utrzymać głowy na którą działała bardzo duża siła odśrodkowa. Niektórzy z nich stosowali nawet specjalne linki podtrzymujące hełm.
 Mimo nasilających się protestów środowiska kierowców aerodynamiczne podwozia zostały wyeliminowane przez władze FIA dopiero w 1983 r. Rok wcześniej podwozia bolidów F1 zostały wyposażone w aktywne zawieszenia, zapewniające maksymalną przyczepności kół, bez względu na nierówności toru i prędkości jazdy. Oznaczało to prawdziwą rewolucję w światku Formuły 1. Dotychczas bowiem kierowcy byli wypierani wyłącznie przez mechanikę i aerodynamikę. Teraz pojawił się wróg o wiele groźniejszy - komputer. Elektronika trafiła również do silników, skrzyń biegów i hamulców. Przez rok stosowano system ABS, który umożliwiał maksymalne wykorzystanie przyczepności opon do jezdni podczas intensywnego hamowania. Efektem ubocznym był bardzo duży wzrost przeciążeń, oscylujących na granicy ludzkiej wytrzymałości. Nic dziwnego zatem, że kierowcy zmuszeni zostali do wyczerpujących treningów lekkoatletycznych i siłowych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie