Oficerowie rowerowi mają uratować cyklistów

MARCIN WARSZAWSKI
Nad rozwojem ścieżek będzie czuwać oficer rowerowy Fot. Andrzej Banaś
Nad rozwojem ścieżek będzie czuwać oficer rowerowy Fot. Andrzej Banaś
Kraków przez wiele lat nazywany był rowerową stolicą Polski. Niestety, tytuł ten stracił. Na rzecz Wrocławia. Polityka rowerowa stolicy Dolnego Śląska to zupełnie inna liga. Zakup stojaków rowerowych, budowa ścieżek czy wyznaczanie kontrapasów to zadania, z którymi pod Wawelem urzędnicy latami nie potrafili sobie poradzić. Teraz ma się to jednak zmienić.

Nad rozwojem ścieżek będzie czuwać oficer rowerowy Fot. Andrzej Banaś

O TYM SIĘ MÓWI. Kraków chce wrócić do rowerowej pierwszej ligi. Ma w tym pomóc zatrudnienie dwóch ekspertów. Przed nowymi urzędnikami wyjątkowo trudne zadanie.

Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który troskliwą opieką otacza krakowskich rowerzystów, zapowiada, że idzie nowe - otwartość na dialog , monitorowanie stanu ścieżek czy więcej parkingów dla jednośladów.

Gwarantem rowerowej arkadii w Krakowie mają być oficerowie rowerowi - urzędnicy, którzy o cyklistach, ich problemach i potrzebach wiedzą wszystko. Właśnie zakończył się konkurs na stanowisko inspektora i specjalisty rowerowego.

Pierwszą funkcję będzie sprawował Marcin Wójcik, dotychczasowy działacz Stowarzyszenia Kraków Miastem Rowerów, pracownik Małopolskiego Instytutu Kultury. Do jego obowiązków będzie należało m.in. uczestniczenie w spotkaniach ze środowiskami rowerowymi, opiniowanie ścieżek czy współtworzenie koncepcji rozwoju infrastruktury rowerowej od stojaków po wypożyczalnie miejskich jednośladów.

Jednak by w natłoku obowiązków inspektor nie kręcił się w kółko, otrzymał wsparcie w postaci specjalisty.

Na to stanowisko także w drodze konkursu zatrudniono Małgorzatę Jedynak. Okazuje się, że rowerzystka miała najwyższe noty w testach z wiedzy teoretycznej i przepisów ruchu drogowego.

ZIKiT już zapewnił, że nowa pracownica długo nie posiedzi za biurkiem. Do jej obowiązków ma bowiem należeć m.in. kontrolowanie stanu technicznego i oznakowania tras rowerowych. Tych w Krakowie mamy niewiele w porównaniu z innymi miastami, ale na ponad 120 km ścieżek pracy na pewno nie braknie.

Samo zatrudnienie oficerów rowerowych to żadna nowość. We Wrocławiu takie stanowisko funkcjonuje bowiem od 2007 roku. Podobnie w Warszawie, Bydgoszczy, Łodzi czy Szczecinie.

Przed nowymi pracownikami ZIKiT niełatwe zadanie. Oby tylko nie zapomniał urzędnik, jak rowerzystą był. W końcu, jak mawia się w rowerowym żargonie, urzędnicza machina potrafi nieźle wkręcić, a nawet skołować.

[email protected]

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
Podobnie jak król szos nie ma szans w zetknięciu z tirem,pociągiem, drzewem rosnącym przy drodze. Trzeba korzystać ze wszystkich środków komunikacji by móc z sensem dyskutować. Przemądrzałe osobniki też giną, bo nie wystarczy być sprawnym kierowcą, niestety coraz mniej jest dobrych kierowców na drogach.
O
O-O
Na szczęście jak nieprzestrzegający przepisów samobójca na rowerze wjedzie w samochód to rozwali sobie łeb. I TEGO CZĘŚĆ ROWERZYSTÓW NIE JEST W STANIE ZROZUMIEĆ, ŻE JEŻDŻĄC JAK SZALEŃCY W KONTAKCIE Z AUTEM ZAWSZE SĄ NA STRACONEJ POZYCJI. To się nazywa dobór naturalny - głupsze osobniki giną ...
a
apt73
Kierowca może również "spodziewać się" pieszych - włażących bezmyślnie i znienacka na jezdnię. Może również spotkać na jezdni innych kierowców - z kompleksem rajdowca i nieumiejętnością posługiwania się kierunkowskazami i mózgiem - ZASADA OGRANICZONEGO ZAUFANIA, Kolego
p
pieszy
W Krakowie większość kierowców nie posiada stosownej wiedzy
p
pieszy
Wole rowerzystów niż takich jak ty debilnych kierowców.
M
Mieszkaniec miasta
Kolejne miejsca do "pracy" (czytaj: miejsca spania) dla niekumatych PO-ciotków. Czy dotychczasowa armia urzędasów nie jest w stanie monitorować sprawy ścieżek rowerowych? Może jeszcze dziesięciu specjalistów od monitorowania chodników i kolejnych dziesięciu od zieloności trawników?
M
M
Bardzo dobra wiadomość i przerażająca jest ilość negatywnych komentarzy pod artykułem, przecież im więcej ścieżek rowerowych, tym mniej problemów o których mowa powyżej.
Chyba nikt nie lubi oddychać spalinami i stać w korkach, więc w interesie wszystkich jest by rowerzystów przybywało i warunków do bezpiecznej jazdy również.
W
Władysław
cykliści , rowerzyści ?-żartujecie.To nowa klasa uprzywilejowana-bezpodstawnie ?
Nie za bardzo pachną, szczególnie ci, którzy w takim smogu i upale dojeżdżają do pracy lub na uczelnie.Otumanieni dwutlenkiem węgla, raz chodnikiem,raz jezdnią i znowu na chodnik albo na pasy dla pieszych i hop! pod samochód albo po lusterkach-i chodu !!A co mi zrobią-jestem incognito ! OT CO-brak rejestracji, opłat OC i brak wiedzy -ale prawa to on ma , że ho ho !!
J
J23
Czy nikt z władz miasta,policji nie chce widzieć jak są łamane przez rowerzystów przepisy ruchu drogowego.To cud ,ze jest tak mało wypadków.Kierowca w Krakowie musi się spodziewać roweru z każdej strony.w każdym miejscu.Pieszy/ na chodniku,placu,w parku/ też
F
Frank
A wogóle, dlaczego Aleje nie biegną pod ziemią. Górą mogłyby pomykać rowery i piesi.
Czy żądam za wiele?
g
gosc
Bardzo zła wiadomość, kolejni urzędnicy z naszych pensji w przerośniętym zikicie.
Jak widać wystarczy drzeć pyska aby dostać oficera. Smutne i nieudolne to miasto.

A w Paryżu rowerzyści mogą jeździć po BUS-pasach panie Zbigi.
S
Stanley
kierowcy - jedźcie do Gdańska nauczyć się kultury jazdy od tamtych kierowców, a urzędnicy niech tam jadą zobaczyć jak dużo tam zbudowano ścieżek rowerowych !!!
Tam potrafili choć miasto ma o połowę mniej pieniędzy niż Kraków . . .
Z
Zbigi
Rower - dobra rzecz, ale na ścieżce rowerowej a nie na ulicy, którą kursują autobusy. To skandal, by autobus wlókł się za rowerem na pierwszym biegu, trwoniąc pryz tym paliwo (z dwojga złego lepiej, by rower jechał torowiskiem, gdyż tramwaj jadąc powoli oszczędza prąd). Tam, gdzie jeżdżą autobusy, powinien być znak "zakaz wjazdu rowerów". Pewne ruchliwe ulice (np. Aleje) w ogóle powinny mieć zakaz poruszania się rowerem (jazda rowerem jezdnią Aleją Mickiewicza to niemalże samobójstwo).
c
czerwone ryje
Dziennikarze!
Czy wy sobie kpicie z ludzi?.Zamiast pisac o nieudolnosci urzedasow z PO i SLD(innych juz nie ma-czystka),o korupcji,o krzywych chodnikach,na ktorych ludzie lamia nogi,o skandalu ze Sluzba Zdrowia,o lapowkarstwie itd.,wy jak w czasach zbydlecenia(komuna),piszecie o bzdetach.
P
Pieszy
Najpierw zapanujcie nad cyklistami jeżdżącymi jak święte krowy ! Skoro są uczestnikami ruchu razem z samochodami to powinni obowiązkowo posiadać wiedzę o ruchu drogowym potwierdzonym dokumentem. Należy przywrócić karty rowerowe !
Dodaj ogłoszenie