Ołeksij Dytiatjew, były gracz Cracovii: Szukam klubu, nie mam gdzie wracać

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Ołeksij Dytiatjew grał w Cracovii od sezonu 2017/2018
Ołeksij Dytiatjew grał w Cracovii od sezonu 2017/2018 Andrzej Banaś
Udostępnij:
Ołeksij Dytiatjew kontrakt z Cracovią miał do 30 czerwca i już pożegnał się z trenerami oraz kolegami z drużyny. Piłkarzem klubu z ul. Kałuży był przez 5 lat, z tym, że pół roku spędził w Puszczy Niepołomice.

Przez całą drugą rundę, wiedząc, że odejdzie pan z Cracovii, szukał pan klubu. Te wysiłki przyniosły jakiś rezultat?

Niestety nie, wciąż poszukuję nowego klubu.

Na odchodnym dano panu zagrać w meczu rezerwy z Sokołem Sieniawa. Jak to pan przyjął?

Nie miał kto grać, dlatego dano mi szansę. Nie ma co tego komentować… Zagrałem, z pełnym zaangażowaniem, nie miałem z tych żadnych problemów. Gdybym miał grać cały sezon, to nie byłoby sprawy. Mało grałem, właściwie tylko trenowałem.

Pożegnał się pan już z trenerami, kolegami?

Tak. Nadal jestem w Krakowie. Chciałbym zostać nadal w Polsce. Mam nadzieję, że coś się wyklaruje, że będę miał szansę gdzieś grać. Nie mam menedżera, tylko trochę kontaktów w środowisku piłkarskim. W tej chwili nie mam o czym rozmawiać. Nie mam żadnych propozycji. Może dlatego, że długo nie grałem.

Gdyby tak się zdarzyło, że nie padnie żadna propozycja, to co pan zrobi?

Mam nadzieję, że coś znajdę. A gdyby tak się zdarzyło, że nie będzie klubu, to będę szukał, ale już nie w Polsce. Priorytetem jest dla mnie gra w Polsce. Nie mam gdzie wracać, bo nie mam domu na Ukrainie, a więc będę szukał dopóki czegoś nie znajdę, choć nie mam ludzi, którzy mogą mi pomóc. Nie proszę nikogo, ale wiem, że jestem piłkarzem i mogę pomóc jakiemuś zespołowi. Nie oznacza to jednak, że pójdę do pierwszego lepszego klubu, aby tylko gdzieś grać.

Ale wielkich wymagań finansowych pan nie może mieć.

Jakieś mam, ale nie sądzę, żeby były wielkie.

Grał pan w ekstraklasie, ale nie obrazi się pan na propozycję z I ligi.

Nie obrażę się, bo wiadomo, w jakiej jestem sytuacji. Jak mówię, nie mam gdzie wracać.

Wyrobił sobie pan markę w Polsce, grając 75 meczów w ekstraklasie, zdobywając 3 bramki.

Tak. Wiadomo jak jest – patrzą na datę urodzenia, na to, kiedy piłkarz grał ostatni raz. Dlatego muszę znaleźć taki zespół, który potrzebuje środkowego, doświadczonego obrońcy. Trzy sezony były dobre w Cracovii, dawałem z siebie wszystko, co mogłem.

Ten okres gry w Cracovii był dla pana trochę udany, trochę nieudany. W pewnym momencie przestał pan grać…

Przestałem grać wiadomo w jakiej sytuacji… Kiedy byłem gotowy, to klub już mnie nie potrzebował.

Jak będzie wspominał pan pobyt w Cracovii po latach, to jakie wspomnienia zostaną – raczej te dobre, czy zostanie żal?

Zawsze będę wspominał ją dobrze, ze względu na kibiców, stadion, a reszty nie chcę komentować.

I zapewne będzie pan wspominał zdobyty w 2020 r. Puchar Polski.

Tak, oczywiście. Zostaną też przyjaźnie z boiska. Nie ze wszystkimi, ale z kilkoma zawodnikami na pewno. Do dziś mam świetny kontakt z Januszem Golem.

W sezonie po zdobyciu PP doznał pan kontuzji. Ale dlaczego po jej wyleczeniu pan nie grał?

Nie mogę powiedzieć... Wróciłem po kontuzji kolana, której doznałem na treningu. Wykluczyła mnie na jesień 2020 roku.

Z kibicami pożegnał się pan w mediach społecznościowych, ale z niektórymi ma pan też kontakt?

Tak, czasem piszą do mnie.

Pewnie liczył pan na to, że jeszcze nie będzie odchodził z Cracovii, a jeśli już, to że pożegna się pan z fanami na boisku, tak jak pan pisał w poście. Nie było to panu dane. Powiedział ktoś panu, dlaczego nie gra ani w pierwszym, ani w drugim zespole?

Nie, tego mi nikt nie powiedział, a ja nie pytałem…

Skoro nie dano panu szansy w I zespole, to wydawało się, że będzie chociaż w rezerwie, bo w końcu zagrał pan kilka meczów w tym zespole.

Nie wiem, jakim cudem… Coś zagrałem.

W ostatnim czasie był pan zaangażowany w pomoc rodakom, w znalezieniu pracy, mieszkania itp. To pana odrywało od własnych problemów. Dalej jest pan zaangażowany w pomoc rodakom?

Tak, pomagam cały czas, jak tylko mogę.

Cracovia przedłużyła kontrakt z Jewhenem Konoplanką, zostaje na kolejny rok. On nie może panu pomóc?

Rozmawialiśmy, to nie jest łatwa sprawa. Znam wielu menedżerów, ale to nie znaczy, że oni nagle mnie gdzieś „wsadzą” w jakiś zespół. Musi być wiele aspektów spełnionych. Jestem cały czas w treningu i czekam.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Q&A z Bartoszem Kurkiem

Materiał oryginalny: Ołeksij Dytiatjew, były gracz Cracovii: Szukam klubu, nie mam gdzie wracać - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie