Opoka chce poprawić pozycję

BK
EKSTRAKLASA TENISA STOŁOWEGO. W meczu z ZKS Drzonków dla trzebinian liczy się tylko zwycięstwo.

Tenisiści TiM Kominki EPS Opoka Trzebinia w pierwszej rundzie rozgrywek przegrali na wyjeździe z ZKS Drzonków 2-3. Dzisiaj chcą wziąć rewanż, a przy okazji poprawić pozycję i nadszarpnięte zaufanie wśród kibiców.

Oba zespoły nie mają już szans na odegranie znaczących ról w tym sezonie w tenisowej ekstraklasie, ale liczą na wyższe niż zajmowane dotychczas miejsca. Obecnie sąsiadują w tabeli, przy czym Opoka jest o 2 punkty lepsza. Jak z tego widać, dla trzebinian, jeśli nie chcą dać się wyprzedzić rywalom, liczy się tylko zwycięstwo w dzisiejszym spotkaniu.

Nie będzie to proste, bo ZKS wbrew temu, co pokazuje tabela, są solidnym zespołem. - Na pewno stać ich na więcej. Można powiedzieć, że w tym sezonie grają - podobnie jak my - pechowo i w kilku meczach byli bliscy wywalczenia punktów. Dlatego spodziewamy się zaciętej walki - przyznaje trener Opoki Kazimierz Noworyta.

Tak też było w pierwszym spotkaniu w Drzonkowie, gdzie trzebinianie przegrali 2-3. W ostatnim, decydującym o wyniku meczu pojedynku Dariusz Kiełb stoczył zażartą walkę z Pawłem Fertikowskim. W trzecim secie gracz Opoki miał setbola, ale przegrał do 10. W czwartym secie wyrównał na 2-2, ale w piątym w końcówce więcej szczęścia miał rywal. O sile Drzonkowa stanowi nie tylko Fertikowski. W ligowym rankingu z tej drużyny najwyżej notowany jest Lei Yi, zajmujący 12 lokatę z 10 wygranymi w 20 meczach. Dla porównania z trzebinian najwyższe notowania ma Jakub Perek, który jest 10 z 10 zwycięstwami w 19 pojedynkach. W Drzonkowie właśnie Perek radził sobie świetnie, pokonując wspomnianego Chińczyka 3-0, jak Fertikowskiego 3-2. Tę rundę jednak najlepszy zawodnik Opoki ma słabszą, chociaż w Trzebini ciągle mają nadzieję, że się przebudzi, a dodatkową motywacją będą zbliżające się indywidualne mistrzostwa Polski.

- Drzonków ma wyrównany skład, bo do tego trzeba dodać solidnego Daniela Bąka. Myśląc o wygranej, cały nasz zespół musi zagrać na optymalnym poziomie - uważa szkoleniowiec Opoki.

Wygrana pozwoliłaby trzebinianom powiększyć dystans nad Drzonkowem, a jednocześnie poprawić jeszcze swoją pozycję. Mobilizacja w ich szeregach jest pełna. W czwartek i piątek rozegrali sparingi z Górnikiem Miechowice, czołowym zespołem grupy południowej I ligi. Forma, jaką zaprezentowali, była obiecująca. Mają przy tym nadzieję, że tym razem limit pecha, który w szeregu poprzednich spotkań dawał o sobie znać, został już zamknięty.

Na pewno wygrana poprawiłaby również nastroje przed kolejnymi meczami, w których o punkty będzie jeszcze trudniej. Przypomnijmy, że Opoka ma do rozegrania jeszcze dwa mecze u siebie, ale jej rywalami będą wicelider Gorzovia oraz Bogoria Grodzisk Mazowiecki, czyli zdecydowany lider rozgrywek. Na wyjazdach z kolei zmierzy się z trzecim aktualnie zespołem, czyli AZS Politechniką Rzeszów i GLKS (em) Nadarzyn.

(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie