Organizatorzy zawodów, które ledwo przeżył Tomasz Brzeski, z prokuratorskimi zarzutami

Alicja Fałek
Tomasz Brzeski potrzebuje intensywnej rehabilitacji, żeby wrócić do pełni sprawności. Wspiera go żona - Agnieszka.
Tomasz Brzeski potrzebuje intensywnej rehabilitacji, żeby wrócić do pełni sprawności. Wspiera go żona - Agnieszka. Damian Radziak
Do trzech lat pozbawienia wolności grozi organizatorom 8. Zawodów w Skialpinizmie, które odbyły się w kwietniu 2017 roku w Zakopanem, w związku z wypadkiem Tomasza Brzeskiego. Sądeckie sportowiec do tej pory nie wrócił do pełni sił i wymaga intensywnej rehabilitacji.

Od wypadku Tomasza Brzeskiego podczas zawodów w Zakopanem minęły prawie dwa lata. Sądecki biegacz górski, triathlonista, narciarz i kolarz podczas zjazdu z dużą prędkością wpadł na skałę. Uderzenie było na tyle potężne, że pękł mu kask, a on sam doznał groźnych urazów głowy i twarzy. Długi czas był w śpiączce i toczył bój o życie. Gdy został z niej wybudzony przeszedł skomplikowana operację rekonstrukcji czaszki. Potem, dzięki intensywnej rehabilitacji, zaczął stawiać na nowo kroki. Jednak wciąż nie powrócił do pełni sił i wymaga stałych ćwiczeń.

Jak się okazuje, prawie dwa lata po nieszczęśliwym w skutkach wypadku, Prokuratura Rejonowa w Zakopanem postawiła zarzuty osobom, które odpowiadały za bezpieczną organizację zawodów.

- Faktycznie, postawiliśmy zarzuty trzem osobom-organizatorom tych zawodów. Chodzi o narażenie zawodnika na bezpośrednie ryzyko utraty zdrowia lub życia, co doprowadziło do ciężkich obrażeń - potwierdza Barbara Bogdanowicz, prokurator rejonowa w Zakopanem. - Nie chcę mówić o szczegółach, bo nie wszyscy zainteresowani usłyszeli zarzuty od prokuratora prowadzącego sprawę. 

Podejrzanym, w związku z tym, że działali nieumyślnie, grozić może do trzech lat pozbawienia wolności. Cała trójka nie przyznała się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienia. Jednak prokuratura nie mówi o ich treści.

Jednocześnie przed Sądem Rejonowym w Nowym Sączu toczy się proces cywilny, w którym Tomasz Brzeski domaga się od Polskiego Związku Alpinizmu odszkodowania. Jako zabezpieczenie powództwa Sąd Apelacyjny w Krakowie postanowił przyznać sportowcowi rentę w wysokości 7,5 tys. zł, do czasu prawomocnego wyroku w sprawie o odszkodowanie. Polski Związek Alpinizmu uważa, że dopełnił wszelkich wymogów przy organizacji zawodów. Tymczasem rodzina Tomasza Brzeskiego, do czasu rozstrzygnięcia powództwa, nie chce sprawy komentować.

ZOBACZ KONIECZNIE

IX Sądeckie Targi Ślubne z pokazem mody i bielizny. Wszystko, co potrzebne do wymarzonego ślubu

Miss Studniówki 2019. Najpiękniejsze maturzystki z Małopolski! Zobacz zdjęcia

Tych osób poszukuje sądecka policja. Zobacz ich dane i zdjęcia! [LISTY GOŃCZE]

Zobacz, czym do pożarów jeżdżą strażacy ochotnicy z Sądecczyzny

Uczniowie piszą klasówki, a nauczyciele... płaczą. Oto hity szkolnych sprawdzianów!

Sądecczyzna. Gwiazdy i celebryci z sądeckimi korzeniami. Zobacz zdjęcia

Wideo

Materiał oryginalny: Organizatorzy zawodów, które ledwo przeżył Tomasz Brzeski, z prokuratorskimi zarzutami - Gazeta Krakowska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gural

Nie dokońca jest to słuszne postępowanie. Rozumiem, że zawodnik startujący w zawodach np Piotra Malinowskiego czy też podobnych podejmuje się pewnego ryzyka, startując bierze na siebie odpowiedzialność i jest świadomy dużego ryzyka. Jeżeli nie czuję się na siłach nie startuje, proste i logiczne. Jeżeli startuję w tego typu zawodach podejmuje ogromne ryzyko i tego ryzyka nie da się przerzucić na organizatorów. Tak samo winą można obarczyć producenta nart bo jechały za szybko i nie skręciły o zakładanym promieniu skrętu. Tak samo można obarczyć winą Tatrzański Park Narodowy bo przecież ich skały wystawały - brzmi to sarkastycznie. Zatem zawodnik podejmując start w tego typu zawodach podejmuje pewne ryzyko o dużym prawdopodobieństwie kontuzji- czyli wybór był świadomy ....

c
ccc

Debil !!!!

c
ccc

Cymbał !!!!!

Dodaj ogłoszenie