"Orkiestra" za drzwiami

Redakcja
Jeden z intruzów (mieli 15 - 17 lat) - jak wynika z relacji świadków napadu - groził podobno, że zabije kogoś z pistoletu; samego pistoletu jednak nie było widać. Dwaj domownicy zdążyli uciec do drugiego pomieszczenia. - Dzwoniliśmy na policję. Za drzwiami słyszeliśmy w tym czasie pełną orkiestrę - brzęk tłuczonego szkła, rozbijanych sprzętów, krzyki. W pewnej chwili prawdopodobnie zorientowali się, że wzywamy policję, gdyż usłyszeliśmy: "Uciekajmy, bo zaraz przyjadą". Wtedy wyszliśmy z pokoju. Nasz kolega Rafał, który, gdy uciekliśmy, został w innym miejscu, był cały zakrwawiony, gdyż pobito go. To wszystko było takie nierealne, jak w filmie - mówi jeden z buddystów. Pobitemu mężczyźnie trzeba było założyć kilka szwów na głowie; ma on też rozcięty łuk brwiowy i potłuczenia.

Napad na ośrodek buddystów

 - To wszystko działo się bardzo szybko. Była godzina druga w nocy (z soboty na niedzielę), było nas tam trzech. Oglądaliśmy wtedy film i czekaliśmy na znajomych. Nagle do domu wtargnęła grupa młodych ludzi (dom jest ogrodzony, ale furtka jest prowizoryczna). Zapytali, czy jesteśmy buddystami. Gdy padła odpowiedź, że tak - usłyszeliśmy obelgi - "Co wy tam k...?" itp. Biła od nich wielka agresja - mówi Daniel Oleś z Buddyjskiego Ośrodka Przekazu "Karma Kagyu" w Krakowie.
 Pomieszczenia, w których grasowali napastnicy, wyglądały jak pobojowisko. Zdewastowano gompę, czyli miejsce medytacji (ocalał sam ołtarz). Rozbite zostały szyby w drzwiach do kuchni, łazienki, wszystkie szklane rzeczy, doniczki, rozwalono stoły, krzesła, biblioteczkę, prawie całe wyposażenie pomieszczeń... Buddyjski Ośrodek Przekazu znajduje się przy ulicy Stattlera i zajmuje dwa niewielkie obiekty. Bandyci wybili także szyby w obu budynkach - w nowym jedną (ale podwójną, drogą - jak nam powiedziano), w starym, który demolowali w środku, wszystkie, prócz jednej.
 - Nie wydaje mi się, by ten napad miał jakiś podtekst religijny. Chłopcy wypili trochę alkoholu, poczuli się pewniej i postanowili zrobić zadymę - kogoś pobić, coś porozbijać; akurat padło na nas. Trudno powiedzieć, czy przyszli z kijami. Wydaje mi się, że mieli coś w rękach. Jeden, w pewnym momencie, wymachiwał naszą miotłą, ale Rafał powiedział, że z pewnością miotłą nie dostał - _mówi przedstawiciel ośrodka.
 - _Ci, którzy wtargnęli w nocy do ośrodka, prawdopodobnie nie przynieśli, ze sobą pałek, lecz użyli tego, co znaleźli w budynku - _mówi podkomisarz Robert Szydło, rzecznik prasowy komendanta miejskiego policji w Krakowie. - _Zdemolowali pomieszczenia, w grę wchodzi też zbezczeszczenie miejsca kultu. Okazało się również, że ukradli z ośrodka komputer. Na miejscu zjawili się wkrótce policjanci, ale nie udało się dotychczas zatrzymać sprawców napadu. Nie wykluczamy żadnego motywu - zamiar zbezczeszczenia miejsca kultu, napad o podłożu chuligańskim, zaplanowana kradzież; wszystkie warianty będą brane pod uwagę. Trudno jeszcze dokładnie mówić o kwalifikacji tego czynu, ale za to może grozić do 12 lat więzienia. W poszukiwania sprawców napadu zaangażowanych jest wielu policjantów.

 "Karma Kagyu" jest jedną z czterech głównych szkół buddyzmu tybetańskiego. - _Jesteśmy dosyć licznym związkiem (zarejestrowanym); w Polsce może być około 4 tysiące buddystów, w Krakowie około 200. Przy ulicy Stattlera odbywają się nasze spotkania, a działamy od początku lat dziewięćdziesiątych. Bywały już tu drobniejsze incydenty, ale nie takie jak obecnie; ten rok jest wyjątkowy. W czerwcu, wybito nam szyby w budynkach i pomalowano ściany. Napastników było wtedy mniej i nie weszli do środka - _mówi Daniel Oleś.

(J.ŚW)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie