reklama

Osiągnęli to, co chcieli

Redakcja
Ekipa Proszowianki po zwycięskim meczu barażowym z Węgrzcanką. W dolnym rzędzie od lewej: Eugeniusz Śpiewak, Mateusz Kwiecień, Mirosław Migas (wiceprezes), Marek Oziębło (wiceprezes), Wojciech Socha, Maksymilian Kozerski, Adrian Pałaszewski. U góry od lewej: Adam Bełczącki, Michał Gorzkowski, Dominik Zawartka, Maciej Przeniosło, Dawid Wrona, Tomasz Przeniosło (za nim niewidoczny Dariusz Komenda), Przemysław Młodawski, Jerzy Nowak, Łukasz Szaporów, Tomasz Makuła, Sławomir Gałkowski, Rafał Czekajski, Paweł Sowa. Fot. Aleksander Gąciarz
Ekipa Proszowianki po zwycięskim meczu barażowym z Węgrzcanką. W dolnym rzędzie od lewej: Eugeniusz Śpiewak, Mateusz Kwiecień, Mirosław Migas (wiceprezes), Marek Oziębło (wiceprezes), Wojciech Socha, Maksymilian Kozerski, Adrian Pałaszewski. U góry od lewej: Adam Bełczącki, Michał Gorzkowski, Dominik Zawartka, Maciej Przeniosło, Dawid Wrona, Tomasz Przeniosło (za nim niewidoczny Dariusz Komenda), Przemysław Młodawski, Jerzy Nowak, Łukasz Szaporów, Tomasz Makuła, Sławomir Gałkowski, Rafał Czekajski, Paweł Sowa. Fot. Aleksander Gąciarz
PROSZOWIANKA. Po dobrej grze jesienią i przeciętnej na wiosnę piłkarze Proszowianki osiągnęli to, co założyli sobie przed sezonem: awansowali do VI ligi.

Ekipa Proszowianki po zwycięskim meczu barażowym z Węgrzcanką. W dolnym rzędzie od lewej: Eugeniusz Śpiewak, Mateusz Kwiecień, Mirosław Migas (wiceprezes), Marek Oziębło (wiceprezes), Wojciech Socha, Maksymilian Kozerski, Adrian Pałaszewski. U góry od lewej: Adam Bełczącki, Michał Gorzkowski, Dominik Zawartka, Maciej Przeniosło, Dawid Wrona, Tomasz Przeniosło (za nim niewidoczny Dariusz Komenda), Przemysław Młodawski, Jerzy Nowak, Łukasz Szaporów, Tomasz Makuła, Sławomir Gałkowski, Rafał Czekajski, Paweł Sowa. Fot. Aleksander Gąciarz

Stało się tak również dzięki temu, że potrafili się zmobilizować w najważniejszym momencie. W spotkaniu barażowym z Węgrzcanką pokazali długimi momentami futbol naprawdę dojrzały. - Pierwsza połowa tego meczu w naszym wykonaniu to było chyba najlepsze 45 minut, jakie zagraliśmy w tym sezonie - ocenił po meczu grający szkoleniowiec Łukasz Szaporów. I wypada się z nim zgodzić.
Za najlepsze całe spotkanie w sezonie trzeba jednak uznać jesienne zwycięstwo 1-0 nad Hutnikiem. Tak naprawdę to od tego meczu proszowianie zaczęli grać tak, jak pretendent do awansu. Warto pamiętać, że było to jedyne potknięcie hutników jesienią. Podopieczni Jacka Skalskiego również pierwszą połowę sezonu mogą zaliczyć do udanych. Mieli wówczas kilka ciekawych serii: 7 kolejnych zwycięstw, 10 meczów z rzędu bez porażki (a gdy doliczyć te z wiosny - było ich w sumie 15). Ogółem zdobyli jesienią 34 punkty, zajmując na półmetku pozycję wicelidera. - Wygląda na to, że wiosną musimy się skupić na obronie tej pozycji i liczyć na powodzenie w barażach - prorokował przed rundą rewanżową Jacek Skalski i nie pomylił się.
Nie przypuszczał jednak wówczas zapewne, że to nie on poprowadzi zespół w barażu. Tymczasem jego piłkarze grali wiosną jakby na zaciągniętym hamulcu ręcznym, zwyciężali z trudem, a co gorsza przydarzały im się porażki ze słabeuszami. Po przegranej 2-3 w Bibicach szkoleniowiec zrezygnował. Po jego odejściu gra nie zmieniła się diametralnie na korzyść (może z wyjątkiem meczu z Niedźwiedziem), ale drugą lokatę udało się utrzymać. Wiosenny bilans jednak imponująco nie wygląda. Więcej punktów od Proszowianki zdobyły nie tylko rezerwy Hutnika, ale też Jutrzenka Giebułtów i Grębałowianka.
Poniżej wymieniliśmy wszystkich, którzy przyczynili się do awansu do VI ligi, ale jest oczywiste, że różny był wkład poszczególnych graczy w ten sukces. Wyjątkiem są może bramkarze; każdy z trójki bronił w zbliżonej liczbie spotkań. To również wynik tego, że żaden nie potrafił utrzymać dłużej równej, wysokiej formy. W obronie żelaznymi punktami byli stoperzy Łukasz Szaporów i Michał Gorzkowski. Po bokach były już rotacje. Z prawej grywał najczęściej Mateusz Grzegorczyk, z lewej Przemysław Młodawski (jesienią) i Adrian Pałaszewski (wiosną). Najważniejszą postacią drugiej linii (i chyba całego zespołu) był Tomasz Przeniosło. Gdy był zdrowy, w środku pola pewne miejsce miał Mateusz Kwiecień. W trakcie sezonu miej-sce w składzie przebojem wywalczył Sławomir Gałkowski. Skład pomocników uzupełniali najczęściej Dawid Wrona i Tomasz Makuła. W ataku sytuacja podobna do tej w bramce. Pewne miejsce miał Maciej Przeniosło, ale on zagrał tylko drugą połowę rundy wiosennej. W tym samym czasie z powodu kontuzji nie mogli grać Dariusz Komenda i Eugeniusz Śpiewak. Krystian Nowak zimą przeszedł do Milenium, bo chyba czuł, że ciężko będzie mu się przebić do wyjściowej jedenastki.
Już od środy piłkarze pod okiem nowego trenera Roberta Stanuli rozpoczynają operację VI liga.
Tak grali (na pierwszym miejscu mecze u siebie): Kosynierzy Łuczyce 1-1, 2-2, Grzegórzecki 4-1, 1-0, Spartak Wielkanoc-Gołcza 2-0, 3-0, Jutrzenka Giebułtów 0-0, 3-1, Partyzant Dojazdów 2-0, 1-2, Hutnik II 1-0, 0-5, Michałowianka 1-1, 2-0, Skała 2004 3-1, 4-3, Zelków 0-0, 3-1, Bibiczanka 3-1, 2-3, Niedźwiedź 3-0, 4-1, Grębałowianka 2-1, 0-1, Milenium 5-2, 2-2, Tonianka 5-0, 1-1, Dragon Szczyglice 2-2, 2-2.
Baraż o awans do VI ligi: Węgrzcanka 3-2.
(ALG)
Oni wywalczyli awans
Bramkarze: Cyprian Baranowski, Wojciech Socha, Dominik Zawartka.
Obrońcy: Michał Gorzkowski, Mateusz Grzegorczyk, Wojciech Jelonkiewicz, Przemysław Młodawski, Adrian Pałaszewski, Łukasz Szaporów.
Pomocnicy: Rafał Czekajski, Sławomir Gałkowski, Maksymilian Kozerski, Mateusz Kwiecień, Tomasz Makuła, Jerzy Nowak, Tomasz Przeniosło, Michał Stanek, Marcin Wąsowicz, Dawid Wrona.
Napastnicy: Dariusz Komenda, Patryk Kowalski, Krystian Nowak, Maciej Przeniosło, Eugeniusz Śpiewak.
Oprócz tego do rozgrywek byli zgłoszeni: Paweł Sowa, Tomasz Trzaska i Adam Bełczącki, którzy nie pojawili się na boisku ani na minutę.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3