Ostatni sprawdzian

ML
Sebastian Janik Fot. Wacław Klag
Sebastian Janik Fot. Wacław Klag
PIŁKA NOŻNA. W kolejnym meczu kontrolnym drugoligowa Puszcza Niepołomice pokonała trzecioligową Szreniawę Nowy Wiśnicz 4-1 (1-1). Bramki zdobyli: Szwajdych 2, Moskała, P. Morawski - Jarosz.

Sebastian Janik Fot. Wacław Klag

Puszcza zagrała w składzie: Kwedyczenko - Ogórek (65 Marcin Morawski), Księżyc, Świstak, Radwański - Anih (60 Serafin), Lewiński (60 Orłowski), Janik (60 Michał Morawski) - Bojarski (35 Szwajdych), Papież (60 Keshi), Moskała (70 P. Morawski).

W barwach Puszczy zagrał testowany Benson Anih, były piłkarz ekstraklasowego Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, a także malezyjskiej drużyny Felda United FC. Nigeryjczyk to pomocnik, który w Puszczy przymierzany jest do pełnienia roli rozgrywającego. Pochlebnie wypowiada się o nim trener Puszczy Niepołomice Robert Jończyk: - Ewidentnie ten piłkarz ma coś w sobie. Potrafi rozegrać piłkę, przyjąć, bardzo dobrze się zastawia. Dodatkowo gra na pozycji środkowego pomocnika, na którą praktycznie przez całą zimę szukaliśmy wzmocnień - podkreśla Robert Jończyk. Transfer Aniha jednak nie jest przesądzony. Po pierwsze Puszczę goni czas, gdyż okienko transferowe kończy się 28 lutego. Po drugie są pewne problemy natury formalnej. Pewne jest jedno: Anih jest ostatnim celem transferowym beniaminka II ligi. Już nikogo innego Puszcza nie pozyska.

Sam mecz ciekawszy był w pierwszej połowie. Wtedy Szreniawa zastosowała mocny pressing i Puszcza nie miała pełnej swobody w konstruowaniu akcji, zamiast tego musiała kilkoma szybkimi podaniami przedostać się pod bramkę rywala. Właśnie jedna z takich akcji zakończyła się golem Tomasza Moskały, który po otrzymaniu prostopadłego podania pokonał golkipera Szreniawy strzałem tuż przy słupku. Szreniawa odpowiedziała po minucie, a gola po błędzie obrony drugoligowca zdobył Daniel Jarosz, z którego usług zrezygnowano w zimie w Niepołomicach.

Po zmianie stron piłkarze Szreniawy nie wytrzymali tempa narzuconego przez siebie pressingu, co od razu postanowił wykorzystać drugoligowiec. Szczególnie aktywni byli obaj skrzydłowi - Moskała i Paweł Szwajdych. Ten drugi wykończył dwie bliźniacze akcje, gdy po dostaniu idealnych podań wygrywał sytuacje sam na sam z bramkarzem Szreniawy. Wynik ustalił Piotr Morawski wykorzystując fantastyczne dalekie zagranie Michała Świstaka.

Z dziennikarskiego obowiązku odnotujmy jeszcze kilka faktów meczowych. Do gry wrócił po kontuzji kolana bramkarz Tomasz Kwedyczenko. Marcin Bojarski zszedł z boiska w 35 minucie, gdyż dostał wtedy czerwoną kartkę, ale zespoły umówiły się, że będzie można zmienić usuniętego przez sędziego zawodnika. Spotkania nie dokończył Peter Keshi, który nabawił się drobnego urazu, ale na start ligi (już w najbliższą sobotę Puszcza ma zagrać w Olsztynie z miejscowym OKS 1945) będzie gotowy.

- Dałem szansę większości graczom, bo w tygodniu mieliśmy niezwykle ciężkie treningi, a w piątek testy wydolnościowe, które poszły bardzo dobrze. Z meczu jestem zadowolony, niektórzy moi piłkarze są w wysokiej formie, mogliby spokojnie zagrać w ligowym meczu, choć do wznowienia rozgrywek jeszcze tydzień, a może i więcej, bo start ligi z powodów atmosferycznych jest zagrożony. Gdyby pierwsza kolejka rundy wiosennej została odwołana, to na pewno będziemy chcieli zorganizować zastępczy sparing - zaznacza trener Robert Jończyk.

(ML)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie