Ostre strzelanie akademiczek

FIL
II liga piłkarek ręcznych

   AZS AWF Kraków - JASZCZURY Ozimek 4-10 (21-5). Bramki: Studzińska 9, Kalinowska 8, Stępień 6, Ciążyńska i Zięba po 4, Kłak, Daniszewska, Salamon i Wandas po 3 - Blozik i Werner po 3, Chlebosz, Iwańska, A. Nowak i J. Nowak po 1.
   Mecz rozpoczął się z półgodzinnym opóźnieniem, gdyż drużyna z Ozimka pobłądziła w drodze na halę AWF. Akademiczki odniosły chyba najwyższe zwycięstwo w historii swych ligowych występów. Udzieliły rywalkom srogiej lekcji, prezentując się lepiej w każdym elemencie gry. Te ostatnie zdobyły pierwszego gola dopiero w 11 min, przy stanie 10-0. Potem także rzadko trafiały do bramki krakowianek.
   Wygrana gospodyń mogła być jeszcze wyższa, ale prowadząc zdecydowanie nieco pofolgowały i w drugiej połowie pozwoliły rywalkom na zdobycie kolejnych goli. Trenerka akademiczek Lidia Walczyk desygnowała na parkiet wszystkie zawodniczki wpisane do przedmeczowego protokołu.
(FIL)

W osłabionym składzie

   TOMEX KS Kraków - OLIMPIA Nowy Sącz 19-27 (7-13). Bramki: Stempińska 6, Hołysz 5, Karolina Gawłowicz 2, Krakowiecka, Ochel i Zielińska po 1 - Jędrusik 8, Waśko i Wojtas po 6, Cisielska 3, Poręba 2, Bocheńska i Hajduk po 1.
   Tylko na początku spotkania gra była wyrównana. Krakowianki nawet prowadziły 2-0 i 3-1. Jeszcze w 17 min remis 4-4, potem w miarę upływu czasu rosła przewaga sądeczanek. Gospodynie grały bardzo słabo. Szwankował atak pozycyjny, brakowało rzutów z 9 metra, było dużo wręcz szkolnych błędów: gubienie piłki, słaby chwyt, niecelne podania. Przyjezdne prezentowały się lepiej, a przede wszystkim grały skuteczniej.
   Inna sprawa, że Tomex grał w bardzo osłabionym składzie. W środowym meczu juniorek, także z Olimpią, jedna z nowosądeczanek trafiła piłką w głowę krakowską bramkarkę Rzepkę, która straciła przytomność i znalazła się w szpitalu. Wyszła z niego w piątek wieczorem po badaniach neurologicznych. - Nie wiem, czy wróci ona do drużyny - powiedziała trenerka Tomeksu Ewa Salamon. Jej drużyna grała w sobotę z jedną bramkarką. Nie koniec na tym... Czołowa zawodniczka drużyny Kawa tydzień wcześniej w meczu... koszykówki (uprawia i tę dyscyplinę) doznała złamania nosa, ma założone szwy. Ponadto Katarzyna Gawłowicz ma grypę żołądkową. (FIL)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie