Oświęcimianie rozpoczynają mecze z kandydatami do medali, dziś zagrają w Tychach

Jerzy Zaborski
Doświadczeni rywale potrafią wykorzystać każdy błąd oświęcimian, co pokazała mistrzowska Cracovia
Doświadczeni rywale potrafią wykorzystać każdy błąd oświęcimian, co pokazała mistrzowska Cracovia fot. Jerzy Zaborski
Hokej. Unia Oświęcim doznała pierwszej porażki w tym sezonie, w dodatku przed własną publicznością. Jej pogromcą okazał się mistrz Polski, Comarch Cracovia (2:5).

Podopieczni Josefa Dobosza zachowali fotel lidera ekstraklasy, ale dzisiaj zagrają o godz. 18 w Tychach z wicemistrzem Polski, miejscowym GKS-em.

Po cyklu spotkań z teoretycznie łatwiejszymi przeciwnikami, bo na dzisiaj plasującymi się w dole tabeli, w których oświęcimianie zanotowali cztery zwycięstwa, rozpoczęły się spotkania z ligowymi potentatami.

- Pocieszające dla mnie jest to, że chłopcy nie przestraszyli się mistrza Polski, tylko podjęli z __nim walkę - rozpoczyna Josef Dobosz, trener Unii. - Jednak na ligowych faworytów sama ambicja jest zbyt małym atutem. Musielibyśmy liczyć na słabszy dzień rywala, a o takim nie było mowy. Krakowianie zaprezentowali wysoki poziom. Jak zwykle między słupkami brylował Rafał Radziszewski.

Oświęcimianie potrafili momentami zepchnąć mistrza do obrony, co podkreślił także trener krakowian Rudolf Rohaczek.

- Różnica między nami, a - nie tylko „Pasami” - ale także innymi kandydatami do medali jest taka, że każdy z nich ma cztery wyrównane formacje. Każda z nich jest w stanie zdobyć gola. Tak samo będzie w Tychach. Tymczasem w naszej drużynie o sile ognia stanowi atak złożony z obcokrajowców. Owszem, inni także coś potrafią zdobyć, bo przecież do wyrównania doprowadził Wojtek Wojtarowicz z trzeciej formacji, jednak jej zadania są zupełnie inne. „Wojtar” jest jednak doświadczonym zawodnikiem, więc przed bramką rywala potrafi się odnaleźć - uważa Dobosz.

Unia w konfrontacji z mistrzem przekonała się, że z najlepszymi nie ma marginesu błędu.

- O ile ze słabszymi przeciwnikami pewne juniorskie zagrania, czy nawyki z niższych lig, czasem jeszcze ujdą płazem, to faworyci błędów nie wybaczają - trener Dobosz jasno stawia sprawę, starając się uświadomić zawodnikom, że czeka ich ciężka walka o miejsce w pierwszej „szóstce”.

Trudno liczyć na to, że oświęcimianie potrafią coś ugrać w Tychach, choć potyczki Unii z GKS traktowane są jak derby, mimo że oba kluby są w różnych województwach. Będzie to spotkanie z personalnymi podtekstami. W Tychach występuje kilku zawodników, którzy seniorskie doświadczenie zdobyli w oświęcimskim klubie, czyli: Filip Komorski, Kamil Kalinowski czy Mateusz Bepierszcz.

jerzy.zaborski@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3