Oświetlać oszczędnie, czyli walka z powodzią sztucznego...

Oświetlać oszczędnie, czyli walka z powodzią sztucznego światła

Liliana Sonik

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

A gdyby tak na nowo przemyśleć sprawę oświetlenia dróg, budynków i witryn sklepowych? Dzisiaj nie tylko miasta, ale i wsie, są rzęsiście oświetlone. Kto chciałby z powodzią sztucznego światła walczyć, jest jak myszka, która usiłuje kota zapędzić na drzewo. A jednak spróbuję.
Oświetlać oszczędnie, czyli walka z powodzią sztucznego światła
Kiedy 10 lat temu pisałam, że brud na ulicach jest źródłem smogu, szydzono z tego na potęgę. Teraz już nikt nie polemizuje z faktami. Zawsze jest tak, że najpierw się śmieją, potem złoszczą, a w końcu przyznają rację.

Spróbujmy zatem pogonić kota schematom. Uważa się, że oświetlenie zwiększa poczucie bezpieczeństwa. Że tak jest w istocie, wie każdy, kto przemieszcza się nocą - zwłaszcza jesienią i zimą. O bezpieczeństwie mówią też właściciele sklepów montujący lampy w witrynach. Podobny argument pada w przypadku reflektorów w instytucjach publicznych, szkołach, na przystankach, czy w zakładach pracy. Nie będę przekonywać, że to ułuda. Chcę tylko pokazać drugą stronę medalu.

Na szali zysków i strat policzmy zatem „straty”. Instalacje oświetleniowe są bardzo kosztowne. Firmy wliczają ten wydatek w koszt funkcjonowania ale wydany pieniądz jest wydany: ktoś za to płaci. Z kolei przy oświetleniu drogowym, dziś najczęściej ledowym (teoretycznie tańszym w eksploatacji) pole zasięgu jest niewielkie.

W rezultacie latarni musi być mnóstwo, bo normy wymuszają takie zagęszczenie. Policzmy to, a okaże się, jak ogromne będą to sumy. Jednak nie koszt jest największym problemem. Kolejne opracowania wskazują na negatywny wpływ masowego oświetlenia na środowisko i nasze zdrowie.

Zanieczyszczenie świetlne działa na rozmaite sposoby i wywołuje różne efekty uboczne. Pierwszym jest efekt oślepienia. Wiemy jak potrafi oślepić nas nocą samochód z włączonymi długimi światłami, a nie chodzi tylko o lampy aut. Ludzie sobie z chwilowym oślepieniem jakoś radzą, natomiast zwierzęta, ptaki i owady są kompletnie bezradne. Gdy wlecą w strumień światła latarni, najczęściej po prostu giną.

Ktoś powie, że nie ma sensu płakać nad zdechłymi ćmami, czy ptakami. Ale skala zjawiska staje się tak ogromna, że można już mówić o zdestabilizowaniu ekosystemu. Chwieje się cały wyrafinowany system wzajemnych zależności, który czynił z natury środowisko nam przyjazne i bezpieczne.

Nieco inaczej działa permanentna ekspozycja na sztuczne światło. Kto mieszka w pobliżu latarni, powinien zasłaniać szczelnie okna. W przeciwnym razie pojawią się problemy ze snem, bo zegar biologiczny po prostu głupieje. A to już jest groźne dla zdrowie. Nikt rozsądny nie żąda likwidacji nocnego oświetlenia. Ale możemy świecić lepiej i oszczędniej. A przede wszystkim gasić, co się da, kiedy to tylko możliwe.

Pojawiły się ciekawe rozwiązania. Prym wiodą tu małe miasta. W niemieckim Dörentrup latarnie gasną o godzinie 23. Przechodzień może włączyć na kilka minut oświetlenie ulicy SMS-em. We Francji wprowadza się czujniki ruchu uruchamiające uliczne latarnie. Okazuje się, że przynosi to ogromne oszczędności, a i mieszkańcy są zachwyceni. W nocy widzą gwiazdy, a nie poświatę reflektorów.

ZOBACZ KONIECZNIE:



Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Usuńmy w ogóle latarnie !

Macho (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

Pani Lilko, stary Sonik zarobił sporo kasy w EU to sie pani w głowie przewraca. Trza się zająć robota a nie zbijaniem bąków i myśleniem o bzdurach. My zwykli ludzie chcemy świtała !

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
NA ZACHODZIE WYŁĄCZAJĄ ŚWIATŁO PO 23 BO TO PORA NA BANDYTÓW, TYCH PRYMITYWNYCH.

ONI TEŻ MUSZĄ ŻYĆ I JAK SIĘ NIE DAWNO NA PLAŻY PRZEKONAŁA POLSKA PARA, SKWAPLIWIE (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

KORZYSTAJĄ ZE SWEGO CZASU. A POMYSŁ PRZEŚWIETNY I ABY SZYBKO GO WDROŻYĆ SĄ 2 SŁOWNIE DWA WYJŚCIA. PIERWSZY TO ODDAĆ LATARNIE POD KURATELĘ KLUCZYKÓW DROGO BĘDZIE BO MUSZĄ ZAROBIĆ NA JAKICHŚ CIECH ....rozwiń całość

KORZYSTAJĄ ZE SWEGO CZASU. A POMYSŁ PRZEŚWIETNY I ABY SZYBKO GO WDROŻYĆ SĄ 2 SŁOWNIE DWA WYJŚCIA. PIERWSZY TO ODDAĆ LATARNIE POD KURATELĘ KLUCZYKÓW DROGO BĘDZIE BO MUSZĄ ZAROBIĆ NA JAKICHŚ CIECH . A DRUGI TO WŁADZA MA NIEPOWTARZALNĄ OKAZJĘ BY STAŁA SIĘ WRESZCIE SPRAWIEDLIWOŚĆ DZIEJOWOSPOŁECZNA I WSZYSTKO CO OŚWIECA DAŁA NARODOWI BY WRESZCIE ZMĄDRZAŁ ALE ZNAJĄC REALIA NATYCHMIAST WYŁĄCZYŁ BY PRĄD ZGARNĄŁ KASĘ + (CZYLI NIEWIELE ALE...) I POZOSTAŁ CIEMNY W CIEMNOŚCIACH DO KOŃCA ŚWIATA . O CO WŁAŚNIE W KAPITALIZMIE CHODZI.
A TAK W OGÓLE TO ULICE NASZE, LATARNIE WASZE !zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
widzę ciemność...

jeden lumen (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

.".a pod latarnią jest najciemniej."...robi się świetne interesy !!!

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo