Oszust ukradł zdjęcie i zbierał kasę

Oszust ukradł zdjęcie i zbierał kasę na leczenie „siostry”

Agnieszka Nigbor-Chmura

Aktualizacja:

Oszust ukradł zdjęcie i zbierał kasę  na leczenie „siostry”
Historia gorliczanki to najlepszy dowód na to, że dane i zdjęcia, które umieszczamy na portalach społecznościowych, mogą posłużyć jako narzędzie dla oszustów. Tak stało się w przypadku 26-latki, której fotografię wykorzystano do zorganizowania nielegalnej i fałszywej zbiórki pieniędzy z myślą o chorej „siostrze”.
Oszust ukradł zdjęcie i zbierał kasę  na leczenie „siostry”
Imię, nazwisko, miejsce zamieszkania i fotografia, w przypadku kobiet ładna, zwykle z pełnym makijażem, dobrą fryzurą, często dość odważna, żeby nie rzec pobudzająca wyobraźnię. Dokładnie tyle wystarczyło oszustowi, by zadziałać na szkodę 26-latki z Gorlic, wykreować jej fałszywy wizerunek, zdeptać godność.

- Ktoś skorzystał z profilowego zdjęcia z portalu społecznościowego kobiety i posługując się jej wizerunkiem, założył fikcyjne konto na innym - mówi Grzegorz Szczepanek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach.


Na tym jednak nie poprzestał. Obok tych danych umieścił „zanętę” w stylu ogłoszenia sugerującego, że kobieta szuka bratniej duszy. Ogłoszenie miało charakter oferty może nie od razu matrymonialnej, ale wskazującej na to, że zainteresowanym spotkaniem chętnie wyśle inne, bardziej odważne zdjęcia. Co więcej, na tym samym profilu podał informację, że zbiera środki na leczenie chorej siostry.

- Gorliczanka pewnie nigdy nie odkryłaby, że ktoś posłużył się jej danymi, gdyby nie fakt, że zaczęła otrzymywać korespondencję od zainteresowanych innymi zdjęciami - dodaje Szczepanek.

Po którymś z kolei kontakcie postanowiła zgłosić sprawę na policję. - Śledztwo jest jeszcze na bardzo wstępnym etapie, ale wiemy już, że kobieta padła ofiarą oszusta, który chciał wyłudzić pieniądze, posługując się jej danymi - mówi Grzegorz Szczepanek.

Ile pieniędzy udało mu się zgromadzić, tego nie wiadomo.

- Zastanówmy się, zanim cokolwiek wrzucimy na nasz profil na portalu społecznościowym. Nie epatujmy tym, co mamy - mówię tu o wyposażeniu domów, nie udostępniajmy wszystkim wiedzy o tym, kiedy i na jak długo wyjeżdżamy na wakacje. To świetna pożywka choćby dla miejscowych złodziejaszków - ostrzega policjant.

Aby się chronić, warto umieć rozróżnić fałszywe konto. Analizy wskazują, że prawie 60 proc. właścicieli fałszywych profili określa się jako biseksualiści. Konta te mają zazwyczaj sześć razy więcej znajomych niż konta prawdziwe. 97 proc. oszustów zakłada konta, wykorzystując dane kobiet.



ZOBACZ KONIECZNIE:




Źródło: Gazeta Krakowska

Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!



Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo