MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Oto Morskie Oko przed laty. Tak kiedyś wyglądała turystyka nad słynnym tatrzańskim stawem. Zobaczcie zdjęcia

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Morskie Oko na starych fotografiach
Morskie Oko na starych fotografiach Narodowe Archiwum Cyfrowe
Góralskimi saniami, fasiągami, autobusami, albo na piechotę. Tak dawniej turyści wędrowali do Morskiego Oka w Tatrach. A po samym stawie pływali łódkami. Zobaczcie unikatowe zdjęcia sprzed lat.

Morskie Oko od dziesiątek lat cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem turystów. Dla wielu jest to jeden z najpiękniejszych zakątków Tatr – otoczony najwyższymi szczytami.

Miejsce to od zawsze było uznawane za kultowe i prestiżowe. Do tego stopnia, że w 1937 roku jako miejsce swojej podróży poślubnej słynny staw w polskich Tatrach wybrała sobie holenderska następczyni tronu księżniczka Juliana. Arystokratka była zachwycona małymi sarenkami, które przez właścicieli schroniska były hodowane w zagrodzie tuż obok budynku.

Nad Morskim Okiem bywali najbardziej znani ludzie na świecie – z Janem Paweł II na czele. Gaździna schroniska nad stawem gościła prezydentów i koronowane głowy – m.in. ówczesnego księcia Karola, a obecnego króla Wielkiej Brytanii Karola III. Nad Morskim Okiem byli także znani himalaiści - na czele z Edmundem Hilarym, pierwszym zdobywcą Mount Everestu.

Jednak oprócz znanych, nad staw docierali także zwykli turyści. Docierali pieszo, albo góralskimi saniami. Gdy wybudowano asfaltową drogę, do schroniska z Zakopanego kursował autobus dowożący turystów. Gdy w 1988 roku pół drogi zjechało w dół i powstało olbrzymie osuwisko, linia autobusowa została zlikwidowana.

Nad samym stawem zaś istniało drewniane molo, do którego cumowała łódź, którą organizowano przejażdżki po jeziorze. Pierwszy obiekt pływający pojawia się na obrazie Jana Nepomucena Głowackiego namalowanym przy Morskim Oku i datowanym na rok 1837. Łódki w tym miejscu można było spotkać jeszcze krótko po wojnie. Turyści pływali m.in. łodzią "Syrena", która zatonęła w latach 30. XX wieku i przez długi czas nie było wiadomo, w którym miejscu na dnie stawu się znajduje. W 2020 roku, w trakcie szkolenia, nurkom TOPR udało się sfotografować zatopioną „Syrenę”. Dziś pływanie po Morskim Oku jest zabronione.

od 7 lat
Wideo

Ukraiński dron uderzył w radar w Orsku. Przeleciał aż 1800 kilometrów

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski