Otrzymali zaległe pensje

SZEL
Pracodawca wypłacił jej także po 500 zł stanowiące część wynagrodzenia za luty. Pieniądze można było przekazać pracownikom dzięki odblokowaniu części funduszy na kontach zajętych przez komornika.

GORLICE. Załoga Zakładu Maszyn Górniczych dostała wynagrodzenia za grudzień i styczeń.

Wczoraj nie było natomiast wiadomo czy znajdą się pieniądze na wpłacenie miliona złotych, które do dziś powinny trafić do Enionu dostarczającego energię elektryczną do wszystkich spółek Grupy Kapitałowej Glinik. Fabryka ma bowiem duże zaległości w regulowaniu rachunków za prąd i w ubiegłym tygodniu postawiono jej ultimatum. Jeśli nie będzie pieniędzy, to Glinik zostanie pozbawiony bieżących dostaw energii elektrycznej (o czym już informowaliśmy).

Jak się wczoraj dowiedzieliśmy, zarząd Zakładu Maszyn Górniczych, największej spółki Glinika, zdecydował o wydłużeniu o kolejny tydzień przymusowego przestoju w pracy tej spółki. Pierwotnie miał trwać do ubiegłego piątku, ale ponieważ nie pojawiły się pieniądze na zakup materiałów niezbędnych do realizacji kontraktów, trzeba było wydłużyć czas wygaszenia produkcji urządzeń dla kopalni węgla Piast i Bóbrka. Działa to jednak na niekorzyść ZMG, bo kontrakty obwarowane są terminami. O ile jeden może poczekać, bo trzeba go zrealizować do końca maja, to drugi powinien być sfinalizowany w drugiej dekadzie kwietnia. Przypomnijmy, że w Zakładzie Maszyn Górniczych już wcześniej znacznie ograniczono pobór prądu, bo w związku z przestojem nie trzeba było dostarczać energii na hale produkcyjne. Na bieżąco pracują tylko kadry i załoga służb ekonomicznych.

- Z powodu przestoju nie ma sensu dostarczać energii do nieużywanych pomieszczeń - powiedział wtedy "Dziennikowi Polskiemu" prezes zarządu Zakładu Maszyn Górniczych Stanisław Dynda. - W niewielkim stopniu musimy natomiast zapewniać ciepło ze względu na mrozy.

Za czas przestoju załoga otrzymuje 60 proc. zasadniczego wynagrodzenia. Co dla niej istotne, sąd zobowiązał komorników prowadzących postępowanie egzekucyjne do zabezpieczenia w pierwszej kolejności funduszy na wynagrodzenia. Muszą na ten cel zagwarantować kwoty do wysokości średniej krajowej, czyli po 3100 zł brutto. Oznacza to, że pieniędzy na zaległe wynagrodzenia nie można wykorzystać na spłatę długów.

Obecnie do związków zawodowych docierają listy osób typowanych do zwolnienia w ZMG. Spółka zatrudniająca 1100 osób zredukuje obsadę o 390 ludzi. To konsekwencje skorzystania przez były zarząd ZMG z opcji walutowych. Odwołane władze spółki ubezpieczyły wówczas swoje zagraniczne kontrakty na 50 mln euro. Uderzyło to w cały Glinik, który musi teraz spłacać wysokie zobowiązania wobec banków.

(SZEL)

Handlowcy w galeriach rezygnują z pozwu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie