Owad z wyższej... kondygnacji

Redakcja
ABC ochrony roślin

Prawie każdy, z kim rozmawiam, chciałby mieć ogród; mniejszy lub większy, ale własny, ogrodzony drewnianym płotem, poprzecinany krętymi alejkami, w którym mógłby sadzić i przycinać, siać i kosić.
   Te nie spełnione marzenia niektórzy realizują w mieszkalnych blokach, zakładając "ogrody" na balkonach i w loggiach - szkoda tylko że wciąż tak ich niewielu. Kiedy wędruję latem po krakowskich osiedlach, mimochodem spoglądam do góry i oceniam, jak wielu właścicieli balkonów decyduje się na umieszczenie na parapecie chociażby skrzynek z petuniami lub pelargoniami. I przeciętnie zaledwie 5-10 proc. balkonów odróżnia od reszty

zieleń liści i kolorowe kwiaty

posadzonych roślin. Przecież coraz częściej podróżujemy i chyba widzimy, jak kolorowe są austriackie, angielskie czy niemieckie domy. Anglik, zanim pokaże wnętrze mieszkania, oprowadzi najpierw po ogrodzie lub przedstawi rośliny zgromadzone w mieszkaniu. A u nas?... Przecież tak niewiele potrzeba, aby odmienić wygląd okna i balkonu. Wystarczy zakupić dorodne sadzonki pelargonii, surfinii czy petunii i posadzić w wypełnionych ziemią skrzynkach. Na straganach z roślinami ozdobnymi można także znaleźć werbenę czy petunię posadzone do białych doniczek, które wystarczy przynieść do domu i powiesić ponad głową na balkonie. A poza tym kwiaty to nie pieski, które trzeba wyprowadzać na zewnątrz. Rośliny wystarczy systematycznie podlewać, co kilka tygodni zasilać płynnym nawozem i... chronić przed rzeszą "najeźdźców" z zewnątrz. Ale nie martwcie się Państwo - nie jest z tym aż tak źle! Liczne

szkodniki i choroby roślin

ozdobnych na ogół nie występują równocześnie, z tej prostej przyczyny, że każdy z nich lubi coś innego i rozwija się szybciej lub wolniej w zależności od warunków atmosferycznych. Mączlik szklarniowy, nazywany potocznie białą muszką, występuje bardzo licznie na petunii, fuksji oraz na roślinach z rodziny ślazowatych (malwowatych), podczas gdy na spodniej stronie liści pelargonii znaleźć można wyłącznie postacie dorosłe tego szkodnika, nie powodujące większych szkód. Jeżeli jednak uprawiamy rośliny wrażliwe na mączlika i chcemy się także zabezpieczyć przed innymi szkodnikami wysysającymi sok z roślin, to powinniśmy umieścić w glebie owadobójcze pałeczki, np. Provado. Ten sam preparat sprzedawany jest w sprayu bardzo łatwym w stosowaniu.

Mszyce

   Często, siedząc na balkonie, obserwujemy mrówki wędrujące pospiesznie gęsiego do góry, po ścianie budynku i nie wykazujące żadnego zainteresowania roślinami rosnącymi na naszym balkonie. Nietrudno o wniosek. Mrówki podążają do naszego mieszkającego wyżej sąsiada, na którego roślinach żerują mszyce. A mszyce to przecież pluskwiaki, które przez swój organizm "przepuszczają" w ciągu dnia nieraz więcej płynnego pokarmu (soku roślinnego) niż same ważą, i ponieważ nie są go w stanie zgromadzić w organizmie, to nadmiar wydalają na zewnątrz w postaci spadzi. I właśnie kropelki spadzi są tym, czego poszukują mrówki. Tak więc kolonia mszyc produkujących spadź jest dla mrówek tym, czym dla człowieka... stado krów - tyle że mleko jest wytwarzane w całkiem inny sposób! Jeżeli jednak mrówki pojawią się na naszym balkonie, to należy się dokładnie przyjrzeć roślinom i poszukać skupisk mszyc. Z mszycami nietrudno sobie poradzić. Można je zmywać wodą lub niszczyć specjalnymi insektycydami, np. Pirimorem, Pirimiksem czy Abc na mszyce. Często w koloniach mszyc pojawiają się organizmy pożyteczne, które docierają nawet na najwyższe kondygnacje. Nie dziwmy się więc obecności larw bzygów, dorosłych biedronek i ich larw oraz brązowych kuleczek, nazywanych potocznie mumiami, będących kokonami pasożytów mszyc.

Przędziorki i wciornastki

   Jeżeli na liściach uprawianych na balkonie roślin pojawiają się coraz bardziej liczne drobne, srebrzyste lub żółtawe plamki, a całe liście zaczynają żółknąć lub stają się jaśniejsze i opadają, to trzeba wziąć do ręki kartkę białego papieru i energicznie potrząsnąć nad nią gałązką lub liściem. Jeżeli na białym tle pojawią się ciemne, ruchliwe punkciki, to znak, że roślinka została zaatakowana przez przędziorki. Jeżeli jednak na kartce papieru zauważymy ciemne i wąskie 1-milimetrowej długości owady (ruchliwe kreseczki) lub jeszcze mniejsze i żółte, będzie to dowodziło obecności na roślinie wciornastków. Skąd się tu wzięły te groźne maleństwa? Najpewniej doleciały na nitkach delikatnej przędzy (przędziorki) lub biernie, z podmuchami wiatru (wciornastki). I jedne, i drugie można bez trudu zwalczyć Talstarem, a ich licznego występowania można się spodziewać przy suchej i upalnej pogodzie.

Pszczoły i trzmiele - smakosze nektaru

   Jednak nie tylko szkodliwe owady i roztocza odwiedzają rośliny rosnące na balkonach. Pojawiają się tam owady zapylające - pszczoły i trzmiele oraz inne, które są także smakoszami nektaru. Kiedyś poproszono mnie, abym przyjechał i obejrzał kolibra, który codziennie wieczorem odwiedzał balkon znajomej osoby. Pojechałem zobaczyć kolibra, a spotkałem... motyla z rodziny zawisakowatych, który podobnie jak koliber potrafi zawisnąć w powietrzu ponad kwiatkiem i za pomocą bardzo długiej ssawki sięgnąć do znajdującego się w kwiecie nektaru.
   Tak więc balkon z rosnącymi na nim roślinami to także miejsce rozwoju i żerowania innych owadów, których obecność nie powinna nas niepokoić. Tekst i fot. Kazimierz Wiech

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie