Owocniki średnicy stołowego talerza. Wyglądają jak dorodne...

Owocniki średnicy stołowego talerza. Wyglądają jak dorodne pieczarki

Grzegorz Tabasz

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Duże, niegdyś wojewódzkie miasto. W nim reprezentacyjna, dwupasmowa, aleja przedzielona szerokim pasem zieleni. Na trawniku widoczne z oddali kapelusze białych grzybów. Zerkają na nie kierowcy.
Owocniki średnicy stołowego talerza. Wyglądają jak dorodne pieczarki
Ot, miłe urozmaicenie stania w korku. Oglądają je spacerowicze. I niżej podpisany. Jest na co popatrzeć. Owocniki średnicy stołowego talerza. Rosną po kilka sztuk tuż obok siebie. Wyglądają jak dorodne pieczarki. Brązowe blaszki na spodzie kapelusza.

Charakterystyczny, miły zapach. Wpierw pomyślałem o trującej pieczarce żółtej zwanej karbolową, lecz brzydkiego zapachu nie wyczułem. Czyżby była to jadalna i smakowita pieczarka biaława? Nie mam pojęcia. Szczerze mówiąc ani myślę sprawdzać. Już samo podniesienie owocnika z trawy było wyzwaniem.

Wszak ów kawałek zieleni od wieków służył i służy jako wybieg dla wszystkich okolicznych czworonogów.
Gleba przesycona ciężkimi metalami z czasów, gdy do paliw dodawano czteroetylek ołowiu. Zjawisko odnotowałem w pamięci, uwieczniłem na zdjęciu. Na odchodnym usłyszałem od przemiłej starszej pani z psiakiem, iż kiedyś zbierała tu podgrzybki. Ponoć zupa była całkiem smaczna... Masz ci los!

ZOBACZ KONIECZNIE:

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo