Pamięć Kwedyczenki

Redakcja
W dzisiejszym, zawodowym futbolu klub jest dla piłkarza jedynie miejscem pracy. Coraz częściej więc zdarza się, że zawodnik gra przeciw zespołowi, który jeszcze niedawno reprezentował. W podobnej sytuacji było w sobotę na boisku w Ostrowcu Świętokrzyskim dwóch graczy. O ile Wiktor Sydorenko odszedł z Hutnika przed wielu laty, w dodatku w okolicznościach, które nie nastręczają sympatycznych wspomnień, o tyle Tomasz Kwedyczenko rozstał się z ostrowieckim klubem przed niespełna rokiem. Nic więc dziwnego, że rezerwowy bramkarz Hutnika, zanim udał się na swoje miejsce, podszedł do ławki gospodarzy i przywitał się serdecznie z niedawnymi kolegami. Drobny, lecz sympatyczny gest. (KG)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie