Pamiętają o kurierach

Redakcja
Widnieje tam 30 nazwisk kurierów. Wymieniona jest Helena Marusarzówna, narciarka, którą ujęto na szlaku kurierskim i rozstrzelano w 1941 r. w Pogórskiej Woli koło Tarnowa. Wymieniony jest też jej brat, słynny skoczek narciarski - Stanisław Marusarz. Zbiegiem tragicznych okoliczności zmarł on na atak serca, gdy przemawiał na Pęksowym Brzyzku podczas pogrzebu Wacława Felczaka, profesora UJ, który w czasie wojny był szefem placówki przerzutowej kurierów tatrzańskich w Budapeszcie.

Tablicę na Pęksowym Brzyzku ufundowali górale z amerykańskiej Polonii

 (INF. WŁ.) Na murze otaczającym zakopiański Pęksów Brzyzek - Cmentarz Zasłużonych, gdzie spoczywa m.in. wielu kurierów tatrzańskich z czasów II wojny światowej, umieszczono pamiątkową tablicę z ich nazwiskami. Twórcą tablicy z granitu i brązu jest artysta rzeźbiarz Michał Gąsienica Szostak.
 Widnieje tu nazwisko "króla kurierów tatrzańskich" - Józefa Krzeptowskiego, który ponad 50 razy przeszedł kurierskie szlaki. Po wojnie został aresztowany i wywieziony na Syberię.
 Również po wojnie został aresztowany i osadzony w krakowskim więzieniu na Montelupich drugi słynny kurier - Franciszek Roman. W czasie okupacji trafił do Oświęcimia i jako elektryk pracował przy remoncie domu komendanta obozu Rudolfa Hessa. Na Montelupich, w poczekalni u dentysty spotkał się Roman z Hessem. Ten drugi mówi do byłego więźnia: - Za co ja siedzę, to wiem, ale za co ty, polski bohater, który uciekł mi z obozu... tego nie rozumiem.
 Na tablicy wymieniono także Rudolfa Samardaka, kuriera i partyzanta działającego w Tatrach przez całą wojnę; Stanisława Motykę, znakomitego taternika, który na kurierskim szlaku poniósł śmierć w Dunaju koło Szentendre na Węgrzech. Drugim świetnym taternikiem w kurierskiej służbie był Czesław Wrześniak, który zmarł w USA.
 Znajdziemy tu także nazwisko przedwojennej miss piękności - Krystyny Skarbek-Giżyckiej. Gdy "król kurierów" Józef Krzeptowski spotkał ją na tatrzańskim szlaku, opowiadał, że "dech mu zaparło, tak piękną ujrzał kobietę". Była bardzo bojową i odważną kurierką. Z kurierskich szlaków trafiła do wywiadu angielskiego i działała we Francji. Zaraz po wojnie zakochał się w niej bez pamięci szef stewardów pewnego okrętu i już w Londynie, gdy Krystyna wychodziła z hotelu, przebił ją sztyletem.
 Pamiątkowa tablica kurierów tatrzańskich ma w tytule "Łączność zagraniczna Komendy Głównej AK Zagroda. Wyjaśniam: w czasie wojny kierowniczką Oddziału Piątego Łączności z Zagranicą Komendy Głównej AK o kryptonimie "Zagroda" była kapitan Emilia Malesa używająca pseudonimów "Maniuta", "Marcysia", "Miłasza". Po wojnie została aresztowana. Gdy wyszła na wolność, popełniła samobójstwo. Była żoną owianego legendą partyzanta AK "Ponurego" - Jana Piwnika. Wielka szkoda, że nazwisko szefowej "Zagrody", której podlegali m.in. kurierzy tatrzańscy, nie zostało uwidocznione na tablicy.
 Spośród żyjących kurierów, na tablicy widnieje nazwisko Stanisława Frączystego z Chochołowa, który w październiku 1941 roku przeprowadził z Budapesztu do okupowanego kraju marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego.
 Drugim żyjącym kurierem uwiecznionym na tablicy jest dr Wincenty Galica, członek honorowy Związku Podhalan, również więzień obozu zagłady w Oświęcimiu.
 Uroczyste odsłonięcie tablicy kurierów tatrzańskich odbędzie się 12 sierpnia, podczas I Światowego Zjazdu Górali Polskich. Tablicę ufundowali górale z Polonii w USA, rodem z wioski tatrzańskiej Sierockie, położonej za Gubałówką.

WOJCIECH JARZĘBOWSKI

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie