Papieskie miasto odcięte od świata

Redakcja
Udostępnij:
Kolejny przewoźnik zdecydował, że nie będzie obsługiwał połączeń w Wadowicach. Tym razem kursy postanowiła zawiesić PKS Pszczyna. Podobno linie są nieopłacalne. Mieszkańcy i samorządowcy są zaniepokojeni. Obawiają się, że niedługo powiat wadowicki będzie komunikacyjną pustynią.

Marek Studnicki z Wadowic martwi się, czym dojedzie i czym wróci z Ponikwi FOT. ROBERT SZKUTNIK

WADOWICE. Ubywa kursów PKS i PKP. Dojazd do miasta staje się coraz trudniejszy. Mieszkańcy protestują.

Jak poinformowała PKS Pszczyna, zawieszona zostaje linia Kraków-Cieszyn. W związku z tym nie są wykonywane kursy: Wadowice-Kraków przez Brzeźnicę o godz. 4.40, Kraków - Cieszyn o godz. 6.30 i 15.40 oraz Cieszyn-Kraków godz. 11.00, 19.40, a także Kraków-Wa-dowice o godz. 23.00.

- Dużą stratą jest likwidacja popularnego połączenia ostatniego autobusu z Krakowa do Wadowic o godzinie 23, który był jedyną możliwością na powrót do domu dla tych, którzy pracowali w Krakowie na drugą zmianę - mówi Janusz Skoczylas z Wadowic. I dodaje, że właśnie tym kursem wracali także ludzie, którzy przyjeżdżali pociągiem ekspresowym z Warszawy. Teraz trzeba czekać do rana.

Ale to nie koniec złych wieści. Zawieszono także część kursów na liniach lokalnych. Do Ponikwi (Wadowice-Ponikiew o godz. 10.45 i 22.15) oraz Ponikiew-Wadowice o godz. 11.25 i 21.00 i wszystkie połączenia na tej linii w soboty.

Jest się czym niepokoić, bo to PKS Pszczyna przejęła trzy lata temu tabor, kierowców i kursy likwidowanego wtedy oddziału PKS Wadowice. A teraz wycofuje się z Wadowic.

- To się nam po prostu nie opłaca. Autobusy jeździły puste - mówi Piotr Piotrowski, prezes PKS Pszczyna. Dodając, że bywały dni, gdy autobusy były pełne, ale to nie wystarczało na utrzymanie linii.

Ponadto PKP Przewozy Regionale poinformowały o tym, że od grudnia zawieszą kursowanie pociągów linii 117 Kraków-Bielsko.

- Czym wówczas dojadą ludzie do pracy do Krakowa i Bielska oraz studenci? - mówi Czesław Rajda, radny powiatowy. Dodając, że mieszkańcy zaczęli zbiórkę podpisów w celu ratowania tej linii.

Pasażerowie uważają, że zarówno pociągi, które jeżdżą przepełnione w czasie weekendów, jak i autobusy, byłyby pełne, gdyby godziny ich odjazdów były dobrane tak, aby ludzie mogli nimi dojechać do pracy i z pracy. W efekcie już niedługo do niektórych miejscowości powiatu będzie można dostać się tylko własnym samochodem.

PKS w Wadowicach zlikwidowano 3 lata temu. Syndyk wystawił na sprzedaż z wolnej ręki działki PKS przy ul. Wenecja i dworzec autobusowy (cena wywoławcza wynosiła 2,4 mln zł). Na sprzedaż wystawiono również 49 autokarów, maszyn i urządzeń stacji obsługi pojazdów czy warsztatów. Tutaj proponowana cena to milion złotych. Autobusy, załogę oraz kursy kupiła PKS w Pszczynie, a resztę majątku Polskie Składy Budowalne. Dworzec przejęło miasto Wadowice.

Robert Szkutnik

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie