Papież próbuje budować mosty

Nazaret
Udostępnij:
Wczoraj rano Ojciec Święty rano przybył z Galilei do Nazaretu. Po przylocie helikopterem udał się na odległe o około 2 km błonia, gdzie była celebrowana msza św. Na trasie przejazdu Benedykt XVI witany był entuzjastycznie - wśród chorągiewek powiewały także polskie barwy.

PIELGRZYMKA. W Nazarecie Benedykt XVI mówił o świętości rodziny i stosunkach z muzułmanami

Na mszę św., którą wraz z papieżem celebrowało kilkudziesięciu kardynałów i biskupów oraz kilkuset księży, przybyło około 40 tys. pielgrzymów z całego Izraela; bardzo wielu było Arabów.
Wiele miejsca papież poświęcił świętości rodziny - prosił, aby wzorować się na Maryi i Józefie. Mówił też o potrzebie wierności małżeńskiej, której dotrzymywać powinni zarówno mężczyźni, jak i kobiety, uświęceni przez sakrament małżeństwa i otwarci na dar nowego życia.
- Rodzina zbudowana na miłości - powiedział papież - jest powołana do bycia "Kościołem domowym", miejscem wiary, modlitwy i miłującej troski o prawdziwe dobro każdego swego członka.
Benedykt XVI, który w toku swej pielgrzymki krytykował mur dzielący palestyńskie terytoria od Izraela i wskazywał na potrzebę ułożenia relacji izraelsko-palestyńskich oraz odrzucenia nienawiści i uprzedzeń, w Nazarecie wezwał do pokojowej koegzystencji między chrześcijanami i muzułmanami.
W tym izraelskim mieście zwanym "kwiatem Galilei", w którym ludność arabska stanowi większość, a chrześcijanie 30 proc. ludności, dochodziło do starć między tymi dwiema grupami mieszkańców. Powodem konfliktów, do których nawiązał papież, był zamiar wzniesienia przez muzułmanów meczetu naprzeciwko Bazyliki Zwiastowania.
- Gdy mamy wspólnego Boga - trzeba budować mosty, odrzucić niechęć, uprzedzenia, ponieważ one zabijają najpierw dusze ludzi, a potem ich ciała - mówił Benedykt XVI.
Po południu papież spotkał się z wyznawcami innych religii. Trzymając za ręce rabina i imama, modlił się o pokój w Ziemi Świętej, podczas gdy inny rabin intonował "Salam, szalom" - pokój w językach arabskim i hebrajskim.
O godz. 16 Benedykt XVI zszedł do groty Zwiastowania w Nazarecie na modlitwę prywatną. Po niej udał się do górnego kościoła, gdzie zebrani księża, siostry zakonne, przedstawiciele grup modlitewnych witali go z ogromnym aplauzem. Ojciec Święty przewodniczył w bazylice uroczystym nieszporom. Wieczorem helikopterem powrócił do odległej o 180 km Jerozolimy.
Dziś przed południem przewidziane jest spotkanie ekumeniczne w siedzibie patriarchatu grecko-prawosławnego w Jerozolimie, następnie papież uda się do Bazyliki Grobu Pańskiego.
W Betlejem rozmawiałem z młodym sprzedawcą pamiątek. Zwierzył mi się, że jest bogaty, ale nic mu z tego, ponieważ nie może wydać swoich pieniędzy. - Gdybym kupił sobie samochód, mógłbym nim jeździć tylko po Betlejem, bo za mur mnie nikt nie wypuści. Mój dzień ogranicza się tylko do pracy, spania i jedzenia. Moja siostra mieszka w Jerozolimie, nie widzieliśmy się od ośmiu lat, a to zaledwie 8 kilometrów - mówił.
Właściciel dużego sklepu z pamiątkami w Nazarecie opowiadał natomiast, jak ważne jest, by do Ziemi Świętej przyjeżdżali chrześcijanie - bez nich te wszystkie miejsca stracą blask i znaczenie. - Nie chciałbym, żeby Arabowie widzieli, że zostaliśmy opuszczeni - mówił.
Ks. Jarosław Cielecki (Nazaret)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie