Paraliż w Śródmieściu. Urzędnicy nie reagują [WIDEO]

Arkadiusz Maciejowski
Zator na skrzyżowaniu ul. Loretańskiej i Studenckiej
Zator na skrzyżowaniu ul. Loretańskiej i Studenckiej Adam Wojnar
O tym się mówi. Mieszkańcy ulic między pierwszą a drugą obwodnicą Krakowa mają dość samochodów tkwiących w zatorach pod ich oknami. Domagają się zmian w organizacji ruchu.

Od kilku dni mieszkańcy m.in. ul. Loretańskiej, Czapskich czy Studenckiej mają ogromny problem, aby rano wyjechać spod swoich kamienic a po południu do nich wrócić. Pod ich oknami tworzą się bowiem tak gigantyczne zatory, że przejechanie 100 metrów zajmuje w godzinach szczytu nawet 60 minut.

Autor: Arkadiusz Maciejowski

Powodem jest remont ul. Podwale, której newralgiczny fragment (od ul. Piłsudskiego do teatru Bagatela) został sześć dni temu wyłączony z ruchu. Kierowcy, szukając dogodnych dla siebie objazdów grzęzną w ogromnych korkach na wąskich ulicach między pierwszą a drugą obwodnicą Krakowa. Właścicieli aut, jak i mieszkańców Śródmieścia najbardziej bulwersuje to, że urzędnicy z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu nie zamierzają podejmować żadnych działań, by poprawić sytuację. Twierdzą, że "problemy powodują głównie kierowcy" i ich zdaniem sytuacja wkrótce sama się poprawi.

Przypomnijmy, że modernizacja jezdni i torowisk w ul. Podwale rozpoczęła się w marcu. Przez pierwsze tygodnie prac wyłączona z ruchu została jednak tylko jedna jezdnia i wciąż można było przejechać spod teatru Bagatela w kierunku m.in. filharmonii. Wszystko zmieniło się 7 kwietnia, gdy robotnicy zajęli się zrywaniem starej nawierzchni również na drugiej jezdni i fragment ul. Podwale został całkowicie wyłączony z ruchu.

Wtedy właśnie rozpoczął się dramat mieszkańców okolicznych ulic. - Ostatnio starałem się dojechać do swojego mieszkania przy ul. Loretańskiej naprzeciwko klasztoru Kapucynów. Utknąłem na ul. Czapskich i odcinek liczący zaledwie kilkadziesiąt metrów pokonałem w 40 minut - przyznaje Mikołaj Kornecki, architekt, przewodniczący Obywatelskiego Komitetu Ratowania Krakowa.

Wszystko dlatego, że kierowcy jadący ul. Straszewskiego w kierunku teatru Bagatela zmuszeni są skręcać w ul. Piłsudskiego. - I tu zaczyna się krążenie po kolejnych ulicach. Pod naszymi oknami tworzą się zatory, a spaliny trafiają do mieszkań - dodaje Mikołaj Kornceki.

O tym, jak fatalna jest sytuacja, przekonaliśmy się w piątek ok. godz. 16, gdy udaliśmy się na ul. Loretańską i Studencką. Jedna z mieszkanek przez ponad 20 minut siedziała w swoim samochodzie zaparkowanym przy kamienicy, bo nie mogła włączyć się do ruchu. - Właśnie mój klient zrezygnował i wysiadł bo stoimy już tutaj kilkanaście minut i nie wiadomo, co będzie dalej - podkreślał Tomasz Róg, taksówkarz.

Mieszkańcy zakorkowanych ulic nie wyobrażają sobie, aby taka sytuacja miała trwać jeszcze przez ponad dwa miesiące. A minimum tyle czasu zajmie jeszcze remont na Podwalu. - Postulujemy, aby na Loretańskiej i innych okolicznych ulicach wprowadzić zakaz wjazdu dla tzw. obcych samochodów. Nie może być tak, że żyjemy w gigantycznych spalinach i nie możemy dojechać do posesji - mówi Mikołaj Kornecki. - Dla ruchu tranzytowego powinien zostać objazd tylko przez Aleje - dodają mieszkańcy.

Urzędnicy z ZIKiT nie zamierzają jednak wprowadzać żadnych zmian. - Z oceną organizacji ruchu należy jeszcze poczekać. Na razie jest na to zbyt wcześnie. Naszym zdaniem sytuacja się wkrótce poprawi - przekonuje Piotr Hamarnik z ZIKiT.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 22

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

o
ototo

a fatalna organizacja fatalną - nie wiadomo po co kupa aut wjeżdża w Krupniczą i Garbarską - tu niczego dla nikogo nie ma. Winien być zakaz, a wjazd tylko dla mieszkańców, dla taxi, dostawczaków. Smród jest taki, że głowę obrywa.

g
gosc

A kogo to obchodzi że mieszkancy śródmieścia się czegoś znów domagają.
Oni nie są pępkiem krakowa.
Nie podoba się proszę się wyprowadzić na obrzeża. To jest miasto nie wieś

G
GT

Boli?

n
nieomylny

może piszę z uczelni?...

k
kk

Ja nie pisze o warunkach, piszę o niechęci mieszkańców śródmieścia do innych mieszkańców i ich niczym nieuzasadnionego poczucia wyższości oraz przeciw uprzywilejowaniu jakie sobie chcą wywalczyc na wspólnym terenie.

k
kamil325i

Zapraszam do śródmieścia proszę sobie pomieszać i wtedy zobaczymy!!!

k
kk

sam zaczniesz placic w rodzinnej wiosce.

k
kk

I cóz mieszczuch krakowski od 10 lat powiesz? U siebie w rodzinnych miasteczkach i wsiach zaczniesz płacić.

k
kk

Tak właśnie kończy się patrzenie nie dalej niż koniec swojego nosa!

k
kk

Tylko oni się liczą, a innych mieszkańców Krakowa maja w nosie najchętniej zabroniliby im w Śródmieściu przebywać, bo autami jeżdżą, śmiecą, hałasują. Jakaś szklachta miejska się z nich robi. Niech sobie wykupią śródmieście to będą tam rządzić na swoim. Póki co teren jest publiczny i jak im się nie podoba to niech się ze śródmieścia po prostu wyniosą

x
xXx

Napisałem "lepsze nieco powietrze" - bo jest NIECO lepsze, co pokazują statystyki. W zimie owszem kominy dają jak inne, ale w zależności od gminy lepiej lub gorzej się to wywiewa i dodatkowo latem nie ma tyle syfu z rur wydechowych.

a
a

z tym "czystym powietrzem" i "ciszą" za Krakowem. W ostatnich miesiącach ile razy byłem za Krakowem to smród w podkrakowskich, zadymionych wioskach był nie do zniesienia. Czym oni się tam ogrzewają ? Z tą ciszą to jest tak że w mieście jak jest szum od ulicy to na inne hałasy nie zwracasz tak uwagi, a na pozornie cichej wsi, zdenerwuje cię już np. szczekanie psa, trzaskanie drzwiami od samochodu, hałasujący pijak itd. więc pojęcie ciszy i hałasu jest dość szerokie.

p
plakietka

ah z takimi analizami to powinieneś mieć już profesora, marnujesz się chłopie pisząc komentarze

x
xXx

GT, widzisz, ja jestem mieszkańcem Krowodrzy, więc jak kulą w płot trafiasz z pytaniem o remonty dróg do mnie... bo akurat płacę podatki w tym padole. Co nie zmienia faktu, że uważam co uważam: zwalanie przyczyn problemów na "przyjezdnych" to tylko robienie zasłony dymnej. Hipotetycznie, jeśli nawet wyrzucimy wszystkich zza miasta, to i tak okaże się, że dalej jest lipa. Będziemy się wówczas przerzucać jak? Między dzielnicami? A może ulicami? A może klatkamii schodowymi?
Takie myślenie prowadzi do nikąd.

Poza tym, jeśli nigdy i nigdzie nie wyjeżdżasz, to po co ci samochód?
Ponoć Kraków jest tak dobrze skomunikowany.....

n
nieomylny

Śmieszne. Znów mieszkańcy się domagają... z tym, że ulice nie są ich! Ulice są PUBLICZNE tak jak z resztą chodniki na których parkują samochody. Jedynym sposobem na to, żeby w Krakowie zaczęło się dziać lepiej jest wspólne działanie wszystkich jego mieszkańców. Na razie mamy "rozbicie dzielnicowe" i każdy nie swój jest jak wróg. A kasa miasta jest wspólna... Zapewne nawet więcej płacą mieszkańcy obrzeży, bo ludzie młodzi, dobrze zarabiający mieszkają na osiedlach jak Ruczaj czy Prądniki w nowych blokach, podczas gdy emeryci siedzą w śródmieściu.

Zmiany zapewne miały by znów dawać plakietkę i prawo mieszkańcom, a reszta wio! za II obwodnicę? Niedoczekanie...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3