Park kulturowy do poprawki. Mają zniknąć kluby erotyczne

Agnieszka Maj
Żywa reklama na ulicy Grodzkiej w Krakowie
Żywa reklama na ulicy Grodzkiej w Krakowie fot. Andrzej Banaś
Udostępnij:
Przestrzeń miasta. Plagą Krakowa są teraz tzw. żywe reklamy, parasolki, ulotki i tandeta.

Po pięciu latach funkcjonowania parku kulturowego Stare Miasto okazało się, że centrum Krakowa wygląda jeszcze gorzej, niż przed jego wprowadzeniem. - Poprawę widać w zasadzie tylko na fasadach kamienic, z których zniknęły szpecące reklamy. Za to na ulicach pojawiły się tzw. żywe reklamy i tłumy naganiaczy - mówi Paweł Hałat ze stowarzyszenia Przestrzeń-Ludzie-Miasto.

Wieczorem Rynek Główny i jego okolice przypominają tandetny bazar. Przechodniów zaczepiają agresywni naganiacze wynajęci przez kluby, panie z różowymi parasolkami namawiają do odwiedzenia klubów go-go. Do tego tłumy ulotkarzy z balonikami oraz sprzedawcy tandetnych pamiątek.

Sposób na kluby go-go

Nowe zapisy parku kulturowego mają to zmienić. Rozpoczęły się przygotowania do wprowadzenia dodatkowych zakazów na terenie krakowskiego Starego Miasta. Mają one doprowadzić do usunięcia z centrum (ale nie z Kazimierza) ulotkarzy, naganiaczy i klubów go-go.

Problem w tym, że władze miasta nie wiedzą jeszcze, w jaki sposób wprowadzić skutecznie w życie te obostrzenia.

Magistrat posiada opinie prawne, z których wynika, że nie ma podstaw, aby zakazać np. rozdawania ulotek. - Pracujemy teraz nad tym, aby jednak znaleźć sposób na wprowadzenie nowych przepisów zgodnie z prawem. Nie chcemy uchylenia uchwały przez wojewodę - mówi Filip Szatanik, wicedyrektor Wydziału Informacji krakowskiego magistratu.

Pomysł na usunięcie z zabytkowego centrum klubów erotycznych mieli natomiast radni. - Proponowaliśmy, aby na wyższych piętrach kamienic mogły znajdować się tylko mieszkania. W nich nie jest możliwe prowadzenie działalności gospodarczej, czyli także klubów erotycznych - mówi Grzegorz Stawowy, przewodniczący Komisji Planowania Przestrzennego w Radzie Miasta. Kluby powstają jednak także na parterach i w piwnicach. - Można spróbować zakazać w centrum miasta pewnych rodzajów działalności gospodarczej, np. klubów go-go - sugeruje Stawowy.

Prawnicy twierdzą, że jest to teoretycznie możliwe. - Park kulturowy właśnie po to istnieje, aby wprowadzić na jego terenie pewne ograniczenia , których gdzie indziej nie ma. Ważne jest jednak odpowiednie uzasadnienie tych zapisów, tak aby były zgodne z konstytucją - mówi Artur Słowik, wicedyrektor Wydziału Prawnego i Nadzoru Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Nowością w parku kulturowym mają być także zasady reklamowania się instytucji, które mają swoje siedziby na Starym Mieście. Teraz Muzeum Historyczne Miasta Krakowa czy Międzynarodowe Centrum Kultury nie mogą na kamienicy umieścić informacji na temat swojej wystawy. - Ten przepis trzeba poprawić. Ważne jest jednak, aby takie reklamy nie zasłoniły całej kamienicy - zaznacza Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator zabytków.

Park kulturowy został wprowadzony w Krakowie w 2010 roku, jako pierwszy tego rodzaju eksperyment w Polsce. - To wielkie osiągnięcie Krakowa, który przedtem był bardzo zaśmiecony reklamami - uważa Witold Cęckiewicz, architekt . Jego zdaniem problemem jest jednak to, że przepisy parku kulturowego są omijane.

- Turyści przyjeżdżający do Krakowa są zaskoczeni tym, jak wspaniałe zabytki ulegają dewastacji przez sąsiedztwo tandety. Potrzebny jest jeszcze większy rygor, aby odsłonić urodę Krakowa - uważa Witold Cęckiewicz.

[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska elektromobilność w liczbach

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

k
krk
-mysli ze:k.... i zlodziej nie powinni miec miejsca w STOLECZNYM MIESCIE KRAKOWIE!!
n
nasi milusińscy
panowie majcher z dziwiszem lubią tam zaglądać i dlatego kluby dalej są?
w
w tym Krakowie ,
kluby go-go , tandeta, zulia , menele i deweloperka , czy pan prezydent Majchrowski z Miejska Straza Przyboczna , a moze u licha permanentne bezholowie mamy. Czas do roboty sie zabrac po 16-tu latach.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie